Spoko każdy ma prawo do swojej oceny. Ja uważam Wiedźmina I za część bardzo udaną, która mi bardzo przypadła do gustu (na pewno bardziej niż 2 w 3 nie grałem) Jednak ciekawy mnie skoro Wiedźmin I jest taką tragedią to jakie gry w takim razie są dobre. I nie piszę tego z pozycji urażonego fanboya, który zna sagę tylko po prostu mnie ciekawi :P
Nie jestem typowym graczem, ponieważ nigdy nie grywałem i nadal nie grywam w wiele gier. Moje oczekiwania co do gry, a także moja oceny tychże są raczej nieprzewidywalne i dlatego jestem wybredny co do gier. Są nieprzewidywalne, ponieważ do każdego tytułu podchodzę indywidualnie, dostosowuję swoje wstępne oczekiwania do tytułu, czasem opierając się na opiniach innych, a czasem oceniając z góry jej wygląd, mechanikę oraz wydawcę, jestem z grubsza odpowiednio nastawiony do gry. W gruncie rzeczy mam niewiele z góry upatrzonych upodobań, nieważne czy gra to FPS, RTS, czy SH, itd. Po prostu staram się ocenić, czy to co otrzymałem wraz z tytułem mi się podoba, czy nie. Dlatego od każdej gry na wstępie wymagam różnych rzeczy, czasem mniej, czasem więcej. Chyba nie muszę wspominać, że po zobaczeniu ocen oraz nagród dla Wiedźmina 3, oczekiwałem, że ta gra zmiecie wszystko w każdej kategorii, co do tej pory widziałem.
Gry multiplayer oceniam bardzo szybko- albo mi się podoba, albo nie. To dlatego, że w rozgrywkach multiplayer nie obchodzi mnie aż tak bardzo mechanika, wygląd, ew. fabuła, czy logiczna ścisłość. W grach multiplayer szukam tylko i wyłącznie rywalizacji.
W grach single player ma się to zupełnie inaczej, jak już wspomniałem w różnych grach oczekuję różnych cech, ale to co chyba mogę uznać za cechy wspólne, to przede wszystkim świetnie opowiedziana historia z jakimś przekazem. Fabuła nie musi być długa, może być zupełnie liniowa. Prawdę mówiąc wolę zapłacić i przejść grę jednokrotnie w 10-15 godzin, ale żeby opowiedziała mi świetną historię, która wzbudzi we mnie jakieś emocje i którą będę rozpamiętywał przez długi czas, niż grę która zajmie mi 100 godzin, zaoferuje wiele różnych wątków, ale jednocześnie historia zacznie mi się przedłużać i nudzić już w połowie.
Wracając do fabuły, zawsze jeżeli mam do czynienia ze świetną historię w grze, chcę być jej częścią, a nie obserwatorem, chcę czuć emocje temu towarzyszące. Co więcej, w takich grach zawsze doszukuję się jakiegoś przekazu i mądrości z niej płynących, przekaz może być jawny lub ukryty, który dopiero po pewnym czasie zaczyna do nas docierać, gdzie zaczynamy rozumieć że to wszystko ma większy sens. Szukam analogii do naszego świata, szukam ukrytych detali, w których bardzo często twórcy gry chcieli zwrócić naszą uwagę na coś ważnego. Idąc tym tropem, taka historia musi być świetnie opowiedziana od strony aktorskiej- lub nie opowiedziana w cale. Chodzi mi o to, że fabule która ma wywołać u mnie emocje musi towarzyszyć wierna, realistyczna i dobra gra aktorska, ponieważ drętwe głosy aktorów od razu niszczą połowę zamierzonego efektu. Emocje aktorów, zawsze przelewają się na gracza. Jeżeli gra nie może pozwolić sobie na dobre nagrania oraz aktorów, wolę aby kwestie pozostały czytane- na przykład w formie listów oraz myśli postaci. Nawykłem mawiać, że gra potrafi być lepsza od filmu, a nawet dobrej książki i w sumie tego wymagam.
Od strony bardziej technicznej, nie mam specjalnych wymagań co do grafiki, zawsze z góry patrzę na jakim silniku gra była zrobiona i staram się dostosować do tego. Grafika nie musi być tak piękna jak w Wiedźminie, oprawa może być nawet komiksowa, ważne aby była schludnie i starannie wykonana, bez żadnych błędów, latających ścian i przedmiotów. Oczywiście im lepsza grafika, tym lepiej, ale nie wszystkie gry wychodzą w 2016 roku i biorę to pod uwagę. Jedynym wyjątkiem są gry izometryczne, których nawet nie odpalam. Pewne standardy powinny już odejść do lamusa. Od strony mechaniki, zwracam uwagę na intuicyjność i prostotę interfejsu, jeżeli wiem że tytuł mógłby sobie na to pozwolić, to wolę minimalny lub zerowy HUD, preferuję też gry pierwszoosobowe, ponieważ gra z widokiem trzecioosobowym z miejsca niszczy większość wrażeń i mocno utrudnia mi postawienie się w roli postaci, czuję się jak obserwator. Co więcej, nic zobowiązującego, ale zawsze doszukuję się nowinek technicznych, rozwiązań w mechanice, których w żadnej grze nie uświadczyłem wcześniej lub zdarzało się to rzadko. Ale to nic takiego. I na sam koniec muzyka, gra opowiadająca historię, musi, musi, musi być oprawiona świetną oprawą dźwiękową i muzyczną. Muzyka jest tym, co do mnie najbardziej przemawia, co chyba jesteś w stanie wywnioskować sam. Muzyka nie musi być w żadnym konkretnym stylu, może być to cokolwiek, ale musi idealnie pasować do tego, co widzę na ekranie.
Świat może być otwarty, ale jeżeli nie oferuje mi historii, która mnie zafascynuje, wolę aby pozostał bez historii.