No trzeba przyznać, że postać Geralta na swój sposób była niezła, Żebrowski z jego drewnianą twarzą "grał" tak jak powinien, a jego japonowaty ekwipunek robił z niego bad-assa jak z jakiegoś anime. Były też jakieś króciutkie fajne momenty, Jaskier też był spoko, bo aktor naprawdę dobry, co mi przypomniało, że postacie żeńskie też były ciekawe i ehem miłe dla oka, ale ogólnie to nuda, badziewie, brak kasy i pomyślunku.