Tak się tu naparzacie argumentami, a przecież rozwiązanie jest banalnie proste, i podałem je posta temu. Na pewno mnóstwo osób się obruszy, ale Tatarzy powinni potrafić rozwalić każdą inną kawalerię strzelecką nie ponosząc dużych strat. Inna sprawa, że nie powinni tego robić całą rundę, dlatego, co pisałem wcześniej, należy im obniżyć liczbę strzał. Dzięki temu będą sobie mogli roznieść w pył dowolny oddział lekkiej kawalerii, ale potem będą w zasadzie bezbronni (słabe pancerze, przeciętne uzbrojenie, nie poradzą sobie z ,,cywilizowanymi'' jednostkami). To rozwiązanie zadowoli wszystkich, Tatarów - bo wystarczy że nie będą spamować strzałami, i wszystkich innych, bo konni łucznicy nie będą uciekać w nieskończoność.