Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Walka piechurem  (Przeczytany 24419 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #30 dnia: Maja 07, 2010, 12:53:12 »
    Jeśli checie grać dobrze, to grajcie tylko duele i battle, ja gram tylko bitwy, bo inne tryby nie nadają się do gry ;p przynajmniej dla mnie.

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #31 dnia: Maja 09, 2010, 12:25:58 »
    Od piechura z mieczem ginełem 1000 razy :] I uważam to za godną smierć w uczciwej walce..Chodzi mi o nabijanie sobie fragów z lancą na koniu- dla mnie to wypacza istotę tej gry - a gine w ten sposób w 90% przypadków dlatego że jestem w trakcie walki z piechurem i ktoś z zaskoczenia we mnie wjeżdża..To żadna walka..Doceniam umiejętności  niektórych konnych (tych z normalną bronią)-bo to też proste nie jest- ale Ci którzy w kółko jeżdżą po polu i nabijają nieświadomych lancą to jakoś mojego respektu nie mają.Kiedy zgine w "pojedynku" z konnym to nie mam zastrzeżeń- kiedy ktoś przerywa moją walke wjazdem z zaskoczenia z lancą-to jest lamerstwo..

    Ja tam się z nim zgadzam po części. Konnica w tej grze to lameriada przez większą część rundy, taki easy mode tej gry. Nieraz gdy przesiadam się z piechociarza na konia i zaczynam jeździć lancą po wszystkim to zwyczajnie zaczynam ZIEWAĆ. To jest, aż niewyobrażalne jaka dysproporcja jest między klasami (o frakcjach nie wspomnę). Dlatego też pewnie większość konnych po spadnięciu z wierzchowca ginie szybko po krótkiej wymianie ciosów bo walczyć w zbliżeniu nie potrafi. A statystyki mają boskie na tabeli. Totalny bezsens. :P

    Żeby coś dorzucić jako poradę do gry piechociarzem przeciwko kawalerii. Musisz przewidywać, że co bardziej zaawansowani lubią skręcać tuż przed Tobą więc możesz mu zrobić zmyłkę wybiec w jego stronę wyskoczyć i zdzielić włócznią prosto w mordę. Nie sprawdza się na opuszczoną lancę - przed tym należy po prostu uskakiwać, bo łatwo i szkoda tarczy. :P
    « Ostatnia zmiana: Maja 09, 2010, 12:35:19 wysłana przez Sandero »

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #32 dnia: Maja 09, 2010, 14:15:32 »
    Nonsens. Konni nie są tacy dobrzy. Tylko problem jest w tym że większość graczy zamiast wziąść porządną włócznię inwestuje w bronie 2h i myśli że rozwali nimi konnych. Akurat klas nie ma się co czepiać. Gdyby piechociarze i strzelcy (nie wszyscy oczywiście, chodzi mi o tych zwykłych graczy z kiepskimi statami na serwerach) bardziej myśleli to nie czepialiby się konnych. Jeźdźców usłyszysz z kilkunastu metrów, rozglądasz się gdzie taki koleś sobie jedzie i jesteś przygotowany na jego atak. Poza tym zamiast pchać się w pierwszym szeregu można trochę poczekać lub campić w dogodnych miejscach. Tam ci konnica nic nie zrobi. Wszystko zależy od umiejętności myślenia na polu bitwy. Poza tym lancę można spokojnie zablokować, a nachylonej uniknąć bez większych przeszkód. Dodatkowo słabsi jeźdźcy zazwyczaj szarżują na ciebie z lancą wystawioną do ataku i nie unikając strzał. Wtedy celuj w niego bronią dystansową, strzel i lanca mu się "wyślizgnie" albo go zabijesz. Jak dla mnie klasy są zrównoważone i nie ma co narzekać. Poza tym możecie iść na serwer gdzie jest 10 ludzi, tam was z pewnością nie zaskoczy konnica, bo łatwo zauważyć z której strony nadjeżdżają. 

