Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Prophesy of Pendor  (Przeczytany 646153 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Lunarion

    • Obserwator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 164
    • Piwa: 12
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2625 dnia: Grudnia 02, 2014, 11:54:55 »
    To nie jest błąd, będziesz mógł zobaczyć i zmienić jego ekwipunek dopiero jak wbijesz 30lv.

    Offline Rzepson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2626 dnia: Grudnia 02, 2014, 12:49:16 »
    Ja mam 27 lvl i mogę normalnie wszystko robić. Tylko nie polecam mieć go w teamie bo on ma problem prawie ze wszystkimi towarzyszami. Przez to 3 mi odszedło.
    Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść.

                                                                      Bertrand Russell

    Offline WarHammster

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 34
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • Blog modelarski Chomika
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2627 dnia: Grudnia 02, 2014, 14:58:36 »
    Bardzo dziękuję za informacje. Nie doczytałem na wiki: Lethaldiran is the only companion whose equipment cannot be accessed until level 30 (most likely to prevent players from just taking his equipment for themselves).

    Mam go w teamie zgodnie z opcją 4 z FAQ z wiki Pendory. Aktualnie nie miałem jeszcze żadnych zgrzytów na tle rasowym ;):

    ◾Maximum Companion Count Option #4 (For the Chivalry Haters)
    Roland-Jocelyn-Diev-Sigismund-Leslie-Kaverra-Lethaldiran-Julia-Boadice
    Key Points about option #4
    - This is probably the most hard core, kick ass warring joint ever. -
    - Though you lack a medic with this build.
    - Feel free to run from battles as much as you like, surrender, pay off bullies and bandits, leave some men behind to cover your escape, and even then everyone is happy!

    http://pop3.wikia.com/wiki/Companions

    Offline Rzepson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2628 dnia: Grudnia 02, 2014, 15:44:21 »
    Bo to chyba zależy z jakimi towarzyszami ma doczynienia...
    Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść.

                                                                      Bertrand Russell

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2629 dnia: Grudnia 02, 2014, 20:46:29 »
    Ja mam 27 lvl i mogę normalnie wszystko robić. Tylko nie polecam mieć go w teamie bo on ma problem prawie ze wszystkimi towarzyszami. Przez to 3 mi odszedło.
    Tak jak każdy inny towarzysz ma problem tylko z dwoma... w FAQu sobie zobacz. I piszę się 'odeszło'.

    @ Warhmamster
    Co do tego dialogu, to chyba powinna być inna kwestia, ale pewnie zmiana w modzie zaszła po tym jak tłumaczyło się tę kwestię i tak zostało(tzn. tak mi się tylko wydaje).

    Jest kilka możliwości na stabilną ekipę towarzyszy, maksymalna liczba towarzyszy to 14, ale to wymaga ścisłego trzymania się instrukcji i jak najszybszego zebrania wszystkich towarzyszy, żeby spory i 'polubienia' zachodziły równomiernie i minimalizowały ryzyko odejścia. Łatwiejsze są mniej liczebne opcje. Są też takie zestawy, które np. umożliwiają wykonywanie niehonorowych działań bez pretensji towarzyszy.

    Offline Rzepson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2630 dnia: Grudnia 02, 2014, 23:27:19 »
    No tak... Mała literówka. Ale to co napisałeś jest bardzo ciekawe. A jakich towarzyszy polecacie żeby mieć i lekarza i inżyniera i inne potrzebne osoby by nie rozwijać w własnych statystykach umiejętności drużynowych? I jeżeli wiecie gdzie mniejwięcej ich odnaleść?
    Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść.

