bandyta
Mam to już za sobą, więc mam kilka spostrzeżeń.
- Jeśli planujesz podbić Nordów, to proponuje iść od razu na Thir. Będziesz miał gdzie sprzedawać łupy i jeńców. Poza tym jest na skraju mapy, więc jest bezpieczniej, a za sąsiada będziesz miał z początku tylko Swadię.
- Poczekaj z atakiem na moment, kiedy Nordowie rozpoczną z kimś wojnę, wtedy będzie ci łatwiej.
- Po zdobyciu Thiru idź na sąsiednie zamki, a potem na Sargoth. Wtedy już masz wygraną wojnę.
- Śledź jakie zamki zdobywają różne frakcje. Bo jeśli podbijesz zamek np. Nordów, który był choć przez chwilę w rękach innej frakcji, to możesz być pewien, że wypowie ci ona wojnę, gdyż ma już pretekst do tego - będzie chciała go odzyskać.
- Jak najwcześniej wysyłaj towarzyszy w misję. Prawo do rządzenia przydaje się do rekrutacji lordów.
- NIE DAWAJ ziemi towarzyszom. Nie opłaca się - od tego są lordowie.
- Wypuszczaj wrogich lordów po bitwie. To mogą być twoi przyszli wasale.
- Ja z początku każdego przed bitwą pytałem się czy chce do mnie dołączyć. Po co walczyć jak można z niego zrobić sojusznika. Drogą dyplomatyczną zdobyłem równie wiele zamków co siłą.
- Im więcej będziesz miał wasali i terytorium, tym szybciej ciebie znienawidzą. Na to rozsądnej rady nie ma.
Co do twoich pytań.
-Wszystkie miasta i zamki są mało dochodowe, niezależnie od frakcji. Ja mam ich sporo i ciągle jadę na minusie (choć kombinuje ile wlezie).
-Jeśli zaatakujesz drugą frakcję, to raczej nie będą cię lubić.
-Bycie królem nic nie da. Tylko więcej problemów z pazernymi wasalami.
-Możesz poprawić relację z wioską budując w niej szkołę (jeśli jest twoja) lub ratując ją przed bandytami.
-Nie dawaj wioski kompanowi. Jak plądrowałeś ją to masz problem. Długo ci zejdzie odbudowa zaufania. Daj ją jakiemuś lordowi.
Powodzenia.