Zmiana kultury powinna być już od wersji 3.51, bo ta opcja u ministra jest przetłumaczona. Problem w tym, że zmiana kultury skutkuje spadkiem honoru i relacji z lennami. Dlatego lepiej się zastanowić.
Co do zakonów, można ich założyć ile się tylko chce, a jednostki zakonne będą się pojawiać w garnizonie w tempie 2-3 tygodniowo (niezależnie od relacji z zakonem) - to niewiele, ale do tego dochodzą jeszcze ludzie zdobyci za wykonywanie zadań. Chociaż moim zdaniem nie warto mieć więcej niż trzech zakonów, bo dobrze jest je ulepszyć, a to też trochę kosztuje. Własny zakon oczywiście warto założyć, ma się wtedy jednostki lepsze nawet od Noldorów. Tylko niestety trochę trzeba czekać, a to jest bardziej denerwujące niż koszt ulepszania. I do tego najlepiej stosować pewien sposób na szybsze szkolenie zakonników - bierzemy ze sobą po jednym przedstawicielu sierżantów i rycerzy, wysyłamy towarzysza na szkolenie i gdy pora dnia się zmieni, sprawdzamy, czy umiejętności naszych zakonników się zmieniły (przez dialog - "opowiedz mi o sobie"). Zapamiętujemy o jakiej porze się zmieniają, a potem możemy przez całą grę wczytywać o tej samej porze, aż nie zwiększą się umiejętności, o jakie nam chodzi. Trzeba też pamiętać, że każda umijętność i atrybut może się zwiększyć tylko o 1 dziennie, albo nie zmieni się wcale, podobnie biegłości - +10 albo 0.
krutek, możesz zrobić jeszcze tak - zdobywasz kilka zamków wokół jakiegoś miasta i zakładasz tam zakon hebanowych. Wtedy będziesz ich co jakiś czas zabierać do miasta i dzięki temu nie będziesz musiał się obawiać, że po jakimś czasie przestaną się pojawiać (jest jakiś limit, powyżej którego nie ma już spawnów). W ten sposób będziesz miał takie "fabryki hebanowych". Poza tym warto dołączyć do istniejącego zakonu, bo tylko w takim można zostać arcymistrzem, a z tego też są pewne korzyści.
Aha i jeszcze jedno sprostowanie:
Czy można do szkolenia swoich rycerzy zakonnych, wysłać kilku swoich bohaterów z drużyny, czy tylko jednego?
Jednego naraz, ale tak w ogóle to ilu się chce. Polecam Sigismunda (o dziwo - najlepszy do szkolenia siły naciągu z racji siły), Sir Jocelyna, Fryderyka i Letha "na wykończenie" z racji wysokich biegłości.