                                                                      Bertrand Russell

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2631 dnia: Grudnia 03, 2014, 01:10:21 »
    Żaden z towarzyszy nie ma od razu chirurgii na dobrym poziomie, więc najlepiej medyka zrobić z nisko lewelowych postaci jak Leslie czy Ansen. Trzeba im dać na początku trochę w siłę, żeby mogli używać w miarę dobrych zbroi, również chociaż 2 pkt tarczy, żeby mogli tych lepszych używać, i dać im po dwie albo nawet trzy tarcze, w razie ich zniszczenia i jednoręczną broń obuchową, bo sieczna a nawet kłująca będzie zjeżdżać po pancerzu przeciwników, choć dobrym pomysłem jest dać im jednoręczną włócznię, którą dają radę zatrzymać szarżującego na nich konnego i ustawić razem ze strzelcami, żeby nie brali udziału w walce. Dopiero gdy będą mieć jeździectwo na 4/5 i opancerzą kobyłę, mogą w miarę bezpiecznie brać udział w walce. Ich rolą na polu bitwy jest przeżyć, żeby zawsze ich skill chirurgii się liczył przy obliczaniu ofiar.
    Po zapewnieniu tego pakować w inteligencję i w te 3 umiejętności medyczne, dodatkowo w handel czy inżynierię i inne takie. Dobrze jest mieć też u własnej postaci choć te 2 pkt w chirurgii dla bonusowego +1.
    Imho lepiej mieć Leslie, bo Donovan i Kassim, których nie lubi(więc nie będzie można ich mieć w drużynie) są gorsi(poziomem, skillami, ekwipunkiem) od Fredericka i Boadice, których nie lubi Ansen. Chociaż niższy poziom Donovana i Kassima też może być plusem, jeśli chce się mieć większy wpływ na staty towarzyszy, bo oni jeszcze sporo poziomów zdobędą. No i są znacznie tańsi.

    Towarzysze są rozsiani po tawernach i znajduje się ich raczej losowo.

    Tak właściwie to właśnie najbardziej opłacalne jest zrobienie ze swojej postaci medyka czy inżyniera, itp., ze względu na bonus dla drużyny z własnych statów. Oczywiście to jest kosztem siły, zręczności i umiejętności walki, ale coś za coś. Długoterminowo posiadanie bohatera z wysoką inteligencją i charyzmą jest bardziej opłacalne.



    Offline Rzepson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2632 dnia: Grudnia 03, 2014, 11:00:31 »
    Ogólnie to ja na swojej postaci wszystko pakuję w Charyzme i tam kapkę w siłę (Cha:30 Sił:18) I w miarę wygodnie mi się walczy. Nie wiedziałęm że jeżeli medyk polegnie na polu wali to potem jego umiejętności nie są zaliczane. To bardzo cenna informacja za co dziękuję. Ansena mam w swojej drużynie i u niego rozwijałem gówne zdolności medyka i teraz ma po 10 pkt w tych skillach + Inżynieria. Jedynie kogo potrzebuje to osoby którą mogę rozwijać pod zwiadowcę(?) Mam taką osobę ale ona jest po prostu słaba. Ma dobry ekwipunek (zadbałem o to) i za przeproszeniem gówno robi w bitwie. Zwykle jako pierwszy umiera i nie łapie w ogóle doświadczenia ;/
    Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść.

                                                                      Bertrand Russell

    Offline Lunarion

    • Obserwator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 164
    • Piwa: 12
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2633 dnia: Grudnia 03, 2014, 18:49:07 »
    Co do postaci, to ja wykorzystywałem Qualisy na eliksiry u handlarza książkami (tak, wiem, można za nie odblokować kopalnie i uber bronie, ale mi wystarcza łuk od boga i półtoraręczny runiczny kupiony w zwykłym sklepie). Taki eliksir zwiększa Ci siłę, zręczność i charyzmę. Pierwsze dwa użycia (nie jestem pewien czy 3) zwiększą staty o 2, potem zwiększają o 1. Wystarczy punkty za lvl zainwestować w inteligencję i możemy ulepszać każdą umiejętność jaką chcemy :) Co więcej, każdy pkt w inteligencję da nam dodatkowy punkt umiejętności. A, bym zapomniał, ten eliksir zwiększa także sprawność w posługiwaniu się bronią (chyba o 10pkt).
    Rzepson, masz już własne królestwo? Napisałeś:
    Cytuj
    Ogólnie to ja na swojej postaci wszystko pakuję w Charyzme i tam kapkę w siłę (Cha:30 Sił:18)

    Nie wiem czy wiesz, ale za założenie własnego królestwa (Pendoru) otrzymasz Achievementa (nie wiem czy dobrze napisałem) +1 do przywództwa. Więc, według mnie, nie warto czasami pakować w jakąś statystykę do 30 żeby mieć umiejętności na 10. Co więcej, z jakiejś książki też możesz zdobyć dodatkowy pkt do przywództwa, a do handlu (z tego co pamiętam) są dwie książki. Według mnie nie opłaca się pakować do 30pkt charyzmy. No chyba że bierzesz dużo jeńców i te 2 pkt dużo Ci pomogą (ale czy warto poświęcać 6pkt statystyk?).

