Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Harce na podwórzu, czyli rekonstrukcja historyczna  (Przeczytany 122099 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Vesamir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 328
    • Piwa: 0
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #45 dnia: Listopada 30, 2009, 16:36:29 »
    Polecam uczyć się na własną ręke ;) Zakup jakiś łuk i tarcze i wal do niej z 60 m ;) Ja tak trenuje z moim bloczkiem i narazie idzie mi całkiem nieźle ;)
    Łuk bloczkjowy nie daje tyle frajdy co prawdziwy zwykły łuk drewniany.
    Z łuku bloczkowego strzelanie to pikuś...

    Może i nie daje tyle frajdy ale jest bardziej użyteczny jeśli chodzi o naciąg. Ja mam w tej chwili 15 kg regulowaną w przedziale do 23 kg. Taki łuk bije mocniej niż każdy drewniany z jakim się spotkałem. W dzisiejszych czasach jeśli ktoś chce mieć dobry łuk drewniany to powinien iść do jakiegoś porządnego łuczarza i zamówić sobie cisowy który kosztuje min. 2000 zł. Jeśli uważasz, że strzelanie z bloczka to pikuś to jest to bardzo ciekawe. Jeżeli ma się celownik to może i tak ale bez celownika strzela się tak jak z normalnego "drewniaka". Poza tym wierz mi. Miałem w czasie zakupu łuku 3 do wyboru. Drewniany Typu Diana, Nove i jeszcze jakiś nie pamietam jaki. Drewniana Diana miała niby siłe naciągu 15 kg. Wcale nie miała tyle a żeby ją naciągnąć potrzebowałem małego palca. Za to Nova którą obecnie posiadam jest mocna i poręczna nie ma prawie 1,50 tylko niecałe 90 cm. Zasadnicza różnica. Ogólnie jeszcze zależy czy ktoś potrzebuje łuk do jakiś rekonstrukcji historycznych czy do rekreacyjnego strzelania. Do bractw różnych to się zgodze, że "drewniak" musi być. Ale do rekreacyjnego strzelania to jak najbardziej polecam bloczka.
    Va'esse deireádh eap eigean...

    Offline Amoresso

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 532
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #46 dnia: Listopada 30, 2009, 17:11:32 »
    Dead333, współczesne ochraniacze... kolega chciał ze mną koniecznie walczyć na kijki, ja ubrałem zbroje rzecz jasna, on jakiś tam kask plastikowy, ochraniacze itp... Zmarkowanie ciosu w bok, szybki młynek z wyjściem na cios w głowę. Po zabawie, hełm mu pękł i było za duże ryzyko, że coś jeszcze się stanie- koniec zabawy. Mój hełm, po 2 latach treningu i 1 roku walki trzyma się dobrze, mamy tylko jeden mocny wgniot po toporze w tył głowy na grunwaldzie i parę ładnych zadrapań po buzdyganach. W takiej zbroi czuję się bezpieczniej niż w kamizelce kuloodpornej :D

    2-3 lowkicki, zrób przy mnie te lowkicki to ci noga spuchnie albo wsadzę głowicę miecza w twarz i polecisz do tyłu bo stoisz na 1 nodze.
    Cios w żebra, to nie wiem jak oni się bronili lub czym byli chronieni, bo ja w swoich płatach to czuje dopiero mocne przyłożenie półtoraka na żebrach.

    Ludzie bawiący się w rekonstrukcje historyczną ogromną wagę przywiązują do bezpieczeństwa. W polo dostaniesz młotkiem po twarzy i koniec zabawy, w rekonstrukcji masz porządny hełm z ochroną twarzy do tego pełno innych elementów ochronnych. Przypatrzcie się zdjęciom z walki konnych, ci kolesie są zapuszkowani od kostek po czubek głowy, pod sobą mogą mieć jeszcze kolczuge, a pod tym przeszywanicę.
    "Ból ciała przemija, ból duszy zostaje" Ja
    <---------------- Tak to ja
    www.chzg.pl

    Offline Dead333

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 7
    • Piwa: 0
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #47 dnia: Listopada 30, 2009, 19:08:01 »
    Mowie, NIE WIEM w jakich walkach znajomy uczestniczył. Był tam sędzia.. Widocznie mieli mniej osłonione nogi. Poza tym z tym żelastwem to nie kopiącego boli noga. Troche praktyki, poprobuj z kolegą i zobaczysz, że zaboli.. Dostales kiedys porzadnego low kicka? Jednego? Poza tym, co ja moge wiedziec, jestem tylko jakims leszczem. Jutro biore tępy miecz i idę się tłuc z kolegami.. ;]

    (Ironia, po prostu za grosz nie mogę sobie wyobrazić jak to robicie bez urazowo.. A te wyowody 'siniaki'? Cios musial byc mocny, skoro masz siniaka - chyba ze przy wzroscie 1,9 masz 60 kg wagi.. to juz inna sprawa. Ale co mi tam, jestesmy hardocrami? Dobra, koniec tematu anyway..)

