Jak już pisałam wcześniej i Araden. Hannibal przeprowadził armię ze słoniami od Hiszpanii przemierzając południową Francję, by w Italii rzucić Rzymian na kolana. Historykiem nie jestem, nie wiem czy jego ofensywa była skazana na klęskę. Osobiście uważam, że Kartagińczycy przegrali tylko dlatego, że nie potrafili się dogadać, tak jak Polacy. Po unii personalnej 1568 Polska była najsilniejszym i największym królestwem w europie wschodniej. Gdyby Polscy królowie nie musieli bezustannie iść na ustępstwa szlachty, to korona Czech, Węgier a nawet samej Rosji mogłaby należeć do korony Polskiej. Uważam że w historii polski mieliśmy czterech zacnych mężów: Sobieski, Czarniecki, Batory i Piłsucki.
No ale dosyć tego offtopica, rozpisałam się troszku :D
Tak więc powracając do słoni, to nie widzę tutaj żadnego problemu. Nie pomyśleliście o jednej istotnej sprawie. A mianowicie o warunkach atmosferycznych, które równoważyły by zastosowanie jednostek. W grze mamy lasy, stepy, tajgi, pustynie. W modzie na którym obecnie gram, są wielbłądy, osły i konie. I jak myślicie, jakim cudem konie mogą "hasać" po pustyni bez żadnych konsekwencji ? Tak więc uważam że jednostki używające konie na pustyniach dostają punkty karne, natomiast wielbłądy punkty premii. Tak samo dotyczyłoby słoni, które raczej można by było swobodnie używać na terenach danej frakcji jak to opisał Araden. W głębi terytorium danej frakcji.