Ja natomiast chciałbym zobaczyć uciekających mieszkańców (którzy nie stawiali oporu) w czasie plądrowania - takie 4-5 oddziałów po 5-40 osób, które rozbiegałyby się po mapie, gdzie część z nich (o ile nie zostaliby napadnięci) wracałaby do zniszczonej lokacji, gdy atakujący odjedzie.
Co do pomocy w odbudowaniu - jestem za. Poprawiałby stosunki z daną lokacją i przyśpieszałby odbudowę, tylko gracz musiałby dowieźć pewną ilość towarów (od jedzenia, po futra, żelazo, drewno). Questów związanych z wioskami jest naprawdę mało i każdy pomysł może się przydać.
Jeszcze mam pytanio-sugestię:
Czy dałoby radę ukryć wszystkie lokacje, ale tak, by po odkryciu jakiejś (odwiedzenie, bądź w czasie zlecenia questu) pojawiałaby się na mapie na stałe. Przydałaby się tu umiejętność Spotting - z pewnej odległości pojawiałaby się sama ikonka lokacji (bez nazwy), dopiero po wjechaniu do niej, otrzymywałaby nazwę oraz nie znikałaby po odjechaniu.
Wszyscy mówią/piszą "Odkryj nowy świat".. Co to za odkrywanie, gdzie mamy wszystkie lokacje podane "na tacy" ;P ?
Pozdrawiam!
Tak, dokładnie tak chciałem z mapą zrobić i miałem się za to wziąć po skończeniu roboty z pogodą. Chciałem, by przypominało to trochę Fallouta, gdzie opszuczało się rodzinny azyl i wyruszało w wielki świat, w nieznane. Szkoda tylko, że nie da się całkiem mapy zakryć, no ale początkowy brak lokacji powinien tu wystarczyć. Myślę, że to będzie banalnie proste do zrobienia.