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline ignatus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 576
    • Piwa: 7
    • HITMEN
      • HITMEN
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #33 dnia: Maja 09, 2010, 17:08:05 »
    O sytuacji w której walcze świadomie z konnym nie mówie- bo to jest prawdziwa walka( i calkiem fajne wyzwanie) mówie o kolesiach którzy tak długo jeżdżą po polu bitwy aż wychaczą kogoś kto jest zajęty walką żeby wjechać mu w plecy i potem dalej szukają-tylko po to żeby nabić fragi.Dla mnie to nie jest prawdziwy gracz, ani prawdziwa walka.Jeżeli chodzi o słuchanie czy nadchodzi to sie sprawdza tylko jak jest 1-2 konnych.Jak znajdzie sie z 5 takich to słychać galop koni cały czas.
    Podczas bitwy to tworzy klimat i nie mam nic przeciwko konnym-są jak najbardziej potrzebni.Ale przy DM czy TDM debile dla których liczy sie tylko jak najłatwiejsze i bez wysiłku fragowanie z zaskoczenia to lamerzy dla mnie na maksa..

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #34 dnia: Maja 09, 2010, 17:16:10 »
    Tzn wg Ciebie konny jest cienki bo zabija?!? totalny bezsens... jeżeli nie potrafisz w tej samej chwili obserwować swojego pieszego przeciwnika i jednocześnie patrzeć w tył i na boki, żeby zwracać uwagę na konnych tzn, że jesteś słabym graczem i nadajesz się tylko i wyłącznie na duele... tam jest widocznie Twoje miejsce i tam sobie siedź... poza tym nie oceniaj gracza czy jest lamerem czy nie, bo jeździ na koniu, bo nie raz grałem z Tobą na serwerze i nie raz dostawałeś łomot... nie tylko odemnie, ale od innych graczy również, czy to na piechotę czy na koniu... to, że Tobie się to nie podoba, że Cię biją konni to nie znaczy, że są lamerscy, tzn że nie umiesz przeciwko nim grać...koniec kropka:P

    Offline ignatus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 576
    • Piwa: 7
    • HITMEN
      • HITMEN
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #35 dnia: Maja 09, 2010, 23:02:56 »
    Nigdzie nie stwierdziłem że jestem dobry bo nie jestem co już podkreśliłem wcześniej.Nie wiem dlaczego sie tak denerwujesz niepotrzebnie, przeczytaj jeszcze raz uważnie co napisałem-bo chyba wogóle nie czytasz tego co napisalem..
    Nie jade na wszystkich konnych.

    "jest lamerem czy nie, bo jeździ na koniu"

    Dla mnie koleś ktory gra w DM tylko na koniu i cała jego taktyka polega na szukaniu walczących i wjeżdżaniu im w plecy uciekając przed jakąkolwiek walką- i gra tylko żeby z jak najmniejszym wysilkiem uzyskac jak najwiecej fragów jest lamerem- jeśli nie to powiedz mi kto w warbandzie bardziej zasługuje na te miano..
    Ktoś kto WALCZY na koniu jest ok i nie mam nic przeciwko walce z nim

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #36 dnia: Maja 09, 2010, 23:08:09 »
    Mam rozumieć pasowałby ci taki wzór konnego:

    Jedzie prosto na przeciwnika z włócznią czekającego na niego i stojącego tuż przed nim. Nie może atakować z tyłu ani z boku bo to niehonorowo. Dodatkowo najlepiej gdyby konny miał staty 1:20 bo wtedy to jest dobry gracz, a jak ma 20:1 to jest noobek, frajer i pederasta? Czyli zadaniem konnego jest umierać często, a nie szukać fragów starając się nie zginąć? To ciekawe...zrozum że nic ci nie da takie gadanie.

    EDIT: Lamerem jest ten kto wykorzystuje bugi do gry, lub człowiek mający przy pingu 5 statystyki 0:20. Konni nie są lamerami!
    « Ostatnia zmiana: Maja 09, 2010, 23:10:10 wysłana przez Argaleb »

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline Shrama

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 243
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #37 dnia: Maja 09, 2010, 23:21:54 »
    i gra tylko żeby z jak najmniejszym wysilkiem uzyskac jak najwiecej fragów jest lamerem- jeśli nie to powiedz mi kto w warbandzie bardziej zasługuje na te miano..


    Nikt nie zasługuje na to miano i w ogóle nie rozumiem wyzywania innych graczy od "lamerów", tylko dlatego, że nabijają sobie łatwe fragi czy nie potrafi grać przy pingu 5 ( do Argaleba :P). Jest tryb DM, są dostępne w grze jednostki konne i nie ma żadnego zakazu ich używania, a jak komuś się to nie podoba, to niech postawi swój serwer i ustali zasadę, która zabrania korzystania z koni w trybie DM/TDM. Nie trawię tych tekstów typu: "lamerska broń, nie używaj tego" itp. Skoro gra to oferuje, to chyba można tego używać.

