Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Śmierć - boisz się?  (Przeczytany 19259 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Conrad Shieldcrusher

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 292
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #105 dnia: Kwietnia 25, 2011, 23:42:24 »
    Za dużo Counter Strike'a, Arthasan. Lepiej ćwicz konnicę w WB :D

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #106 dnia: Kwietnia 26, 2011, 00:36:37 »
    Bardziej boimy się śmierci osób których kochamy, bo to my będziemy musieli potem cierpieć. Stanu w którym przeleciało mi życie przed oczami raz się doczekałem, leżąc na dnie jeziorka : p Ale od czego ma się kolegów. Od tamtego czasu przestałem się bać o swoje życie.
    Sława!

    Offline Gedeon Jerubaall

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 14
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #107 dnia: Kwietnia 26, 2011, 13:04:27 »
    Bardziej boimy się śmierci osób których kochamy, bo to my będziemy musieli potem cierpieć. Stanu w którym przeleciało mi życie przed oczami raz się doczekałem, leżąc na dnie jeziorka : p Ale od czego ma się kolegów. Od tamtego czasu przestałem się bać o swoje życie.
    podkreślenie Gedeon.
    Zaimponowałeś mi tym wnioskiem. BTW obawiam się bolesnej śmierci, potem nie wiem co ..., może słońce przed Tobą? może tak? może nie? daleko stąd? a może bliżej, choć teraz zdaje się, że nie można bliżej świata, nie wiem.

    Offline Conrad Shieldcrusher

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 292
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #108 dnia: Kwietnia 26, 2011, 21:50:38 »
    Czego tu się bać, "Raz matka rodziła i raz się zdycha". Bardziej należy obawiać się bólu towarzyszącemu śmierci niż samej śmierci.

    Offline Seahawk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 82
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #109 dnia: Czerwca 28, 2011, 15:10:28 »
    Cóż zdaje mi się że ja boję się śmierci, a właściwie samego momentu umierania. To musi byc dziwne uczucie jak się umiera. Ale wierzę w niebo, piekło itp. dlatego też staram się nie dokuczac innym ludziom oraz zwierzętom. Nacodzień nie myślę jakoś szczególnie o śmierci no bo właściwie po co? Będę o niej myślał jak będę umierał. Bo przecież życie jest za krótkie żeby o niej myślec. Rzecz jasna szanuję ludzi o innych poglądach na ten temat. Mam wrażenie że w programach naukowych profesorzy, doktorzy itp. próbują udowodnic chrześcijanom i innym takim, że bóg nie istnieje, chcą zniszczyc u nich wszelkie przekonania "nieracjonalne" . Niektórzy chcą dowodów na istnienie boga. Cóż gdyby Jezus nagle pojawił się w telewizji (na wszystkich kanałach), stał na rogu każdej ulicy wszyscy by w niego wierzyli bo go widzieli. A Jezus w Biblii (dla co niektórych księdze bluźnierstw) mówił cosik na ten temat.

    Offline Solejók

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 507
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #110 dnia: Czerwca 28, 2011, 17:28:38 »
    Mój poprzedniku ty.. Po pierwsze, pisze się Bóg. Po drugie, temat jest o śmierci, a ty poświęciłeś jej połowę posta, resztę zostawiając na przemyślenia dotyczące istnienia Boga. Po trzecie, nie warto rozmawiać o takich rzeczach, bo wywołasz neverending dyskusja. No, ale jak już, to cię zapytam : Skoro ludzie by chcieli objawienia Boga, wtedy nie byłoby to już wiarą, fakt. Tylko teraz zadam ci pytanie, to po co w ogóle wierzyć, skoro nie ma żadnych normalnych dowodów oprócz książki napisanej ileś tam lat temu, w której informacje mogą być równie dobrze wyssane z palca? Po-co-wierzyć. Nie ma to sensu, nikt nie przestrzega tego dekalogu, mało osób zajrzało kiedykolwiek do Biblii (mówię o wierzących). Odpowiedz mi więc na pytanie : Po co mam wierzyć w coś, co mi nic nie daje i nie ma powodów, by miało coś dawać i istnieć?

