Osobiście uważam, że założenie własnego królestwa jest niemożliwe. No chyba, że toś jedzie na cheatach. Obojętnie jakiejkolwiek frakcji zajmę zamek, to za jakiś czas wracają z tak olbrzymią armią, że to jest po prostu niedorzeczne.
Czy ktoś wie jakie współczynniki decydują o podpisaniu pokoju pomiędzy nowo powstałą frakcją gracza a frakcja z której zagarnęłam zamek z wioską? W tym przypadku jest to frakcja Nordów. Bije ich bez przerwy na łeb, bo po wojnie z królestwem Swadii ich oddziały liczą sobie pomiędzy 25-165. Nastawienie frakcji Nordów mam -103. Lecz honor, reputacje mam bardzo wysoką. Wysłałam emisariusza (NPC Rolf), ma wrócić z misji dyplomatycznej za 3 dni. Ale gdy sama osobiście rozmawiałam z Królem Nordów, to nie chce nawet myśleć o pokoju ze mną. Król Swadii też ostatnio "sapie" do mnie, bo mam Prawo Do Rządzenia 51 i mówi do mnie tak: " Ludzie mówią o tobie jak o przyszłym królu. Kiedy zaprzestaniesz tych bzdurnych i bezsensownych opowieści" Coś w tym stylu, z głowy piszę :D. W każdym razie robi się naprawdę nieciekawie. Królestwo Nordów też zaczyna stawać na nogi, a ja biedna zaczynam tracić przewagę nad Nordami.