No ale Geralt z gry, a Geralt z książki to nie ta sama osoba tak jakby... bo nie stoi za nią Sapek :P Poza tym w przypadku gry z wyborami i swobodą wyboru to jeszcze stoi za nim gracz :)
Mi chodzi o to, żeby była większa różnorodność, imho fajnie byłoby dodać do machania mieczem i używania znaków(i czasem tych głupich petard) także możliwość sprawniejszego(i efektowanego) załatwienia opancerzonego przeciwnika młotem/wekierą/toporem, a takiego bez zbroi zakłuć z zaskoczenia sztyletem. Broń strzelająca w systemie gry wieśka byłaby na jeden-dwa strzały(niekoniecznie celne), bo szybko podbiegliby/zasłonili się przeciwnicy. Halabardę można użyć przy jakiejś walce grupowej w obronie lokacji... Itd, itp., to się wszystko da zrobić, zbalansować, a gracz ma o wiele więcej funu z gry. Wreszcie też byłyby te inne bronie w jakiś sposób efektywne(tylko w określonych sytuacjach), bo dotychczas były marnym wypełniaczem... Sam np. nie lubię nowych części Assasin's Creed, ale walka jest akurat całkiem różnorodna i fajna, a bez tego przy zerowej AI przeciwnika, byłoby gniot.
W ogóle to jest to fajna, ale jałowa dyskusja(ale piszmy dalej!), bo REDzi zrobią jak chcą :) A po skoku jakościowym(w mechanice gry) z jedynki na dwójkę, wydaje mi się, że znów wszyscy zostaną zaskoczeni.