Nie ma to jak się wypowie "fachowiec" :)
Oszczepy w mózgu, nawalanie sie toporami po głowie, czy tam buławami.. Przecież nawet tarcza czy inne bzdury tego nie zamortyzują.. Powinno być więcej ochrony..
Z tym oszczepem w mózgu tu już chyba wiadomo, że to zwykła plota. Uważasz, że tarcza nie zamortyzuje topora, czy buławy? Czyś ty w ogóle w życiu widział taką walkę? Poza tym jest to rekonstrukcja, czyli dokładne odwzorowanie, opancerzenie jest takie, jakiego się używało w danym okresie. U wcześniaków nie jest ono tak dobre, więc trzeba uważać i dbać o to, żeby nie zrobić krzywdy sobie, ani przeciwnikowi. Jak ktoś jest głupi, to i w bierkach sobie krzywdę zrobi, a dla takich nie ma tam miejsca.
W ochraniczach (współczesnych) + zbroja, to na te 'tepe miecze' jeszcze można sie pobawić o ile to ktos rozgarniety 'sędziuje'. Ale nawalac sie toporami.. dziżas..
Jeszcze raz mówię, że jest to rekonstrukcja, więc nie używa się "współczesnych ochraniaczy". Myślisz, że one coś ci dadzą w takiej walce? Porządna zbroja w zupełności wystarcza, dobrze amortyzuje uderzenia używanej w takich walkach broni, u osób odtwarzających późne średniowiecze opancerzenie jest tak dobre, że można nawet nie poczuć uderzenia. Poza tym tu nie naparza się z całej siły nadziakami czy kiścieniami, tylko tępymi mieczami i toporami. Wytłumaczę ci to jak na chłopski rozum: Weź nóż, i ciachnij się w łapę drugą stroną (nie ostrzem), wyobraź sobie że na tej łapie masz jeszcze przeszywanicę, a na niej kolczugę, a nóż waży tak z 1,5 kg. Proszę Cię, wejdź na jakieś porządne forum, poczytaj trochę, a nie gdybasz i wymyślasz jakieś mity.
Poza tym, coś ty się tak przyczepił tego topora? To nie jest ciupaga, używa się toporów o długim, tępym ostrzu więc co najwyżej możesz mieć po tym siniaka.