Oj i potrafi to zrobić bardzo dobrze... Zresztą w walce nie chodzi tylko o jakieś pozycje. Mieliśmy nie rozmawiać tu o taktykach, ale wszystkie te posty zmierzają właśnie do tego. Oczywiście ustawienie początkowe też jest ważne, ale potem trzeba cały czas rzucać rozkazy. Dla mnie to oczywiste w grze piechotą, ale dla kogoś kto gra głównie konnicą może to być niejasne. Najpierw dajemy rozkaz stać, potem piechota idzie 10(na piechotę)/20(na kawalerię) kroków przed łuczników. Łuczników ustawiamy zawsze w rozproszonej grupce, ale w szyku oczywiście bo w tedy idzie kilka ładnych salw na początku. Piechotę ustawiamy w rozproszonej grupce na piechotę, a w zwartej na konnicę. Sami ustawiamy się w pierwszym szeregu i ostrzeliwujemy wroga zanim do nas dojdzie. Teraz muszę już rozdzielić taktyki na piechotę i konnicę, łuczników nie ruszamy do końca bitwy z miejsca:
Piechota: Luźny szereg stoi i czeka aż wróg dobiegnie. W pewnej odległości od naszych szeregów zostaje on oprócz strzał dziesiątkowany oszczepami i toporkami. Gdy wróg znajduje się 15/20 kroków od nas atakujemy. Potem pozwalamy naszym gonić niedobitki.
Kawaleria: Zwarty szereg stoi najlepiej na wzgórzu, łucznicy jak najwyżej, tu także trzeba ich ustawić dalej od piechoty ze względu na "second wave", ale o tym później. Oczywiście w międzyczasie ostrzeliwujemy wroga.Czekamy, aż koniki rozbiją się o nasze szeregi i dokańczamy dzieła otaczając kawalerzystów. Gdy już się z nimi uporamy nadbiegnie piechota, na którą rzucamy się i dziesiątkujemy. Jednak w walce z większym oddziałem kawalerii lepiej nie rzucać się w największy wir walki, gdyż musimy zachować czujność (najlepiej dołączyć się do łuczników). Kilka razy bowiem przez moją nieuwagę zginęło sporo dzielnych ludzi. Bowiem często zdarza się owa druga fala, w której znajduje się czasem tylko kilka konnych, ale bardzo niebezpiecznych. Bowiem, gdy nasi żołnierze walczą z piechotą konni podbiegają do łuczników i zaczynają ich beztrosko wyżynać. Tak więc gdy widzimy nadciągający "second wave" trzeba przegrupować oddział lub samemu wystrzelać kawalerię.
Mam nadzieję, że się połapiecie.
Pozdrawiam!