    Offline Hofiko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2329
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #111 dnia: Czerwca 28, 2011, 17:47:42 »
    Twierdzisz, że to naukowcy są agresywni? Krucjaty, mówi Ci to coś? Kobiety, dzieci, i staruszkowie zarzynani na najwymyślniejsze sposoby przez rycerzy Boga, z krzyżami na surcotach, i z błogosławieństwem Watykanu? Palenie na stosie po czymś, co było jawną kpiną procesu? Jak się przyznasz to cię zabijemy a jak nie przyznasz to pójdziesz na tortury, a wtedy patrz punkt pierwszy? Spalenie i zdelegalizowanie wszystkich dzieł wielkich filozofów i myślicieli sprzed Chrystusa, bo to ,,zue i pogańskie''? Człowieku, nie denerwuj mnie... czasy, gdy do głosu doszła religia to najciemniejszy i najstraszliwszy okres w historii świata...

    (click to show/hide)
    Lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości - Jarosław Kaczyński


    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #112 dnia: Czerwca 28, 2011, 18:16:25 »
    Twierdzisz, że to naukowcy są agresywni? Krucjaty, mówi Ci to coś? Kobiety, dzieci, i staruszkowie zarzynani na najwymyślniejsze sposoby przez rycerzy Boga, z krzyżami na surcotach, i z błogosławieństwem Watykanu? Palenie na stosie po czymś, co było jawną kpiną procesu? Jak się przyznasz to cię zabijemy a jak nie przyznasz to pójdziesz na tortury, a wtedy patrz punkt pierwszy? Spalenie i zdelegalizowanie wszystkich dzieł wielkich filozofów i myślicieli sprzed Chrystusa, bo to ,,zue i pogańskie''? Człowieku, nie denerwuj mnie... czasy, gdy do głosu doszła religia to najciemniejszy i najstraszliwszy okres w historii świata...

    (click to show/hide)
    Podaj mi nazwę krucjaty, którą dowodził jakiś papież. Świecki feudał to żaden duchowny. Mogę Ci także powiedzieć że "Imię róży" to żadna powieść historyczna i cyrki jakie tam odprawiała inkwizycja to literacka fikcja. Święte Oficjum na tle średniowiecznych sądów zapewniało duże możliwości do obrony. Zainteresuj się skąd inspiracje czerpali Ojcowie Kościoła czyli święci Augustyn i Tomasz.
    Równie dobrze ja mogę wypominać jakie to mroczne czasy nastały w ateistycznej Rosji Sowieckiej bądź w Demokratycznej Kampuczy, a to czasy mniej odległe niż średniowiecze, więc ofiary są lepiej udokumentowane.

    Jak tuż tak masz offtopować to trzeba było się już wstrzymać.

    EDIT Down: Nie będę tu dalej offtopował.
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 28, 2011, 18:33:35 wysłana przez Grievous »
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Hofiko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2329
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #113 dnia: Czerwca 28, 2011, 18:29:06 »
    Sowieci nie zabijali ludzi w imię braku boga, tylko w imię rewolucji komunistycznej.

    Nie wydaje mi się, żeby feudałowie zwołali sobie synod i zmusili papieża żeby pobłogosławił masowe mordy na Arabach.

    A jeżeli chodzi o moją wiedzę o niesprawiedliwych procesach o czarownictwo, to bynajmniej nie czerpię jej z beletrystyki. A już sam fakt, że ludzie byli potępiani i zabijani za odmienne zdanie niż kościół zdecydowanie obala tezę Seahawka o tym, że to ludzie nauki nastają na kościół i wpajają mu swoje teorie, podczas gdy ten pozostaje bierny.

    (click to show/hide)

    EDIT UP: Jeżeli tak, to luknij do spoilera. : >
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 28, 2011, 18:39:05 wysłana przez Hofiko »
    Lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości - Jarosław Kaczyński


    Offline wasil1603

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 42
    • Piwa: 0
    • "Szatanista"
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #114 dnia: Lipca 04, 2011, 15:08:19 »
    Podaj mi nazwę krucjaty, którą dowodził jakiś papież.