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2634 dnia: Grudnia 03, 2014, 20:48:37 »
    Ogólnie to ja na swojej postaci wszystko pakuję w Charyzme i tam kapkę w siłę (Cha:30 Sił:18) I w miarę wygodnie mi się walczy. Nie wiedziałęm że jeżeli medyk polegnie na polu wali to potem jego umiejętności nie są zaliczane. To bardzo cenna informacja za co dziękuję. Ansena mam w swojej drużynie i u niego rozwijałem gówne zdolności medyka i teraz ma po 10 pkt w tych skillach + Inżynieria. Jedynie kogo potrzebuje to osoby którą mogę rozwijać pod zwiadowcę(?) Mam taką osobę ale ona jest po prostu słaba. Ma dobry ekwipunek (zadbałem o to) i za przeproszeniem gówno robi w bitwie. Zwykle jako pierwszy umiera i nie łapie w ogóle doświadczenia ;/
    Co do tego medyka, to to jest tak, że: zaczyna się większa bitwa, która będzie się składać z kilku potyczek. Jeśli w jakiejś potyczce w końcu medyk padnie, to na koniec tej potyczki JESZCZE się jego staty liczą do ustalania ofiar. Ale na koniec następnej potyczki już się liczyć nie będą, bo po prostu nie będzie w niej w ogóle uczestniczył.

    Nie rozumiem tego czegoś ze zwiadowcą... Po co zwiadowca w bitwie? Przecież wszystko widać na minimapie(włącza się backspace'em). Te skile zwiadowcze liczą się tylko na mapie strategicznej. W bitwie można zrobić zwiadowców, najlepiej się do tego nadają szybcy konni łucznicy, podjeżdżasz takimi, sterujesz nimi na minimapie i prowokujesz. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że wszyscy zginą od ostrzału, ale jakichś tam Singalian czy Jatu nie szkoda :P

    W PoPie od jakiejś wersji na Warbanda odpowiednie ustawienie się i ostrzał jest bardzo ważny i bardzo, bardzo skuteczny, a wróg zwykle podchodzi całym wojem razem ze strzelcami i wojska zwiadowcze potrafią mocno oberwać. W starszych wersjach, takich jeszcze przed ulepszeniem AI i zmianą składu wojsk w armiach lordów oraz zmian samych jednostek można było np. zgarnąć kilkunastu imperialnych rycerzy, którzy mieli wtedy szybsze konie i opierali się na oszczepach(w ogóle całe Imperium było bardziej oparte na oszczepach) i jak się udał podjazd i wydanie komendy ostrzału w odpowiednim momencie, to rzeczywiście efekt był spektakularny. W obecnej wersji trudno nawet podejść silną grupą legionistów, zanim dojdą na efektywny dystans do rzutu zostaną mocno ostrzelani i rozjechani... bo nowsze AI każe strzelcom zachowywać bardziej bezpieczny dystans i się cofać w grupie, a cała reszta jest znacznie bardziej agresywna.


    Offline Rzepson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2635 dnia: Grudnia 03, 2014, 22:29:59 »
    Z tym zwiadowcą to chodziło mi na głównej mapie... Nie wiem jak nazwać tą osobę więc napisałem ''zwiadowcą(?)''. Głównie chodzi mi o Spotrzegawczość, Orientacja w terenie itp. Jeżeli mam standardowo królestwo Pendoru to jakie wojsko i jakie taktyki polecasz?
    Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść.

                                                                      Bertrand Russell

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2636 dnia: Grudnia 04, 2014, 00:42:26 »
    Jeśli chodzi o 'zwiadowcze' skille, to pathfinding(chyba 'szukanie ścieżek' w pl) jest bardzo ważny, decyduje o szybkości drużyny na mapie strategicznej. Spostrzegawczość też jest istotna, o ile nie grasz z ctrl+T cały czas...

    Jakie wojsko i jakie taktyki... najbardziej i tak liczy się kasa, więc jak nie założyłeś dotychczas wszędzie manufaktur, to radzę jak najszybciej :P
     Jeśli masz jakiś zakon, własny czy gotowy, to go ulepszaj i staraj się stale szkolić jak najwięcej takich przepakowanych zakonnych. Oprócz tego Hero Adventurers(ta najlepsza wersja Poszukiwaczy przygód), bo to są średniowieczne helikoptery. Żeby taką armię stworzyć, to trzeba działać rutynowo, rekrutować, szkolić, wrzucać do garnizonu i znów od nowa. A czasem wziąć z garnizonu pancerną armię i zniszczyć inwazję, coś podbić albo wyeliminować unikalny spawn.

