Chciałbym przypomnieć, że Skyrim wyszedł trzy i pół roku temu. Wiedźmin 3 nie mógł jedynie dorównać, musiał przewyższyć, bo inaczej byłby już po prostu słabą grą.
Ale za to Wiesiek 2 wyszedł zaledwie parę miesięcy przed Skyrim i tutaj można obiektywnie porównywać. I Wiesiek 2 się po prostu chowa w porównaniu do Skyrim.
Właśnie gram w obie te gry i powiem tak, Skyrim rozpieścił mnie w wielu aspektach, co czyni granie w Wieśka 2 dość... trudnym. Dla przykładu, w Skyrim niemal nigdy nie trzeba się wracać tą samą drogą, którą się gdzieś przyszło. Wszelkie katakumby, ruiny i inne dungeony mają ukryte przejścia które w prosty i szybki sposób zabierają nas z powrotem do punktu wyjścia, po drodze jeszcze wynagradzając nas jakimś przyjemnym lootem. Co na to W2? Nie ma. W ogóle. I jest to strasznie irytujące, bo wszystkie regiony są okropnie zamknięte i tunelowate. W wielu miejscach nie da się skrócić drogi, bo na drodze stoi zbyt duży krzaczek albo woda sięga wyżej niż do kolan. Kiepsko jak na grę z 2011 roku. (jak ten czas leci. :) ) Jest to dla mnie niebywale irytujące, bo przyzwyczajony jestem do tego jak w Skyrim przeszkody terenowe zatrzymują tylko tych, którzy nie mają motywacji by je pokonać. :D W W2 trzeba iść dokładnie tak, jak gra Ci karze, nie ma wyboru. I wiele dróg odwiedza się kilka razy wykonując różne questy, co za trzecim razem już po prostu nudzi.
Wygląd lokacji w W2 jest porównywalny z tym w Skyrim, co jest raczej słabą stroną, bo świat jest o wiele mniejszy, mniej przyjemny w odkrywaniu i brakuje interakcji z tymże światem.
I to jest jedynie jeden aspekt W2, który jest gorszy od Skyrim, a wymieniać tak mógłbym długo.
Gdyby TESVI było gotowe na teraz, to jestem pewien, że pobiłoby W3 w wielu kwestiach, choć pewnie z wyłączeniem grafiki.