    No wiesz Hitler też nie stawał w pierwszym szeregu z bronią i walczył (mówię o 2 WŚ,wiem że podczas 1 WŚ walczył,ale wtedy to były inne Niemcy),ale czy możemy powiedzieć że jest niewinny???Nie gdyż to on wydawał rozkazy,podobnie można powiedzieć że to nie on i Stalin byli odpowiedzialni za podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow,bo przecież nie byli tam osobiście.Papież w średniowieczu rządził i prowadził własną politykę i to on był odpowiedzialny (przynajmniej w większej części) za krucjaty,a co do często podawanego przez obrońców wiary argumentu "przedawnienia",że niby Kościół jest cool bo przecież to że mordował kilkaset lat temu to już dawno i się nie liczy,pytam czy żyliście w czasach Hitlera?Raczej nie.Podejrzewam także że wasi rodzice nie pamiętają tamtych czasów (choć mogę się mylić),więc nazizm też był dość dawno temu,ale czy to oznacza że powinniśmy wybaczyć nazistom?Inkwizycja,więc Grievousie sądzisz że to wszystko bajeczki wyssane z palca,jest wiele źródeł mówiących inaczej,ale przecież każdy wie,że Galileusz był podstępnym łotrem,a głoszona przez niego teoria to herezje i został słusznie osądzony -.-,że tylko Kościół ma rację.Możliwość obrony jakie to wspaniałe,że zupełnie niewinnego człowieka brano na proces w którym mógł się bronić,co i tak raczej nic mu nie dawało gdyż najczęściej był skazywany.Wyobraź sobie jak byś się poczuł,gdyby ktoś twoją wiarę w Boga (bez urazy) uznał za herezję,przyszłaby policja pobiła cię,nawyzywała i siłą zaciągnęła do sali tortur.Jak rozciągaliby tobie kończyny zmuszając do przyznania się do winy,której nawet nie znasz bo jesteś niewinny,a następnie zanieśli cię na proces w którym mógłbyś się bronić tylko po co?By dostać dodatkową porcję tortur.Jednak zbytnio dałem się ponieść falom offtopu,gdyż i tak ciebie nie przekonam,pewnie gdyby papież(de facto nieomylny) kazał ci skoczyć w ogień,albo strzelić sobie głowę bo po dokonaniu tego zostałbyś zbawiony,tak byś uczynił.

    Wracając do tematu to ja raczej nie boję się śmierci mimo,że jestem ateistą,co ma być to będzie,ważne by dobrze się bawić :),a także uczynić jak najwięcej dobrego,dlatego studiuję medycynę gdy jest się dobrze pamiętanym to jest się także w pewnym stopniu nieśmiertelnym,bo twoja istota będzie istnieć w umysłach innych ludzi,takie są moje przemyślenia.Religa jest w pewnym sensie moim wzorem,dowodem,że na przekór tym obleśnym katolom (złym katolikom,pokroju moherów)można być ateistą i być moralnym,czynić dobro i umrzeć z satysfakcją że coś się zmieniło na lepsze w tym szalonym świecie.(Tak wiem jestem zbytnim idealistą).Latający potwór spaghetti odcedzi moje czyny :).


    EDIT:Przepraszam i dziękuję za poprawienie mnie,wiedziałem że Galileusz został zrehabilitowany tak jak Giordano Bruno,co nie zmienia faktu że zostało to zrobione dość późno i nie doczekał się przeprosin za życia,ale lepiej późno niż wcale.Zapomnijmy o Galileuszu.Jednak taki Kazimierz Łyszczyński nie doczekał się rehabilitacji o ile mi wiadomo.W przedawnieniu nie chodziło konkretnie o Grievousa tylko ogólnie o argument często (choć nie zawsze) podawany przez obrońców wiary,podobnie jak niektórzy ateiści mówią,że wiara jest irracjonalna,a ja takiego argumentu nie użyłem.Chociaż on też coś podobnego powiedział,ale w temacie o religii.Potraktowałem to trochę zbyt osobiście,zmienię na liczbę mnogą tam gdzie trzeba.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 04, 2011, 16:08:20 wysłana przez wasil1603 »
    The only god i believe is myself.

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #115 dnia: Lipca 04, 2011, 15:38:48 »
    Cytuj
    Inkwizycja,więc sądzisz że to wszystko bajeczki wyssane z palca,jest wiele źródeł mówiących inaczej,ale przecież każdy wie,że Galileusz był podstępnym łotrem,a głoszona przez niego teoria to herezje i został słusznie osądzony -.-.

    Nie wiem czy wiesz ale kościół oficjalnie zrehabilitował Galileusza. To tak gwoli ścisłości, raczej zły przykład podałeś.

    I napisz gdzie Grevious mówi o przedawnieniu.

