W SoD jest coś takiego,że nikt nie przychodzi na miejsce zabitego lorda,a zabija się go nie na polu bitwy tylko po tym jak się go złapie,spadają wtedy stosunki ze wszystkimi frakcjami o -20,jak się zabije króla to na jego miejsce wchodzi lord z największą reputacją.Więc w sumie by się to nie opłacało.