Odpowiedź na pytanie czy można rządzić niepodzielnie :) można dalej biegać po mapie, ale zostaje tylko bicie bandytów heh
https://zapodaj.net/dc44ad50dff73.bmp.htmlNiecałe 1000 dni gdy, 1400 reputacji, honor 341, więc raczej nie ma maksymalnej wartości, prawo do rządzenia oczywiście 99.
Nie zdążyłem się ożenić hehe :)
Własne królestwo założyłem w momencie gdy miałem reputację ok 1000, honor 150 i prawo 75, nie została mi wypowiedziana ŻADNA wojna, ja wypowiedziałem frakcji która toczyła dwie wojny i jako pierwsze przejąłem Dhirim i przez całą rozgrywkę lokacji tej nie utraciłem, jest po środku mapy więcej to moje ulubione miasto :)
Wojny wypowiedziano mi w momencie, gdy zacząłem zjadać kolejne posiadłości jak płatki śniadaniowe, praktycznie na raz miałem 5 wojen, gdyż każde królestwo chciało "zmniejszyć potęgę" mojej frakcji - wtedy zaczęło się łapanie wrogich lordów jako jeńców - nie zależało mi na relacjach z nimi, gdyż wszystkich których chciałem mieć u siebie już miałem i relacje z nimi na 100.
Początek ogólnej wojny na wszystkich frontach trochę mnie podkopał, ale szybko się odbiłem i poleciało dosyć łatwo :) ustawienia na jakich grałem to wszystko na max trudności, poza obrażeniami dla mnie - te na 50% żeby nie padać jak mucha i nie pogryźć sprzętu :)
Polecicie jakiś mod, który zapewnia podobną walkę? Gdy grałem w M&B podstawowe miałem wrażenie że element walki jest jakiś powolniejszy, mniej dopracowany, jakbym machał tym mieczem 2 razy wolniej i tylko w ustalone wcześniej strony, uderzanie jadąc na koniu było dramatyczne, nie potrafię tego dokładnie opisać.
Gdy już kończyłem zdobywać ostatnie zamki miałem ten moment - już mi się nie chce, wystarczy, jednak postanowiłem dociągnąć sprawę do końca i poczułem ogromną satysfakcję, także polecam każdemu kto zakończył grę tuż przed metą - odkopać rozgrywkę i pociągnąć do końca :)
I przepraszam za post pod postem, dopiero zwróciłem uwagę że poprzedni również był mój :)