1.Według mnie jest to poprawna nazwa, broń grze nie posiada oprawy mieczowej, a rapiera, wiec Twoja propozycja jest błędna. Możesz oczywiście podać jakieś źródło wskazujące na to że rapiero-miecz to błędna nazwa?
2.Nie spotkałem się z narzekaniami na piechotę polską, dlaczego według Ciebie są aż tak źli?
3.Nie mamy wpływu na to kto jaką jednostkę wybierze.
4.Mówisz o segbanach, są w grze. Nie mam materiałów o tym jak wyglądali, także przypominają resztę tatarów.
7.Będą drogie więc i rzadkie.
8.To ma być broń prowizoryczna, dla chłopów między innymi.
9.To wiadomo, jednak gracze chcą berdysze.
10.Chyba nie chcesz żeby grac mógł oddać tylko jeden strzał na rundę?
11.Tego nie da się odwzorować, gracz robi co chce.
1. Może być również miecz w oprawie rapierowej. Żygulski Zdzisław, Broń w dawnej Polsce, Warszawa 1982, PWN, s. 157
2. Ponieważ mają za małą siłę ognia, nie posiadają muszkietów, które w rzeczywistości posiadali.
3. Stosunek liczbowy pikinierów do muszkieterów podałem jako poparcie tezy, że okres moda to schyłek pikinierów. Wiadomo, że gracze wybierają kogo chcą, ale pikinierzy są naprawdę silni (sam często biorę pikiniera i co najwyżej obawiam się kulki z muszkietu).
4. Mój błąd jeżeli chodzi o nazwę, bo ją zapomniałem i dlatego wydawało się mi, że ich nie ma w grze. Przepraszam. Mam materiały o segbanach tylko muszę je wygrzebać. Z tego co na razie pamiętam to to, że posługiwali się janczarkami.
8. Tylko trochę się to kłóci z historią, bo takie pistolety nie istniały, a przynajmniej nie były powszechne. Nie lepiej dać samopałów po prostu?
10. Pisałem w kontekście dyskusji powyżej, co zaznaczyłem: "Poruszona wyżej sprawa".
11. Szkoda :(
Sikora z kolei w swojej pracy podaje przykłady wręcz nieprawdopodobne, że szarżę kontynuowały np konie którym kula urwała kończynę, i powołuje się przy tym na teksty źródłowe. Cytatami sypnę może później.
O czośnikach dałem informację właśnie na podstawie "Z dziejów husarii" Sikory. Sam tam pisze o panice koni. Czośnik to inna sprawa niż postrzał - gwóźdź wbija się w kopyto końskie i uniemożliwia bieg. Z tymi końmi szarżującymi bez nogi bym uważał. To wbrew logice. Zaproponowałem czośniki w zamian za osłabienie pikinierów. Nie są one tak straszne, bo trzeba w taki pojedynczy gwóźdź trafić, ale może rzeczywiście - dla gry to przesada, która popsuje rozgrywkę.
Co do przedstawień graficznych rajtarii w pełnych zbrojach - uważałbym z opieraniem się na źródłach malarskich z epoki. Na którymś obrazie bitwy pod Chocimiem z 1673 roku widać jak husaria wykonuje cięcia koncerzami :) Malarz nie malował podczas bitwy, mógł co najwyżej szkice wykonywać, więc wiele przedstawień to jego wymysł. Jeśli malował na jakimś dworze to miał pełno przykładów takich pełnych zbroi paradnych. Podobnie relacja ze ślubu - to zapewne zbroje paradne. Co do Gembarzewskiego - na moje oko to kirasjerzy, a nie rajtaria.