Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Harce na podwórzu, czyli rekonstrukcja historyczna  (Przeczytany 120942 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #60 dnia: Grudnia 01, 2009, 11:33:58 »
    Ktoś dostaje to kładzie się na ziemie, to widać i czuć choć i terminatorzy się zdarzają. A jak nikogo nie słucha to wreszcie ktoś mu tak przydzwoni że będzie musiał usiąść :D
    Sława!

    Offline Amoresso

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 532
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #61 dnia: Grudnia 01, 2009, 16:25:30 »
    typowe bohurty, wpisz se na YT bohurt i tam wyskoczy parę filmów, gdzie walka toczy się do "kto ustoi ten wygrywa"
    A to nie takie problem z terminatorami, mocny ciach berdyszem po obojczyki czy w potylice i się sam składasz nawet nie wiesz jak.
    Na bohurcie w lublinie dostałem buzdyganem albo berdyszem, właśnie w potylicę i sam nie wiedziałem jak kolana same mi się zgięły.

    Gorsi są napaleni ludzie ze wchodu, co se przed walką walną kielicha, założą na siebie 2-3mm blachy i idą... idą... idą... koleś nie przejmuje się, że dostanie, idzie i napier...wali jak leci... Macha buzdyganem lewo-prawo, jeszcze ci przyłoży z ranta tarczy w szczękę i idzie dalej. Dopiero jakiś większy miś go położy, albo seria mocnych strzałów, która każdego złoży.
    "Ból ciała przemija, ból duszy zostaje" Ja
    <---------------- Tak to ja
    www.chzg.pl

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #62 dnia: Grudnia 02, 2009, 09:16:49 »
    Niesety tak było na Grunwaldzie . Spóźnili się godzinę ( nasi cały czas w zbrojach byli ) . . Ruscy tak bili, że prawie sędzia dostał :D i nawet nam litwini nie pomogli ;(  .
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #63 dnia: Lutego 10, 2010, 15:53:33 »
    Odświeżam temacik, w końcu w tym roku 600-lecie bitwy pod Grunwaldem na który może pojadę pooglądać. Bardziej oczywiście czekam na Wolin :PPP
    No i druga sprawa że zaczynam rekonstrukcję Polskiego szlachcica z XVII wieku :-)
    Sława!

    Offline Vesamir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 328
    • Piwa: 0
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #64 dnia: Lutego 10, 2010, 17:18:12 »
    Ja pod Grunwald jade na 100% jako widz. Może kiedyś jako jeden z rycerzy...
    Va'esse deireádh eap eigean...

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #65 dnia: Lutego 10, 2010, 18:09:24 »
    Ja w sumie zastanawiałem się nad XV-wiecznych ciężkozbrojnym z Polski a szlachcicem. Ale "rycerskie" imprezki się pokrywają z moimi wczesnośredniowiecznymi i dupa jednym słowem. Zresztą nie pasuje mi walka będąc tak opancerzonym, za mały zakres ruchów a w dodatku ja na polu walki często biegnę w pierwszych szeregu :P
    Sława!

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #66 dnia: Lutego 10, 2010, 21:01:29 »
    Ja też jadę na Grunwald jako widz i słyszeliście , że Pudzianowski ćwiczy zakładanie zbroi i będzie grał Powałę z Taczewa , wiec może być bardzo ciekawie , no ale przecież to 600 letnia rocznica :D
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Kolba

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1697
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten który opowiada kretowi bajki do snu
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #67 dnia: Lutego 10, 2010, 21:15:00 »
    A ja nie jadę, bo do Grunwaldu miałbym baardzo dużo kilometrów do przebycia (prawie cała Polska wzdłuż), no i dlatego że impreza po prostu straciła klimat, co zauważyłem rok temu (w kramach sprzedają muzykę disco polo!).

    Offline SIEG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 36
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • RAHOWA
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #68 dnia: Lutego 11, 2010, 07:57:25 »
    Przebrnąłęm przez cały temat, z niemałym trudem.
     Również należę do grupy rekonstrukcyjnej, wczesne średniowiecze, a dokładniej wikingowie, to obszar naszych zainteresowań.
     Działamy od kilku ładnych lat, jezdzimy na wiele imprez. Ale od jakiś trzech lat bojkotujemy świadomie polskie imprezy. Dlaczego?
     Odpowiedź jest prosta, amatorka i cwaniactwo. Jak grzyby po deszczu wyrastają ludzie którzy koniecznie chcą brać w tym udział ale nie mają najmniejszego pojęcia o ekwipunku, uzbrojeniu nie mówiąc już o sposobach walki.
     Wolin, dawno temu świetna impreza, teraz... cepeliada i śmiechowisko. Byłem z ciekawości w ubiegłym roku. Część uczestników w klapkach, inni w trampkach na które za pomocą super-glue naklejają kawałki skóry. Giezła sznurkiem przewiązane a za sznurek wetknięte śmieszne repliki mieczy. Oczywiście generalizuję, jest wiele drużyn od lat dobrze przygotowanych do imprezy i trzymających poziom, ale niestety przeraża mnie ilość i szybkość w jakim pojawiają się dyletanci.
     Co do bractw rycerskich, znam kilka z mojego miasta. Kompletny brak szacunku dla nich i nie tylko. Na propozycje wspólnego traningu/sparingu zawsze ta sama odpowiedź "nie, bo bijecie za mocno, bo my szanujemy nasz oręż i tarcze, bo mój hełm nie będzie już taki błyszczacy". Ręce opadają.
     Co do napinki na Grunwald, proponuje przyjżeć się dokładnie jak wyglada ta bitwa, z daleka owszem, wielki kocioł, biją się i tłuką ile wlezie, a jak przyjższysz się bliżej to jest to szereg par, rozstawionych i uprawiających tłuczonkę po tarczach.
     Mimo że Wolina już nie trawię, pomimo wszechobecnej cepeliady i amatorki to jednak bitwa tam, to bitwa. Tarcze idą w drzazgi, topory, danaxy i włócznie biją na ostro. W ubiegłym roku na bitwie część publiki o mało nie rzuciła się do ucieczki, kiedy zwarły się ze sobą szyki.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 11, 2010, 08:04:54 wysłana przez SIEG »
    Ktokolwiek bierze miecz, ginie od miecza, a ktokolwiek nie bierze miecza, albo z rąk go wypuszcza... ginie na krzyżu!

