Ale chodziło mi o to, że jeśli decydujemy się tłumaczyć nazwy królestw, to albo tłumaczymy wszystkie albo żadne. Jednak nie da się przetłumaczyć wszystkich państw Brytów, Goidelów i Piktów, gdyż są unikalne same w sobie i jakiekolwiek próby spolszczania skończyłyby się fiaskiem. Wiecie na przykład jak przetłumaczyć frakcje o nazwach: Rheged, Gododdin, Cait, Pengwern, czy Airgialla? Po prostu nie da się. Można by ewentualnie dodać polskie dopełniacze: królestwo Pengwernu, królestwo Airgialli i tym podobne, więc uważam że jest to najlepsza decyzja. W niektórych państwach bezpiecznej byłoby jednak zachować dopełniacz taki sam jak mianownik, czyli królestwo Rheged, królestwo Cait.
Jeśli chodzi o jednostki to mogę je wszystkie przetłumaczyć, tylko dajcie mi czas. Nie zgadzam się z Aradenem, że Anglik poradzi sobie z nazwami jednostek bez tłumaczenia. Większość nazw żołnierzy w Brytenwaldzie jest w języku staroiryjskim (używanym: 500 - 1200 n.e), starowalijskim (450-1200), staroangielskim (350-1100), a na dodatek stworzyliśmy też rekonstrukcję języka piktyjskiego, który jest znany z zaledwie kilku inskrypcji, zatem musieliśmy stworzyć swoistą mieszankę starobrytyjskiego (od około 200 roku p.n.e do 300 roku n.e) z prymitywnym iryjskim (używanym przed rokiem 500 n.e).