Neluril i Czarnoksiężnik, dzięki za info i motywację :)
To o czym zostało napisane czyli obuch. Moich 10 bohaterów walczy obuchami + kusze/luki których nie można używać na koniach, oraz po tarczy na plecach - ujmując krótko zarabiają na swój ekwipunek wikt i opierunek + małe co nie co dla mnie. Ja również ganiam z młotem wybijając szczególnie tych co się koni już pozbyli. Na zwarcia z cięższym przeciwnikiem mam masywny berdysz przynajmniej na razie nie znalazłem nic ciekawszego: obrażenia (52), długi zasięg (118), oraz premia przeciw tarczom. Zresztą berdysza używam okazjonalnie, gdyż zabijanie = utrata zysków z jeńców.
Zakon założony i szkolony - śmieszne obdartusy na warcie stoją :) Ze szkoleniami za kasę u kasztelana poczekam, aż bohater ich wszystkiego nauczy. Potem inwestycja w ekwipunek - tutaj widzę, że kupa kasy pójdzie. Na tę chwilę mam odłożone ok. 250,000 oraz wyekwipowanych bohaterów.
Jak wg. was najlepiej obstawić garnizon w mieście, by nie płynąć z kasą za żołd, ale i w przypadku oblężenia była szansa się wybronić?
Na koniec techniczne doprecyzowanie dotyczące szkolenia zakonników. Czarnoksiężnik, jeśli dobrze zrozumiałem codziennie o stałej porze (dla uproszczenia przyjmijmy północ) zakonnicy nabywają umiejętności podczas szkolenia przez bohatera. Jeśli zakonnicy nauczą się zbyt mało, ładuje save z "wieczora", czekam na naukę podczas "północy" i sprawdzam ile się nauczyli. Jeśli jest za mało to znowu ładuje save, jeśli jest OK, to gram dalej?