Scena wymarła i tyle. Nic nie ma wielkiego do kontemplowania. Na końcu zostaną tylko resztki, które zje Carpe.
I tak i nie. W czasie promocji sporo Polaków zakupiło WB. Wejdź na serwery i popatrz ilu Polaków gra na największych serwerach. Sam w native'a nie grywam ale turnieje są równie duże co w 2011/2012 roku. WNL z tego co widzę przebił liczbą ENL choć z początku była chyba jedna dywizja?
Więc scena wróciła do punktu wyjścia. Są gracze baaardzo doświadczeni (jakby betatesterzy) i nowi. Sęk w tym, że klanów jest jak na lekarstwo a te które są raczej zamiast wsparcia i porady są często "hejcone". Nawet patrząc na listę administratorów serwera tawerny mam wrażenie, że ponad 50% spośród nich to nieaktywnie i trolle. Była też afera chyba, że mecz zaczął się z opóźnieniem, serwer był zarezerwowany na godzinę więc admin gdy tylko wystukała odpowiednia pora, zdjął hasło i cieszył się widząc jak wpadają tłumy randomów. A potem, ten sam admin ciśnie bekę, że klany wolą grać "nielegalnie" na serwerach WNLa niż prosić tawernę o pomoc. Oczywiście wiele przemawia aby zrozumieć tamtą sytuację i zachowanie. Klany także nie zachowały się fair, obie strony powinny szanować swój czas. A najlepiej szanować byłoby czas admina tak aby nie musieć go wołać, w końcu nikt nie będzie nadużywał adminpassa na własnym meczu...
Tu leży problem. Właściwie nie mój bo ja w native'a nie gram teraz, ale raczej sceny która mogłaby się w sumie odrodzić skoro są klany.
Streszczając wypowiedź moim zdaniem, małe klany zasługują na wsparcie i porady nie hejty. Jeśli damy liderom czas aby nabrali doświadczenia to prędzej czy później coś może wykiełkuje z tego. Nawet jeśli skończy się na tym, że scena upodobni się do tej z TDL sprzed patcha, to zawsze będzie to jakiś postęp. Stąd może warto dać liderom klanowym adminpassa, zmieniać go regularnie co 7 dni i systematycznie zabierać go tym którzy nadużyją tego?