    Co do tych low kicków, zbyt techniczne to nie było, wręcz cepowate ale każdego z którym walczył rozbolała noga.. I po 10-20 sek walki to wyglądało tak. I Stoi, II Kula. Przewage ma raczej ten który stoi, czyz nie?
    « Ostatnia zmiana: Listopada 30, 2009, 19:17:03 wysłana przez Dead333 »

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #48 dnia: Listopada 30, 2009, 19:23:20 »
    Weź kij i machnij nim szybko ale nie przykładaj w to wielkiej siły. Potem zamachnij się i uderz jak najmocniej. Różnica będzie w sile uderzenia a nie w tym jak to będzie wyglądać :-)
    Zresztą wszyscy walczą tam dla rekreacji i z zamiłowania do historii a nie żeby kogoś pokonać i się napiąć kto jest tru łorjorem. Jeśli byłoby tak ja mówisz to po bitwie potrzebne były by wozy na zwłoki a zazwyczaj kończy się na krwi lecącej z niezabezpieczonych palców :P
    Sława!

    Offline Amoresso

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 532
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #49 dnia: Listopada 30, 2009, 19:46:24 »
    Ubiorę całą zbroje i ci mogą pokazać co mi robią te twoje lowkicki, a co ja ci mogę zrobić "TĘPYM" mieczem.
    Bez urazowo... jasne, że czasem ktoś ma zbity palec, parę siniaków. Raz się zdarzył złamany nos bo koleś miał nie swój i w ogóle kiepsko zrobiony hełm.
    to jest wliczone w te hobby. przy wzroście 1,81 mam ponad 80kg, gdzie walczę zazwyczaj z kolesiami cięższymi ode mnie, miałem tyle siniaków że takie kopniaki czy słabe smyrania mi nie robią, no chyba że masz nogę słonia, wtedy się ugnę. Zresztą trzeba odróżniać bezsensowne machanie mieczem jakie se możesz trenować z kumplem na podwórku od fechtunku, który się ćwiczy latami.

    Chłopie, ty popatrz jak osoby bawiące się w rekonstrukcje są ubrane, naprawdę ciężko zrobić im sobie krzywdę, chyba że jesteś psycholem, walisz po jajach i specjalnie w odsłonięte części ciała, tak jak u wcześniaków niektórzy mają częściowo odsłoniętą twarz, ale zrób tak to nie chce być w twojej skórze, bo po chwili będzie zabawa wszyscy na jednego. Stal to nie plastik.

    Najpierw trzeba kolesia dopuścić tak blisko by zadał tego lowkicka, a podczas walki raczej nie dopuszczam do takich sytuacji i staram się trzymać przeciwnika na długość broni. I stary uwierz mi prędzej ciebie zaboli niż kolesia w zbroi. ( ale się rymuje xD) Twój kumpel trafił chyba na amatorów walki mieczem, a nie osoby które trenują. Miałem kiedyś kolesia w bractwie co chciał kopnięciami odpychać tarcze przeciwnika. Po 2 treningach więcej się nie pokazał. Podczas walki kumpel trenujący też coś tam z rodzaju tajskiego ( nie znam sie) wykorzystywał kopnięcia, miał wielkiego guza na piszczelu, bo opuściłem rękę i trafił w kołnierz mojej rękawicy płytowej xD
    "Ból ciała przemija, ból duszy zostaje" Ja
    <---------------- Tak to ja
    www.chzg.pl

    Offline Jezus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 566
    • Piwa: 0
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #50 dnia: Listopada 30, 2009, 19:56:23 »
    Szkoda że nie mogłem zobaczyć jak ktoś próbuje kopniakiem tarcze odpychać xD Może by mu się to udało gdyby przeciwnik niczego się nie spodziewał ale człowieka 80kg + zbroja w postawie bojowej nie przewróci. Chyba że jest koniem.
    Szczerze mówiąc chętnie bym zobaczył taką bitwę na żywo. Powiedz mi ktoś kto się na tym zna: zdarzają się walki ogromnej ilości konnicy albo deszcze strzał? Taki wyjazd zza pagórka kilkuset (albo chociaż kilkudziesięciu :P) łuczników konnych ostrzeliwujących równie licznego wroga zrobiłby na pewno ogromne wrażenie.
    Jestem zajebisty a najlepszym dowodem na to jesteś właśnie Ty.

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #51 dnia: Listopada 30, 2009, 19:57:45 »
    No kopnięcia u nas też były, kończyło się na tym że zanim się zebrał na kopa dostał już z trzy razy w brzuch. Zresztą w tumulcie walki raczej nie będziesz wymierzał jakiś ciosów nogą w kogoś bo jak się wywalisz to uznają że nie żyjesz a nie daj Boże ktoś Cię podepcze : p
    @up
    Może i tak tyle że są to wtedy wyreżyserowane widowiska a nie bitwa z krwi i kości :-0
    Sława!

