Zaczęłam dawno, dawno temu od wydania 20 złotych na grę Gothic, była straszenie ciekawa i wciągająca, miała klimat. Dlatego po jakimś 20 przejściu pomyślałem żeby zobaczyć co się stało w 1.
Najpierw brat u kolegi pograł i powiedział, że gra jest warta kupna, więc kupiłem. Gothic I też był piękny...
A pokonanie śniącego to radość nie z tej ziemi.
Potem przyszedł czas aby kupić Noc Kruka, dodatek nie za bardzo zmienia świat Khorinis, ale można powiedzieć że dodaje nowy świat/rozdział.
Na gothica 3 kasy nie miałem więc pożyczyłem wraz z dodakiem. Nadal był całkiem ładny (choć fabuła nudziła) lecz dodatek to już wstęp do otchłani zła!
Niedawno zagrałem w Arcanię... Totalna porażka, woda morska to chyba w Tibii jest lepsza. Zaczynasz jakimś pasterzem (wygląda trochę jak pedał) nie znasz swojej historii i zaczynasz wykonywać banalne misje. Nagle straszna rzecz, palą i grabią twoją wioskę i podróżujesz z Diegiem na Arcanię (czy tam gdzieś indziej) dla zemsty. I tu większość graczy kończy swą grę, a to dlaczego? Bo jest bug że podczas deszczu nic nie widać. Niby są pache ale nie wszystkim działają (w tym mi, jak naprawisz deszcz to masz lewitującą trawę ;}). Czytając na różnorakich forach można przeczytać, że Gothic ma grafikę ale nic więcej, gra jest na jeden raz, jest zbyt łatwa, nie ma klimatu.
Podsumowując:
Gothic I, II, II+NK -cud miód i orzeszki
Gothic III -przyzwoity
Gothic III zmierzch bogów-już powoli psuł rozgrywkę
Gothic IV (a właściwie to ArcaniA)- porażka