Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Seria The Elder Scrolls  (Przeczytany 182850 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline ałtsajder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 892
    • Piwa: 4
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #465 dnia: Grudnia 12, 2011, 02:25:10 »
    Kowalstwo psuje grę?Szczerze?
    Ja gram postacią multiklasową, jeżeli rozumiecie co chce przez to powiedzieć...
    Z tym, że nacisk położyłem na skradanie, łuk, miecz, tarczę, kowalstwo, przywracanie, lekki pancerz, później iluzję, zaklinanie, zniszczenie.
    Mam 61 poziom, zaś w dopiero w 60 osiągnąłem 100pkt. w mieczu(jako trzecie, wczesniej 100 zrobiłem na skradaniu i kowalstwie).w pozostałych mam po 90 a w tych mniej rozwijanych po 60, reszta praktycznie nie ruszana.
    Jeżeli chodzi o postęp, to hm.... - będziecie się śmiać , ale Siwobrodzi jeszcze nie wiedzą jak wyglądam - nie chce mi się wspinać na tą górę, ale za to mam ukończone zadania takich gildii jak: złodziei, towarzyszy, właśnie kończę MB i niedawno przyłączyłem się do Gromowładnych.
    Jeżeli chodzi o sprzęt, to cały czas biegam w łachach od "Nocnicy"(hahaha), z daedrycznym mieczem, łukiem Słowików, i ebonowym sztyletem.
    Nie powiem, gra się fajnie, czasami ciężko.W pewnym momencie , gdy spotkałem wyjątkowo wrednego Prastarego smoka, myślałem nad użyciem "god mode", ale pomęczyłem się jeszcze z nim jakieś 20 minut i w końcu padł - miał towarzystwo 3 suwerenów śmierci ;/
    Powiem tak!
    Jeżeli komuś nie zależy na smoczej zbroi(dla mnie jest fuj i żałuję), to powinien z rozwagą ładować punkty w kowalstwo.Z drugiej strony zmieniłbym je trochę, na bardzie wymagające i dające większe możliwości.


    Cytuj
    I mimo, ze moj sprzet, ktory obecnie posiadam, bardzo mnie zadawala to wciaz z przyjemnoscia przeszukuje jaskinie. Oprocz przyjemnosci plynacej z samego walesania sie, wciaz znajduje przedmioty na sprzedaz. Zebranie 25 000 na posiadlosc w Samotni wymaga troche pracy ;p
    Ostatnio zauważyłem, że na górnictwie można zarobić ;P
    Kolejna rzecz to tępienie gigantów - zawsze mają trochę kasy, tak samo smoki, których łuski i kości są wiele warte, a w grze naprawdę tego dużo....
    Jeżeli planujesz rozwijać alchemię, to radzę zacząć tworzyć mikstury.Jak dla mnie to kopalnia złota - lepsza niż kowalstwo.A zaklinać zawsze możesz sprzęt, który znajdziesz na wyprawach.
    ..................................
    Taka mała uwaga!Radzę zrezygnować z szybkiej podróży i GPS'a .Choć tego ostatniego jeszcze czasami użyję, ponieważ Twórcy zamiast popracować troszkę nad dialogami, które przedstawiłyby nam szczegóły zadania ograniczyli się do strzałki.Mogli przynajmniej rozwiązać to , dorzucając notkę do ekwipunku, tak jak to jest z losowymi zadaniami.Czasami da się naszukać, ale potem jaka jest frajda ze znalezienia jakiegoś rabusia :D

    Offline Mortis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 589
    • Piwa: 3
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #466 dnia: Grudnia 12, 2011, 08:12:51 »
    No tak tak, alchemią też się osobiście zajmuje. Pozaklinałem sobie już komplet szat na premie do kowalstwa i alchemii.