    "Gdy ktoś Ci zarzuci brak profesjonalizmu, powiedz mu, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanica profesjonaliści..."

    "Pusty wóz hałasuje najbardziej"

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #38 dnia: Maja 09, 2010, 23:26:17 »
    Argaleb, zanim odpowiesz na jakiegoś posta w przyszłości, to przeczytaj go ze zrozumieniem albo wyśpij się (może to jest powód)...
    Przecież wyraźnie jest napisanie że przeszkadzają mu konni, którzy sami uciekają przed walką, nie walczą z innymi konnymi i piechurami, którzy gotowi są im stawić czoła a jedynie szukają graczy, którzy walczą w tym momencie z kimś innym, najlepiej z wieloma przeciwnikami i wtedy atakują od tyłu albo boku...

    Co do mojego zdania na ten temat... Wszyscy nie macie racji (no prawie wszyscy). Od gry takiej jak WB oczekuje się że odda mam charakter pola walki, chaos na nim panujący. Tam nikt nikogo nie prosił o pozwolenie na atak i nikt nie czekał aż przeciwnik stanie do nas przodem. Te bzdury o honorowych pojedynkach w środku bitwy to sobie między dziecinne bajki włóżcie. Jak stajesz do bitwy, to licz się z tym, że każdy czeka na moment twojej nieuwagi, wszyscy tylko szukają okazji żeby zaatakować cię od tyłu, gdzie nie masz praktycznie ochrony. Takie jest pole bitwy i już.
    Nie podoba się to zmień serwer na duelowy...

    Jedyne co mi się nie podoba, ale to wina twórców gry, do dostępność broni niezbalansowanych... Jak nie mogli sobie z nimi poradzić, to po co je w ogóle dodali do trybu multi?
    « Ostatnia zmiana: Maja 10, 2010, 00:02:53 wysłana przez sir Luca »
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline ignatus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 576
    • Piwa: 7
    • HITMEN
      • HITMEN
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #39 dnia: Maja 09, 2010, 23:55:39 »
    Sir Luca doskonale mnie zrozumiał :]

    Konni nie sa lamerami - tchórzliwi konni sa (i to tylko na DM bo w bitwie jak mnie ktos tak zalatwi to ok)

    Skąd u Was tyle agresji.Napisałem tylko co mi sie nie podoba, to tylko moje zdanie-nikomu nie każe tak grać..Sprowadza sie to tylko do tego że ja grajac DM i wybierajac konnego nie bede jezdzil tak dlugo az zobaczego kogos kto moze mnie nie zauwazy bo jest zajety i mu w plecy wjade - i tak w kółko az bede mial mnostwo fragow- bo nie mialbym z tego satysfakcji.Wam nie zabraniam tego robic..

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #40 dnia: Maja 10, 2010, 00:14:24 »
    Sir Luca doskonale mnie zrozumiał :]

    Konni nie sa lamerami - tchórzliwi konni sa (i to tylko na DM bo w bitwie jak mnie ktos tak zalatwi to ok)

    Skąd u Was tyle agresji.Napisałem tylko co mi sie nie podoba, to tylko moje zdanie-nikomu nie każe tak grać..Sprowadza sie to tylko do tego że ja grajac DM i wybierajac konnego nie bede jezdzil tak dlugo az zobaczego kogos kto moze mnie nie zauwazy bo jest zajety i mu w plecy wjade - i tak w kółko az bede mial mnostwo fragow- bo nie mialbym z tego satysfakcji.Wam nie zabraniam tego robic..

    Agresja pewnie dlatego, że sami grają konnymi i ich to dotknęło. :P Co nie zmienia wciąż faktu, że konny to najprostsza postać do walki. Wjedzie w plecki to jednemu to drugiemu, to wbije się w bezbronnych łuczników, to ucieknie jak za dużo przeciwnika. I pyk ma tonę golda, kupuję najlepszy sprzęt i konia i już w ogóle jest średniowieczny czołg. I nie pitolcie mi tu o taktykach, włóczniach i słuchaniu odgłosu konia (zwłaszcza w tłumie dźwięku własnej konnicy) bo to jest podstawa. Tu chodzi o czystą mechanikę konny=szybko łapie fragi=rzadziej ginie bo jest mobilny=zdobywa więcej golda=lepszy sprzęt=zdobywa jeszcze więcej fragów i koło się zamyka. O ile rozgarnięty piechociarz nie da się tak łatwo udupić to jest stado innych leszczy co mu się praktycznie podkłada, jak debilni łucznicy stojący w środku otwartego pola. Ale to też kwestia szybkich zmian resp zonu w przypadku team deadmatch.