    Zakony nieco się zmieniły i te informacje z FAQu nie są do końca aktualne, bo staty samych zakonnych jak i ich itemów mogły się nieco zmienić. Co nie znaczy, że coś się aż tak zmieniło w rankingu najlepszych... wszystko co zakute w super płytową zbroję jest super :P Jeśli chodzi o gotowe zakony, to typ i staty ich itemów bardzo się liczą, bo tego nie da się ulepszyć oraz decyduje to o ich stylu walki.
    Skoro masz kulturę zjednoczonego Pendoru, to tylko i aż Pendorskich szlachciców, więc...
    Staty itemów możesz łatwo podejrzeć w Morgh's Editor, tak samo jak dokładnie dowiedzieć się jakie itemy mają.
    - Zakon Gryfa - w starszych wersja ta ich zbroja była średnia(53), uzbrojenie też(głównie miecze), teraz chyba jest lepiej, ale statami nie powalają. Plusem jest to, że wymagają tylko Qualisa.
    - Zakon Kruczej Włóczni - świetny zakon. staty nie najwyższe, ale są pancerni(i koń też) z tarczą i mają tylko Mornigstary(i chyba czasem lance te zwykłe), więc miazga, dzięki pancerzowi, tarczom i morningstarom też dobry na oblężenia. Ale trzeba mieć Poinsbruck.
    - Zakon Promiennego Krzyża - znacznie poprawiony od starszych wersji, teraz jest na poziomie Zakonu Gryfa, ale z lepszymi końmi. I jeszcze trzeba mieć Ethos.
    - Zakon Ebonitowej Rękawicy - imho jest to zakon który trzeba mieć choćby nieulepszony, bo to najlepsza jednostka szturmowa. Ale jeśli chce się grać bardziej na piechotę przewidując, że czeka mnóstwo szturmów przy zdobywaniu Pendoru to warto zainwestować w jego ulepszanie. Mają najlepszą zbroję(srebrna 58, czarna 60), najlepszą kuszę, morningstary i niestety miecze oraz staty początkowe nie najwyższe. Po ulepszeniu po prostu stoją i wystrzeliwują wszystko co się rusza. No i nienawidzą Noldorów, ale to nie ma żadnego przełożenia na grę.
    - Zakon Srebrnej mgły - ci natomiast kochają Noldorów. Poza tym to zakon dla fanów łuczników. Mają tylko dobry pancerz i generalnie nie powinni być używani w starciu jak to łucznicy. Na pewno plusem jest to, że jak się ich jeszcze doszkoli(nieprzeszkoleni naprawdę nie są opłacalni, bo dorównują im niezakonni łucznicy), to jakby się miało takich "zwykłych" Noldorów w armii i najlepszą jednostkę do obrony zamku. Eliminują wszystko w zasięgu wzroku bardzo szybko, ale potrafią się wystrzelać(jeden kołczan, oprócz obrony zamku), a wtedy jest spory klops :P
    - Zakon Świtu - bardzo dobry zakon. Bardzo dobry pancerz, tarcze, najlepsze lance w modzie i od razu prawie najlepsze staty z zakonów. Ale trzeba Valonbray.
    - Zakon Zmierzchu - masakratorzy z Singal. Nie wiem czy razem z hełmem z płaszczem i rękawicami nie mają lepszego pancerza niż Ebonowa Rękawica... Do tego mają morningstary i ebonitowe miecze... staty bardzo dobre, ale niższe niż Świtu. Trzeba mieć Singal i chyba nie da się ich założyć bez polepszenia stosunków(zaczyna się na -40...)
     
    Z innych kultur warto rozważyć Imperium i Sarleon. Oczywiście, kiedy już tych państw nie ma, bo ulepszanie zakonu działa globalnie... Z imperialnych rycerzy można zrobić dwa rodzaje zakonników z początkowymi najwyższymi statami ze wszystkich zakonów i bardzo dobrym ekwipunkiem. Ulepszeni kilka razy Imperialni Nieśmiertelni są naprawdę nieśmiertelni, a Legioniści Cienia to maszynki do rozjeżdżania i siekania ludzi. Jedynie brak Ebonitowych będzie bolał, bo choć i Nieśmiertelni, i 'cieniści' mają oszczepy, to bez kontroli ich ostrzału od razu się wystrzelają i mają tych oszczepów chyba tylko 8 jak nie mniej. ALE - Imperium ma przecież własnych super kuszników, więc nie jest źle.
    Sarleon jest godny uwagi, bo ich Rycerze Lwa mają od razu prawie najwyższe staty, a każde ulepszenie zwiększa szybkość machania ich dwuręczniakami i kafarami... co daje uniwersalną jednostkę do bitwy w polu i obrony twierdzy(mniejsza ilość tarcz zmniejsza pożyteczność w szturmie). Sarleon ma też zakon 'nagłego wezwania' czy jakoś tak w Larii, czyli konni łucznicy z nienajlepszym ekwipunkiem, ale po ulepszeniu mogłoby coś z nich być.