    A ostatnio w misji w ambasadzie elfów zauwazylem, ze strasznie szybko mozna rozwinac iluzje. Nie pamietam czy bylo tak ze zniszczeniem i przywolaniem, ktore mam teraz gdzies w okolicach 70, ale podczas skrania sie jak rzucalem "Wyciszenie" to co trzeci czar nastepowal lvl up umiejetnosci. Nabilem tak sobie 15 punktow i sie znudzilem, caly czas co trzeci czar mialem zwiekszona umiejetnosc i prawdopodobnie moglbym tak pociagnac nawet do setki, gdyby mi sie chcialo.

    Offline Pablo1989

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 81
    • Piwa: 0
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #467 dnia: Grudnia 12, 2011, 11:33:08 »
    :D Kiedy bratu pokazłem jak się okrada(Zakłądanie garów na łby :P) to normalnie spadł z krzesła.
    I'm too fast.  No?  Then why's your leg on the ground
    "Rekrutacja do Legionów Polskich OTWARTA"
    Pisać pod nr gg w tej sprawie 7245052

    Offline ałtsajder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 892
    • Piwa: 4
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #468 dnia: Grudnia 12, 2011, 15:32:59 »
    No tak tak, alchemią też się osobiście zajmuje. Pozaklinałem sobie już komplet szat na premie do kowalstwa i alchemii.

    A ostatnio w misji w ambasadzie elfów zauwazylem, ze strasznie szybko mozna rozwinac iluzje. Nie pamietam czy bylo tak ze zniszczeniem i przywolaniem, ktore mam teraz gdzies w okolicach 70, ale podczas skrania sie jak rzucalem "Wyciszenie" to co trzeci czar nastepowal lvl up umiejetnosci. Nabilem tak sobie 15 punktow i sie znudzilem, caly czas co trzeci czar mialem zwiekszona umiejetnosc i prawdopodobnie moglbym tak pociagnac nawet do setki, gdyby mi sie chcialo.

    Tez to odkryłem przez przypadek.Najbardziej mnie zastrzelił fakt, iż rzucając zaklęcie wyciszenia, który kosztował ok 102 punktów magii(dla nieszkolonego maga) dawał więcej w umiejętności niż taki niewidzialności, który potrzebował 260okt "madzik".
    Z początku tak sobie myślałem.Mając czar wyciszenia, który co trzy rzuty dawał mi pkt umiejętności w górę, to co będzie jak rzucę niewidzialność?Po spożyciu kilku eliksirów na premię, założenia zbroi słowików(premia do magii i obniżony koszt do iluzji) oraz szaty mistrza iluzji, którą ukradłem, w końcu było mnie stać na niewidzialność.A tu?Zero!Pasek nawet się nie ruszył!Co lepsze.Wracam do wyciszenia.Próbuję rzucić podwójny czar(oburącz).Na logikę biorąc, powinienem dostać bonus.A tu?Kolejny zonk.Gra odczytała to jako zwykły czar.... ;/

    :D Kiedy bratu pokazłem jak się okrada(Zakłądanie garów na łby :P) to normalnie spadł z krzesła.

    Tia...Dobre :]
    Brakuje jeszcze tego, żeby można było smokom kosze na łeb zakładać i obkładać pięściami, choć co do tego ostatniego, to widziałem - jest na YT.

    Offline Paralityk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 574
    • Piwa: 2
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #469 dnia: Grudnia 12, 2011, 15:48:15 »
    Brakuje jeszcze tego, żeby można było smokom kosze na łeb zakładać i obkładać pięściami, choć co do tego ostatniego, to widziałem - jest na YT.
    To akurat nic dziwnego;]. Przecież w ciężkim pancerzu jest perk sprawiający, że obrażenia bez broni są równe klasie pancerza(czy coś w ten deseń) a przy porządnych blachach na plecach zadaje się pewnie pięściami więcej obrażeń niejednym mieczem;].

