Sobie kontynuuję tą poprzednią kampanię jeszcze po stronie Fiersdvainu. Doszło do wielkiej ofensywy, w której wspólnie z Sarleonem rozjechaliśmy Imperium, tak że im tylko Janos i Savador zostały, pełno było epickich bitew :D Ja również się bardzo dorobiłem na tej wojnie, zyskałem Cez i zdobyłem mnóstwo renomy. Miasto zdobyłem dość fartownie, Sarleon je zaatakował z ogromną armią ale w czasie szturmu Marius i Ulrich podpisali zawieszenie broni więc armia się wycofała, a że garnizon Cezu już ledwo liczył 150 ludzi to skorzystałem z okazji :) Założyłem sobie zakon Gryfa i nieco ulepszyłem, mocni są strasznie, idealni do szarży. Wybuchła też wojna z Ravensternem ale mało mnie to interesuje bo się muszę z kultem węża użerać, dwie duże armię i masa patroli krąży po moich ziemiach i w pobliżu. Myślę nad wyrzeczeniem się swego konigura i założeniem królestwa ale by się dziadek zemścił pewnie a ja mam za mało ludzi raczej. I nie wiem czy bym zatrzymał Cez gdybym się go wyrzekł...
Najgrywalniejszy mod w jaki dotychczas grałem, znakomite dzieło :D