Już gram od pewnego czasu w tą grę i stwierdziłem, że większość graczy jest "po jednych pieniądzach"(nawet Ci, których najdłużej znam), dlatego wolę już sam grać. Ciśnienie mi skacze jak widzę te wszystkie dzieci ze słomianym zapałem, budujących(nie potrafią skończyć), przenoszących się co chwila z freedom na wilda i spowrotem itp. Proponuję by otworzyć GV i wybudować dla nich przymusowy obóz, może na dobre im się gra odechce, a przez to gra zyska na wartości, gdyż zostaną najwytrwalsi, kończący swoje pomysły :P Nie rozumiem jak można tyle trudu poświęcić by wydać 10s na wioskę, zbudować mury i pewną bazę pod dalszą budowę by nagle przestać grać? Ile trzeba mieć lat by mieć taką dziwną mentalność? Sądziłem, że przez stopień trudności ta gra będzie zniechęcać noobów, a tu proszę...w tej grze spotkanie z niedojrzałymi graczami jest bardziej katastrofalne ponieważ to nie jest żaden WoW w którym się zabija razem "potworki", ale poważna gra w której żeby coś osiągnąć trzeba współpracować długofalowo.
Dlatego szukam dojrzałego, wytrwałego wspólnika, lubiącego ryzyko i dziwne pomysły, wiek 20+, serwer wild mol rehan.