Coz rozumiem ze to bylby obrot o 180 stopni calego star wars, ale czy tak nie bylo gdy okazalo sie ze Moc pochodzi od midichlorianow
? (dla jasnosci mnie jest obojetne skad sie ona bierze ;P ).
No pewnie, że to jedno zdanie najnudniejszego i najmniej moralnego mistrza Jedi zniszczyło całą magię. To co się Lucasowi udało w tej nowej trylogii to design audiowizualny, jest przezajebisty, bo treść, czyli fabuła, postaci, budowanie uni to jakaś masakra.
Wracajac do najezdzcow - nie musza byc ci z EU. Ale samo ich pojawienie sie dodalo by jakiegos nowego smaczku.
Ale na co w ogóle jacyś najeźdźcy, przecież to jest jeden z najcieńszych i najbardziej wyświechtanych pomysłów jakie istnieją... -Nie mamy o czym zrobić nowego filmu? -Hmmm... A może wielki inwazja kosmicznych pcheł wielkości Jowiszy? -Genialne! Masz tu 100 milionów.
:P
Sens czegoś takiego jest, gdy od początku całość jest na tym zbudowana, dlatego taki Mass Effect czy Gra Endera(książka) dają radę.
Najlepsze jest to, że ludzi idą do kina na takie filmy, gdzie wiadomo, że jest jakaś inwazja czy inne niebiezpieczeństwo i wiadomo jak się film skończy i jakie nawet będą emocje, ale i tak wydają na to kasę. No jasny gwint.