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #41 dnia: Maja 10, 2010, 06:05:50 »
    Oj nie! Nie zgadzam się z wyżej wymienionym zdaniem (no może tylko po części). Po pierwsze (już nie będę mówił o taktyce, rycerskim zachowaniu itp.) rycerz konny ma ten problem, że musi się troszczyć nie tylko o własną d*pę, ale również o konia (hmm... dziwnie to brzmi xD). Jeśli jakiś łucznik lub kusznik, który się ukrywa wszędzie byle go tylko nie zobaczyli strzeli takiemu konnemu w plecy lub w konia to to także nie jest przyjemne. Jeśli konnemu konia pod nim ubiją, a jego nie to ma on jeszcze większy problem niż jakby go ubili. Bardziej "haniebną" zagrywką jest strzelanie z łuku lub kuszy. No bo taki piechur konia przynajmniej usłyszy i wie co, jak, gdzie i kiedy, a tak to walczy, walczy, nagle świst, headshot i nawet nie wiesz gdzie stał ten zbójca, który cię zabił (ew. możesz zobaczyć jego nick jeśli fragi innych go nie zakryją). Przed łucznikami jest tylko jedna forma ochrony - tarcza (no ew. manewrowanie, ale to tylko konny i rzadko się to sprawdza bo w końcu pojechać musisz), a jeśli tarczy nie ma? No to lipa, idź do domku... W penym okresie czasu (mówię teraz o realu) jeden z papieży zakazał nawet używania łuk i kusz bo uznał tą broń właśnie za "haniebną". Takie jest moje zdanie...

    Pozdrawiam!
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #42 dnia: Maja 10, 2010, 08:33:38 »
    To, że konnica najlepiej "fraguje" to już inna sprawa... ale Wy po prostu sami się pchacie pod lance i chcecie, żeby Was zabijać, to co widzę na serwerach to jest jeden samobójczy krok... każdy nowy gracz, aż się prosi, żeby go zabić, a później przychodzi na forum i mówi, że konnica ssie:P Takie główne grzeszki piechoty: atakujecie konnice mieczem, nie kupujecie długich broni typu pika, żeby bronić się przed konnym, nie chodzicie w grupie z innymi piechurami, gdzie można się szybciej obronić, nie korzystacie z naturalnych osłon typu kamienie, drzewa, nie kupujecie rzutek, żeby można było łatwo "zwalić konia" xD, łucznicy bezsensownie stoją na otwartych pozycjach, kusznicy naciągają kuszę jak szarżuje na nich koń itd, itp... długo by wymieniać...  kolejna i najgłupsza sprawa to fragowanie piechoty, lecicie jak te pszczoły do miodu na fragi nie patrząc wogóle czym dysponuje wróg...

    Co do DM i TDM to już są jakieś żale... to chyba po to są te tryby, żeby każdy robił co chciał...jeżeli ma ktoś z tym problem to sioo na duele... sam uczyłem się walczyć na DM i jako piechur i jako konny...i jeśli tam ogarniesz tą całą sytuacje, ten cały chaos, to tryb battle będzie dla Ciebie pikusiem...

    Co do honorowych walk... ja jestem przeciw... i każdego zawodnika, który na chwilę chociaż obróci się do mnie plecami zarżnę jak prosiaka xD
    « Ostatnia zmiana: Maja 10, 2010, 09:23:20 wysłana przez pwi7aaf »

    Offline Pabllo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #43 dnia: Maja 10, 2010, 09:19:18 »
    Najlepiej zostawić tylko pieszych i dać do wyboru kamienie i bedzie miodzio :P

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Walka piechurem
    « Odpowiedź #44 dnia: Maja 10, 2010, 14:31:30 »
    Pifcio właściwie powiedział już wszystko. Zazwyczaj to nie konni są lamerami tylko piechociarze którzy dają się ubijać. Co do Korma. Czemu twoim zdaniem łuk czy kusza jest niehonorowa? Bo ktoś nie chce zginąć? Czy na polu bitwy wolałbyś trzymać się z dala i spokojnie zabijać kolejnych przeciwników, czy może walczyć na środku pola bitwy gdzie padniesz od jednego przypadkowego ciosu?

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012