    Offline Atlor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 192
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #52 dnia: Listopada 30, 2009, 20:00:56 »
    Jeżeli już coś takiego miało by mieć miejsce to strzały na końcu miałyby pewnie takie zaokrąglenia które bardziej by ogłuszały.
    Chetnie bym w czymś takim uczestniczył ale co do widowiska to musi nieźle takie starcie wyglądać a jeszcze lepiej słychać :D
    W WB jest fajne wrażenie jeżeli robi się takie zawody.A mianowicie 1v1 na koniach z lancami opuszczonymi i jedziecie na siebie na klawiszu "r" (przenosi on nas w głowę bohatera).Wtedy upadek i wogóle wyglądają pysznie :D



    Offline Jezus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 566
    • Piwa: 0
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #53 dnia: Listopada 30, 2009, 20:02:14 »
    Ale każda rekonstrukcja powinna być wyreżyserowana. Skoro to rekonstrukcja to musi wyglądać tak jak było naprawdę. Gdybyś dał wolną rękę walczącym to mogliby zmienić bieg historii bo jedna drużyna lepiej walczy :D
    Jestem zajebisty a najlepszym dowodem na to jesteś właśnie Ty.

    Offline Amoresso

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 532
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #54 dnia: Listopada 30, 2009, 20:06:32 »
    Z liczbą konnych jest problem, rozmawiałem kiedyś z ludźmi z obozu konnego i mówili, ze dzisiaj konie nie są przystosowane to wielkiego tłoku, huku armat i latających pacynek, to są konie wycieczkowe, a nie ciężkie bojowe konie.(strzały zakończone kulkami z grochem, szmatkami czy czymś takim). Ogromne ilości konnicy liczę tak ponad 30-40 z każdej stron, już masz ponad 60 koni, nakarm konie, zapewnij by miały gdzie stać, srać itp. To jest dzisiaj nie osiągalne z powodów logistycznych i finansowych. A co dopiero po 100 koni na stronę.
    Nie liczyłem ile koni jest na stronę na grunwaldzie, ale zaspokaja mały głodek :)

    Łuczników konnych też trochę jest. A deszczu strzał, takiej chmury jak masz np w filmie "300" to raczej nie zobaczysz :P

    No tak jak powiedział Blitzwig, spore widowiska to raczej produkcje filmowe :D
    Reżyserowana bitwa? Uchylę rąbka tajemnicy z scenariusza grunwaldzkiego... Ej wy! Gończa! Idziecie tam i tam, podacie rękę tym, potem się wycofacie tu i wrócicie do tamtych i się możecie bić, potem wy wygrywacie i idziecie na środek. To jest scenariusz i tak to wygląda dla każdego oddziału, tylko parę rzeczy jest tak naprawdę wyreżyserowanych.
    "Ból ciała przemija, ból duszy zostaje" Ja
    <---------------- Tak to ja
    www.chzg.pl

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #55 dnia: Listopada 30, 2009, 20:13:46 »
    Aha, no i np. w Grzybowie na 10 potyczek jedna jest wyreżyserowana i zrobiona pod publikę a reszta dla wojów czyli nie patrząc na widowiskowość walczymy i nie wiadomo kto wygra.
    Sława!

    Offline Dead333

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 7
    • Piwa: 0
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #56 dnia: Listopada 30, 2009, 20:22:15 »
    Okey! Oddaje hołd, po prostu wdałem się w temat o którym nie mam pojecia. A pisałem tak z powodu, ze przyzwyczailem sie do oponenta ktory ma na sobie tylko tajskie spodenki. Mając czas pooglądam te walki, zobaczę jak to wygląda.
    « Ostatnia zmiana: Listopada 30, 2009, 20:24:00 wysłana przez Dead333 »

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #57 dnia: Grudnia 01, 2009, 09:10:39 »
    Tak mi sie zdaje , ze na Grunwaldzie było około  30-40 koni i z tą reżyserowaną bitwą to masz rację . Tylko czasami ktoś z jednego chorągwi kogoś mocniej rąbnie , tamtego kolega odda i może być naprawdę gorąco . Adrenalina robi swoje .
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #58 dnia: Grudnia 01, 2009, 11:22:22 »
    Bo są dwa rodzaje bitew:
    Wyreżyserowane gdzie wszystko wiadomo od początku.
    No i normalne bitewki czyli dwie grupy+jacyś sędziowie i jazda. Tyle że w takiej bitwie nie będzie raczej konnicy i łuczników bo na wiele by się nie zdali.
    Sława!

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #59 dnia: Grudnia 01, 2009, 11:30:34 »
    Właśnie jak już piszesz o rodzajach bitew, to ja mam pytanie. Są bitwy "nie reżyserowane", które toczone są, aż jedna strona pokona drugą, ale... Jak przyjmujecie że ktoś ginie i pada na ziemię? To jest przecież kluczowa sprawa, zeby "wykrwawić" jedną ze stron i ją pokonać. Każdy gra tak fair, że od razu się kładzie i nikt nie gra "terminatora", który dostaje strzał za strzałem, a dalej tłucze przeciwnika? Przecież z tych filmików które widziałem to sędzie nie ma prawie żadnej możliwości wejścia w środek zmagań i obserwowania kogo już posmyrali bronią, a kogo nie.