     PoP to jest niezły mod, bo nawet w późniejszej grze jest co do roboty(unikalne spawny, zamek Noldorów, coraz więcej epickich starć, epickiego lootu, epickich towarzyszy i epickich zakonnych), a rozjeżdżanie wszystkich swoją super armią po spędzeniu tak wielu godzin i natrudzeniu się w grze jest bardziej satysfakcjonujące niż w innych modach imho.
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 04, 2014, 00:53:38 wysłana przez HUtH »

    Offline Rzepson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 87
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2637 dnia: Grudnia 04, 2014, 09:39:45 »
    Wooow. Repect. Dzięki za informację i porady. Ja przed wielką wojną miałem 68 Pendorskich rycerzy.
    Można powiedzieć że prawie każdą armie z pomocą oddziału najemników(?) Rozwalałem. A bitwa zwykle wyglądała tak:
    1. Od razu komenda ''Do ataku!''
    2.Wszyscy lecą na konikach
    3.Szarża
    4.Wszyscy zabijani
    Ale Jak się podbija zamki to mi się ich w ogole nie opłaca wysyłać bo zanim zaczną walczyć w normalniejszych warunkach to z 20 z nich zginie ;/
    ALe wykorzystam to, co napisałeś i podbije reszte Pendoru
    Wojna nie rozstrzyga, kto ma rację, lecz kto ma odejść.

                                                                      Bertrand Russell

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2638 dnia: Grudnia 04, 2014, 13:13:19 »
    No Pendorscy Rycerze są statami i ekwipunkiem nieco lepsi niż rycerze innych nacji, stąd taka skuteczność. Ale zakonni w podobnym rynsztunku są jeszcze lepsi.
    W szturmie w zależności od kształtu twierdzy trzeba mniej lub bardziej zmiękczyć wroga ostrzałem(do tego nadają się tylko najlepsze jednostki strzelców), a potem trzeba ruszyć na mury w momencie, kiedy nie ma aż tylu wrogów na murach, bo jeszcze nie zdążyli się zrespawnować i/lub dojść. Oczywiście Ebonitowi są w tym uniwersalni, zaraz po ostrzale szturmują, jak już zajmą mury, to urządzają sobie kolejną strzelnicę :P To jest taka jednostka w typie nowoczesnego komandosa. No w otwartym polu gorzej, no ale wtedy są zagrożeni od czołgów(rycerze) i helikopterów(strzelcy konni), bez zajęcia dobrej pozycji obrywają, ale i tak mniej niż każda inna piechota.

    Ja grając zwykle skupiałem się na Ebonitowych(działa samobieżne/niszczyciele czołgów) i na Poszukiwaczach przygód(helikoptery), oni dają wystarczające ubezpieczenie i odciągają wrogie czołgi i helikoptery. Generalnie u mnie wszystko miało strzelać i być pancerne :P Jednostki niestrzelające trafiały do garnizonu i na mięso armatnie. A w jakiejś znacznie starszej wersji grałem tylko imperialną piechotą z Nieśmiertelnymi, wychodziło tanio, ale trzeba było trochę taktycznie działać, niż 'stój i strzelaj' albo 'szarżuj i niszcz' :P

    Gdybym zamierzał na tej wersji grać, to pewnie dążyłbym do zrobienia własnego zakonu - pancernych konnych łuczników z morningstarami(rycerze zakonni) i ciężkich kuszników z halabardami(zakonni zbrojni) :P

    Offline Brasydas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 44
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2639 dnia: Grudnia 06, 2014, 12:55:19 »
    Dawno nie grałem w PoPa, po powrocie mam następujący problem. Mianowicie po rozpoczęciu bitwy nie mogę wydawać żadnych rozkazów(nikt nie słucha). Dopiero po jakimś czasie mogę rozkazywać poszczególnym formacjom. Czy jest to spowodowane jakąś zmianą czy wkradł się jakiś bug?