    Offline Husasz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 730
    • Piwa: 0
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #470 dnia: Grudnia 12, 2011, 18:12:07 »
    po za tym kijahci mają na wejscie chyba +15 obrazen od pięsci
    Retarded are everywhere

    Offline gracjan96xd

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 299
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #471 dnia: Grudnia 12, 2011, 18:15:34 »
    Ja grałem , wojownikiem  ale jakoś łatwo więc spróbuje magiem .
    No to tak , nie wiem za bardzo co tu napisać więc może lepiej nic tu nie napisze

    Offline Paralityk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 574
    • Piwa: 2
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #472 dnia: Grudnia 12, 2011, 18:45:28 »
    Jak dla mnie tu w grze magiem brakuje możliwości tworzenia własnych zaklęć. Może nie funkcjonowało to najlepiej w poprzednich odsłonach ale sama koncepcja jest świetna;]. Chciał bym móc sam decydować o tym jak silny będzie mój piorun oraz jaki zasięg rażenia będzie miała moja kula ognia. Po za tym brakuje mi magii "na dotyk". Grając wojownikiem było to świetne rozwiązanie bo nie dość, że tańsze to wojownik i tak walczy w zwarciu i mu bez różnicy czy rzuci kulkę czy dotknie;].

    Offline Wezyk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 855
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #473 dnia: Grudnia 12, 2011, 22:21:12 »
    Po wielu dyskusjach i słuchania o tym Skyrimie , zdecydowałem się kupić dwa tygodnie temu Skyrima. Drogo mnie to kosztowało ale kupuje grę raz na ruski rok. Mam również szczęście , że po blisko 50 godzinach nadal jestem szczęśliwy grając w tą grę i nie mam dość ( inna sprawa to moje sumiennie , które każe mi przestać grac w Skyrima ;)) .

    Z ręką na sercu się przyznaję , że jest to pierwszy TES , który mnie tak wciągnął. Grałem w Morrowinda i Obliviona ale żaden mnie nie zaciekawił :O Inaczej było w przypadku Skyrima , po pierwszej przeczytanej zapowiedzi czekałem na tą grę. Klimat tej gry mnie co tu dużo mówić hipnotyzował :) Naprawdę się świetnie gra słuchając Viking metalu i zwiedzając piękne krainy. Gra mi działa płynnie chociaż nie spełniałem wymagań minimalnych :)

    Po pierwszym queście zostałem sam w mieście , rzecz niespotykana w epickich grach RPG. Po chwili się przyzwyczaiłem do tego , lecz nadal nie moge przeboleć , że bitwa o stolicę Cesarskich w Skyrim to mała bitewka , podobała mi się znacznie bitwa w Dragon Age , kiedy walczyliśmy z Arcydemonem. Mało klimatycznie to wszystko się odbywa w Skyrimie. Trochę wypada to paradoksalnie jak na zakończenie questa o wyzwolenie Skyrim, spodziewałem sie czegoś bardziej spektakularnego. Ale to jest właśnie urok Skyima :)

    Trochę ponarzekałem ale od dawna żadna gra mnie tak nie wciągnęła , nie tyle fabułą ani systemem walki. Eksploracja Skyrimu , klimat o swoboda to największe zalety tej gry. Strasznie pożera to czas kiedy idziesz zrobić questa a odnajdujesz po drodze jaskinie , które aż się proszą by je  zwiedzić. To chyba największa wada tej gry :D Ogrom wyborów i swobody aż przytłacza a chęć zajrzenia w każdy kąt jest nieodparta :) Również grając Nordyckim wojownikiem czuje się jak nordyccy herosi przemierzając starożytne góry i walcząc z wielkimi bestiami. Jest to wspaniałe uczucie.

    Świat TESów jest niesamowity. Za punkt honoru postawiłem przeszukanie każdej Krasnoludzkiej osady i ustalenia wszystkiego co można na temat ich zniknięcia. Jest to niesamowita zagadka :-) Nie mogę się doczekać jakiegoś DLC z nowymi terenami ( można wejśc do niektórych krain Morrowindu ) . Jestem bardzo ciekawy co nam przygotują twórcy.

