Ja niestety nie posiadam takich wyjadaczy, więc sam muszę zadbać o swoje oblężenia...Mój łuk robi całkiem spore spustoszenie na wrogich murach, dając tym samym osłonę swoim.Ale kiedy Ci wejdą na mury "nie ma bata", muszę wejść i pomóc utrzymać przyczółek, ponieważ moi ziomkowie, po krwawym podejściu, dość szybko są wypierani poza niego.Muszę więc rzucić się w wir walki i rąbać czerepy mieczem, do czasu nadejścia wsparcia, a kiedy do tego dojdzie to.....to RLG :D - na każdej konfiguracji, nawet najniższej!A szkoda, ponieważ różnica między 2.3, a 2.41a, jest ogromna