Po pierwsze primo balans jesdnostek jest kiepski, oczywiście zależy jeszcze kto kim lubi grać, więc nie będę się tu wypowiadał, która frakcja jest zajebiście podkręcowa, a której przydałoby się odpicowanie, zaraz zresztą znalazł by się śmiałek, który wszedłby ze mną w niepotrzebną polemikę....Po drugie primo, ja znalazłem frakcję nabitą, aż za bardzo.....Swadia....doskonała jazda, najdłuższe piki, dobrze uzbrojeni kusznicy (kusza ssie:P), i ciężka piechota....bardzo dobra frakcja...lepsze od tej zgraji wysiedleńców...Po trzecie primo, to możesz podczas bitwy podjechać lub podejść gdzieś za wzgórze, wziąść Esc i wybrać bronie jakie będziesz chciał mieć w następnej rundzie....mogę się założyć, że jak czas byłby dłuższy przy respawnie (czy jak tam to się nazywa) to byście marudzili, że zadługo, że broń już wybrałem, a grać nie mogę:P Po czwarte primo deatchmatch polega na osiągnięciu jak najwyższych statów, jak bym Cię widział jak się "pojedynkujesz" z innym gościem, to uwierz mi na słowo, że bym Ci wpakował od tylu ostrze w bebechy....Po piąte primo, z nachyloną lancą to masz rację, ale i ta technika się przydaje, jeśli np konnica się zablokowala przy murze, na pewno jeźdzca przy uderzeniu nie strącisz, ale konia napewno....Po szóste primo....nie wiem o czym mówisz ale ja zawsze jak spadam z konia z drabiny to koń ma później minus 50 hp, więc nie wiem w czym problem, może na jakieś sianko wpadasz:P za ssącego konia masz u mnie przewalone:P