Ten level scalling nie do końca tak działa...
Każdy przedział poziomów umożliwia spotkanie silniejszych przeciwników ale nie wyklucza spotkania tych słabszych...
W Oblivionie najgorszą stroną level scalligu była wymiana ekwipunku NPC w zależności od levelu.Eliminowało to znajdowanie klasycznych pancerzy na wysokim poziomie, w wyniku czego, napotykany przez nas bandyta, żądający od nas 20 szt. złota, chodził w szklanej zbroi z ebonowym toporem.To samo tyczyło się potworków - niektóre z nich po prostu znikały z gry!
W tym przypadku mamy troszkę inaczej.Grupa bandziorów, która zasiedliła się w jakiś ruinach, jest bardzo podobna, z tą różnicą że w zależności od naszego poziomu są wspierani coraz to silniejszymi wojownikami.Jak dla mnie to świetne rozwiązanie!!!
Ja mam 42 level, a smoki jakie spotkałem i nadal spotykam, to lodowy, ognisty, smok jako smok, smok krwawy, straszny
Wilkołak!
Gra wilkołakiem może nie jest zbyt łatwa.Na poziomie mistrz, spotkanie grupki z dobrym łucznikiem, może szybko skończyć naszą zabawę.Jest zapewne widowiskowa, klimaciarska, ułatwia szybką podróż, ale też ma swoje minusy. Słaba wytrzymałość, brak dostępu do mapy, plądrowania zwłok, oraz brak rozwijania jakiejkolwiek umiejętności!