    Dla mnie gra roku ;)
    Zero poczucie humoru... Zupełnie jak w IG...

    Offline Blachaaa

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1266
    • Piwa: 10
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #474 dnia: Grudnia 12, 2011, 22:59:53 »
    mam standardowe pytanie dla noobka na poczatek, jaka rase polecacie, gildie i sciezke rozwoju na poczatek?
    (click to show/hide)

    Offline gracjan96xd

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 299
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #475 dnia: Grudnia 12, 2011, 23:10:25 »
    Zależy , jeśli np chcesz grać magiem to polecam  elfa wysokiego rodu,  jeżeli złodziejem  to mrocznego elfa , jeżeli łucznika to leśnego elfa itd.  , polecam nie ładować za dużo w kowalstwo i zaklinanie bo gra robi się za łatwa ,  gidlie hmm  ja byłem najpierw w towarzyszach , ciekawe questy tam są  , no i jeśli chcesz to dołącz do gramowładnych bądz do cesarstwa . Skyrim daje naprawdę dużo możliwości .
    No to tak , nie wiem za bardzo co tu napisać więc może lepiej nic tu nie napisze

    Offline Blachaaa

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1266
    • Piwa: 10
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #476 dnia: Grudnia 12, 2011, 23:26:08 »
    na poczatek zawsze ide na latwizne - miecz i tarcza , jednym slowem wojownik, potem bawie sie w magie i skrytobójstwo. Takze prosze póki co o porady dla wojownika
    (click to show/hide)

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #477 dnia: Grudnia 12, 2011, 23:29:33 »
    W kocu zebrałem się, żeby napisać swoje wrażenia o Skyrim.
    Zacznę od tego, że Skyrim jest niewiarygodnie grywalne. Jego sandbox'owość jest bardzo przyjemna, zwiedzanie ruin na własną rękę, dosyć ciekawe księgi z których możemy otrzymać zadania, rozbudwany system pobocznych profesji, tzn. kowalstwo, alchemia, zaklinanie, więc jeżeli ktoś ma dosyć siekania, rąbania, palenia wrogów to może sobie spokojnie zasiąść przed katalizatorem, kowadłem i pobawić się w artystę. Osobiście swoją postać, jak przystało na opancerzonego wojownika, od kowalstwa mam je obecnie na 56 poziomie i z niecierpliwością czekam, aż zdobędę zdobędę 60, aby móc ulepszać magiczne przedmioty, jak narazie dzięki swojemu kowalstwu mam pełen komplet wyjątkowej zbroi płytowej, prócz hełmu, gdyż używam Maski Claviusa. Pierwszy raz zdarzyłem się z tym, że bardzo rzadko korzystam z szybkiej podróży, gdyż piękno i ciągłe niebezpieczeństwa ze strony otoczenia trzymają mnie kurczowo przy klawiaturze. Piękne krajobrazy, choć głównie jednak tytułową krainę oglądamy w krajobrazie wiosenno/jesiennym, to główną atrakcją są śnieżne zamiecie i słoneczna pogoda. Różnorodność zadań, jest duża, również sposób ukończenia misji wedle profesji, można się prześliznąć niezauważonym, spalić wszystko w oka mgnieniu, albo skompresować mieczem członki wrogów, gdy już poruszyłem sprawę walki, warto wspomnieć o finisherach, które są już znane dla wytwórni Bethesda np. Fallout New Vegas bądź trójka. Klimat - otóż dla mnie gra posiada go w pełnej krasie, od muzyki, przez krajobrazy i postacie aż do wspomnianej walki. Gra oferuje też spektrum role-playing, płytkie acz rozległe, chociażby podejmowanie wyboru, do której strony się przyłączyć, czy zgodzić się na coś bądź nie, co ma realny wpływ na środowisku. Smaczku dodają też właśnie takie aktualne komentarze, np. gdy wyjdziemy bez ubrań na ulicę usłyszymy uszczypliwe, bądź troskliwe komentarze. Wolność to główny atut tej gry, choć intensywność fabuły i ilość jaskiń i tak zniewalają nas i zmuszają do gry. Jedyne zastrzeżenia to ilosć unikalnych przedmiotów, otóż raz na cztery przeszukane jaskinie/lochy/zamki możemy znaleźć coś wartego uwagi. Nie mam tu na myśli zwykłego stalowego miecza z zaklęciem, bo wówczas po cóż byłoby zaklinanie i kowalstwo. W ramach podsumowania chciałbym dodać, że moja postać ma 28(29) poziom, wiem że nie dużo, ale sporo już odkryłem, moja profesja to ciężko opancerzony wojownik, z bronią jednoręczną i tarczą z delikatną domieszką łuku i sporym kawałkiem kowalstwa.