    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #69 dnia: Lutego 11, 2010, 11:05:41 »
    Racja, nie wspomnę już o fantasy skórzanych maskach przyczepianych do hełmów żebrowych. Nie wiem co to za ekipa była ale na tarczy mieli czarne X i łatwo ich rozpoznać :P Co do włóczników to największy problem, nagle dostają szału i pchają tak jakby chcieli Cię zabić. Już nie mówię o toporach które opadają Ci na łeb z prędkością światła bo właściciel dorobił sobie dwumetrowy kij.
    Sława!

    Offline SIEG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 36
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • RAHOWA
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #70 dnia: Lutego 11, 2010, 13:09:16 »
    No nie od parady na świecie całym Wolin ma opinie "mordowni". Jest to jeden z najbardziej kontuzyjnych i brutalnych festiwali (znaczy od Polski na zachód, bo to co wyprawiają nasi wchodni sąsiedzi to przebijają chyba tylko walki psów (sic!)). No i teraz na tym tle, wyobraźcie sobie kilku amatorów w łapciach i przeszywkach, którzy biorą udział w tym kotle... do nieszczęścia tylko krok.
    Ktokolwiek bierze miecz, ginie od miecza, a ktokolwiek nie bierze miecza, albo z rąk go wypuszcza... ginie na krzyżu!

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #71 dnia: Lutego 11, 2010, 13:29:11 »

     
     Co do napinki na Grunwald, proponuje przyjżeć się dokładnie jak wyglada ta bitwa, z daleka owszem, wielki kocioł, biją się i tłuką ile wlezie, a jak przyjższysz się bliżej to jest to szereg par, rozstawionych i uprawiających tłuczonkę po tarczach.
     

    Widzisz, Bitwa pod Grunwaldem to inscenizacja, a nie napinka. To ma ładnie wyglądać dla turystów i tyle. Ci, którzy chcą ostrzejszej zabawy wychodzą na buhurt, czy turnieje piątek.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline SIEG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 36
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • RAHOWA
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #72 dnia: Lutego 11, 2010, 13:46:35 »
    I to mnie przeraża, inscenizacja... Proponuje udać się na Hastings, tam też jest tylko inscenizacjia, ale możesz mi wierzyć nie zobaczysz tam 300 chłopa bezmyślnie walących (nie za mocno) w tarcze kompana. Tam też wszystko jest wyreżyserowane, ma scenariusz i fazy. A mimo to bedąc w środku tej bitwy, bądź oglądając ją jako widz, masz wrażenie że wszystko to dzieje sie naprawdę.
     Grunwald to napinka i poklepywanie się po tarczach. Może to i ładnie wygląda, ale tylko okiem dzieci, które nie do końca ogarniają co dokładnie się dzieje, a jeśli chcesz przeżyć coś niesamowitego i zwalającego z nóg... napewno nie jedź na Grunwald, tam jest zwyczajnie nudno.
    Ktokolwiek bierze miecz, ginie od miecza, a ktokolwiek nie bierze miecza, albo z rąk go wypuszcza... ginie na krzyżu!

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #73 dnia: Lutego 11, 2010, 14:10:15 »
    I to mnie przeraża, inscenizacja... Proponuje udać się na Hastings, tam też jest tylko inscenizacjia, ale możesz mi wierzyć nie zobaczysz tam 300 chłopa bezmyślnie walących (nie za mocno) w tarcze kompana. Tam też wszystko jest wyreżyserowane, ma scenariusz i fazy. A mimo to bedąc w środku tej bitwy, bądź oglądając ją jako widz, masz wrażenie że wszystko to dzieje sie naprawdę.
     Grunwald to napinka i poklepywanie się po tarczach. Może to i ładnie wygląda, ale tylko okiem dzieci, które nie do końca ogarniają co dokładnie się dzieje, a jeśli chcesz przeżyć coś niesamowitego i zwalającego z nóg... napewno nie jedź na Grunwald, tam jest zwyczajnie nudno.

    Zaskoczę Cię- byłam na Grunwaldzie parokrotnie. Zdarzyło mi się nawet wyjść do bitwy.
    Czy pod Hastings jest taka napinka to ja nie wiem- wiem natomiast, że rekonstruktorzy z zachodu nie chcą się bić z Polakami, Białorusinami i resztą wschodu. Uważają, że za mocno bijemy.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline SIEG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 36
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • RAHOWA
    Odp: Rekonstrukcja historyczna
    « Odpowiedź #74 dnia: Lutego 11, 2010, 14:15:27 »
    Beanshee, skoro nie byłaś i nie widziałaś nic poza parokrotnym Grunwaldem to faktycznie rozumiem czemu się ekscytujesz. W każdym razie zalecam wyprawe i oglądanie, a jeśli potrafisz spełnić wymogi to i udział w różnych innych bitwach, będziesz miała porównanie i odniesienie. A póki co, bronisz tego co znasz, a znasz tylko Grunwald, a uwierz mi to bardzo, niewiele.
    Ktokolwiek bierze miecz, ginie od miecza, a ktokolwiek nie bierze miecza, albo z rąk go wypuszcza... ginie na krzyżu!