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #116 dnia: Lipca 04, 2011, 15:42:58 »
    Nie rozumiem, jak religię można porównywać do wiary : )
    Religie tego świata, to nic innego jak organizacje przestępcze, żerujące na portfelach, i umysłach głupich ludzi, którzy tego nie widzą.
    Wiara to coś innego. To coś czego tak łatwo niemożna wytłumaczyć. Wierzyć można w co się tylko chce. Jedni wierzą w Jezusa, inni w Allaha jeszcze inni w Niewidzialnego Różowego Jednorożca czy potwora Spaghetti.
    Jeszcze inni odrzucają wiarę w jakiegokolwiek boga stworzyciela, jednak wierzą w coś innego. Jak np w ogromną potęgę naszego umysłu czy jakieś naukowe teorie. Każdy wierzy w co się mu podoba i nie powinniśmy nikomu narzucać swoich racji. Religie miały być czymś, jak zbiorowiskiem osób wyznających dane bóstwo, jednak wynikło z tego coś innego. Coś bardziej przykrego. Coś co nęka nas do dziś. Między innymi właśnie przez to wynikają światowe konflikty... czy świat bez religii nie byłby lepszy?

    Czy boję się śmierci? Samej śmierci nie, jednak lękam się w jaki sposób umrę : ) Czy będzie to bolesne czy może jednak nie ; )
    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."

    Offline Argaleb

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2167
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Asinus asinorum in saecula saeculorum
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #117 dnia: Lipca 04, 2011, 15:51:16 »
    Tyle tylko że to religie, przynajmniej niektóre narzucały swoim wyznawcom pewne normy moralne i etyczne. Bo czyż 10 przykazań Bożych kościoła katolickiego nie są czymś lepszym niż Kodeks Hammurabiego? Bez nich nie powstałoby wiele współczesnych systemów prawnych.

    "Mistrz Świata 2011, Mistrz Polski 2010, Wicemistrz Polski 2011 Mistrz Europy 2012

    Offline Hofiko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2329
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #118 dnia: Lipca 04, 2011, 16:00:44 »
    Czechy to kraj, z którego Sowieci wyzuli resztki religii, zlikwidowali kościół etc. Jest to państwo, w którym religii prawie nie ma, jeden z bardzo niewielu ateistycznych krajów na świecie (może jedyny, nie chcę strzelać). I co? Biegają tam ludzie po ulicach z kałachami? Nie ma prawa? Panuje chaos? Nie, Czechy to dobrze rozwinięty kraj, należy do Unii, stabilnie egzystuje na arenie międzynarodowej polityki. Bez Boga? Jak to możliwe?!

    A z tego co mi wiadomo, współczesne prawodawstwo dużo czerpie z rzymskiego, które nie miało w sobie ani krzty chrześcijaństwa. I nie sądzę, że bez religii nie byłoby
    dobrych ludzi, zwłaszcza chrześcijańskiej (nieważne jakie rzeczy będziecie opowiadać o ,,nagonce na biedny kościół'', to co mówią jego przeciwnicy to w większości prawda i nic tego nie zmieni).
    Lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości - Jarosław Kaczyński


    Offline wasil1603

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 42
    • Piwa: 0
    • "Szatanista"
    Odp: Śmierć - boisz się?
    « Odpowiedź #119 dnia: Lipca 04, 2011, 16:28:06 »
    Tyle tylko że to religie, przynajmniej niektóre narzucały swoim wyznawcom pewne normy moralne i etyczne. Bo czyż 10 przykazań Bożych kościoła katolickiego nie są czymś lepszym niż Kodeks Hammurabiego? Bez nich nie powstałoby wiele współczesnych systemów prawnych.

    No tak w kręgu chrześcijańskim panuje stereotyp,że ateista to od razu człowiek niemoralny,zły,sługa szatana,komunista,faszysta itp.Nie twierdzę,że tak sądzisz Argalebie,ja również nie twierdzę,że każdy ksiądz jest zły,ba nawet sądzę,że Jan Paweł 2 słusznie został uznany świętym,gdyż był dobrym człowiekiem,(mimo popełnienia kilku błędów w stylu wyświęcenia paru zbrodniarzy wojennych,pomińmy to milczeniem).Jednak w 10 przykazaniach 3 pierwsze są zupełnie bezsensowne dla ateistów no bo jak mam czcić kogoś kto wg mnie nie istnieję,poza tym to że były przykazania,nie znaczy że ludzie je przestrzegali. "Zasady są po to żeby je łamać."To tak jak z ślubem ludzie myślą,że w jakiś magiczny sposób rozwiąże wszystkie problemy,małżeństwo będzie szczęśliwe itd.,a często się rozwodzą,podobnie jest z przykazaniami to tylko papier (pardon 2 tablice)który nie zagwarantuje że człowiek będzie dobry.Kolega Hofiko podał dobry przykład cieszę się,że mamy wspólne zdanie.
    The only god i believe is myself.