    P.S Ostatnio poprzez tworzenie nowej postaci, skasowałem sobie (z przyzwyczajenia wciskając F5) ostatni zapis pierwotnej postaci, dlatego w nawiasie umieściłem liczbę 29, bo taki poziom już miałem, ale nie to jest najgorsze bo straciłem ok. 2 godziny wędrowania i obijania się po akademii, tylko to że ten zapis to była rzeź w Białej Grani, gdzie dla testu chciałem sprawdzić czy pokonam całą straż, na moje (obecnie) nieszczęście udało mi się i muszę z tym żyć :/ W związku z tym mam pytanie cy prócz Towarzyszy (gdzie jestem już najwyższym heroldem :3) są jeszcze jakieś misje poboczne? Bo zabiłem też paru NPC-tów, z pewnością ten incydent nieco zabije element role-playing, ale muszę z tym żyć, albo cofnąć się o pietnaście godzin gry ^^. Proszę o jakąś poradę, ewentualnie czy strażnicy chociaż się "odrodzą"?
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline ałtsajder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 892
    • Piwa: 4
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #478 dnia: Grudnia 13, 2011, 02:28:55 »
    Podczepię się do Twojej oceny, otóż mam bardzo podobne zdanie, z kilkoma zastrzeżeniami....Jakimi?
    Jak już wspomniałeś - ilość "artefaktów", które były do zdobycia w Morrowindzie jest wręcz znikoma.Nie mam na myśli standardowego modelu z zaklęciem,  lecz tych całkiem nowych - Kirys bogów, jeżeli dobrze pamiętam.Był świetny!W zamian za to mamy kilka innych "fajnych" sprzętów, o których zapewne się dowiesz - nie będę psuł zabawy :]
    Co mnie bardzo cieszy, to waśnie ten wielki, mroźny, dziki klimat, a wśród niego - MY!Wolni, bez jakichkolwiek ograniczeń przestrzennych!Możemy robić!Stać się rycerzem, rabusiem, złodziejem, łowcą nagród, piromanem, wampirem, wilkołakiem, łucznikiem, skrytobójcą, pancernym wojownikiem, czy też berserkerem...mężem, żoną, czy może homo(niewiadomo, ale to zapewne jakiś błąd).Kierować się własnymi ideami czy tez rządzą pieniędzy, kwi, podróży i cała resztą tego szmelcu :p
    MOżemy, biegać, jeździć konno, skakać z wodospadów, mostów, zdobywać szczyty z tą myślą, że może to właśnie Tobie jako jedynemu w Kraju, czy na świecie udało się wejść na tą górę.
    Jaskinie może za ciekawie im nie wyszły, ale co niektóre wyglądają klimaciarsko,
    Forty można uważać za sale ćwiczebne - dla każdego.Wojownika, łucznika, maga, zabójcy!
    Nordyckie grobowce...czasami troszkę zakręcone, ale troszkę bardziej wymagające niż poprzednie.. - szczególnie jak się trafi na kilkoro panów wojny, czy suwerenów śmierci - ach, zapasy mikstur szybko się kończą....
    Ruiny...krasnoludzkie?To coś....hm....zajebitnego :]Mam na myśli te z wejściem do głębin - miast!Ta ogromna przestrzeń podziemnych miast, wysokich wież.Przemierzając te lokacje, czuje się ten chłód, wilgoć, tą pustkę, krainę dawno wymarłą....
     Swoja drogą, to chciałbym zobaczyć kiedyś moda, który jako ciekawostkę, przenosiłby nas do Tolkienowskiej Morii z tak oddanym klimatem olbrzymich jaskiń!

    Cytuj
    Białej Grani, gdzie dla testu chciałem sprawdzić czy pokonam całą straż, na moje (obecnie) nieszczęście udało mi się i muszę z tym żyć :/ W związku z tym mam pytanie cy prócz Towarzyszy (gdzie jestem już najwyższym heroldem :3) są jeszcze jakieś misje poboczne? Bo zabiłem też paru NPC-tów, z pewnością ten incydent nieco zabije element role-playing, ale muszę z tym żyć, albo cofnąć się o pietnaście godzin gry ^^. Proszę o jakąś poradę, ewentualnie czy strażnicy chociaż się "odrodzą"?
    To zależy!Od tego, czy podjąłeś się drugie wątku głównego(Gromowładni vs Cesarstwo) i po której stronie się opowiedziałeś.Jeżeli tak, to radzę uzbierać kasę na spłacenie nagrody za swoja głowę :p
    Zadania!
    Oprócz towarzyszy, istnieje jeszcze Gildia Złodziei(moim zdaniem najlepsze zadanie główne), Akademia(ale to pewnie wiesz), Akademia Bardów, Mroczne Bractwo do tego w każdym mieście możesz zostać Tanem.Jest coś jeszcze przy wątku głównym ale jak wspomniałem ma 61 poziom i jeszcze go nie zacząłem(nie poszedłem do Siwobrodych), no i Gromowładni albo Cesarscy.Co do przystąpienia w/w organizacji nie będę zdradzał szczegółów, z prostej przyczyny - nie chcę psuć Ci zabawy.Pozwiedzaj miasta, SŁUCHAJ plotek, itp., itd.Poza tym w Towarzyszach, zawsze możesz wykonywac prace - są to zadania losowe, ale zawsze coś ;)

    Kolejna rzecz która bardzo mi się spodobała...Po ukończeniu misji dla Towarzyszy, ekipa (pewnie chcąc się podlizać nowemu heroldowi ;) ), nie siedzi w Jorrvaskr(bazie), tylko dużo podróżuje.Czasami można ich spotkać podczas podroży, ale i tak najlepszą radochę dało mi, jak podczas walki ze smokiem w na wschód od Falkret(?), dostałem wsparcie - Farkas, Villas, Ria i Aela, rzucili się z pomocą - nie wiem co tam robili, ale efekt był świetny!Kiedy smok zatoczył koło, dostał od kogoś z łuku(to była Aela), po czym przeorał mała łąkę a zań rzucił się Farkas ze wrzaskiem "Zginiesz"!Tylko szkoda, że po całej walce poszli jakby nigdy nic!Czasami spotykam ich, jak tępią bandytów(a szczególnie Srebrną rękę),wampiry, polują na niedźwiedzie i takie tam...
    Jednym "słowem"...Widać, że Skyrim żyje!

    Offline Mortis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 589
    • Piwa: 3
    Odp: Seria The Elder Scrolls
    « Odpowiedź #479 dnia: Grudnia 13, 2011, 08:15:21 »
    Jestem Magiem z Akademii i z Towarszyszami się na ogół nie zadaje. Mimo to tez ich czasem spotykam na szlaku i to nie zalezy od naszej pozycji w ich szeregach