To świetna decyzja, nie dałeś się zwieść, grunt to działanie.
W tej pozycji jesteś osłonięty przed ewentualnym strzelem - sterta rupieci, dechy, czyjaś noga, resztki dywanu, tworzą coś w rodzaju małej barykady.
Są też inne plusy, tej zaskakującej pozycji defensywnej, jest jednak mały szczególik.
Sprawa drobna, w zasadzie drobiażdżek, ale myślę że mimo wszystko warto o tym wspomnieć.
Pochodnię trzymasz blisko twarzy, to smutna konieczność wymuszoną przez ten doskonały punkt obronny, w dodatku rupiecie znajdują się ciutek powyżej twojej głowy.
To naturalnie dobrze, głowa to ważny organ, powinna być chroniona.
Minus jest niestety taki, że nic nie widzisz.
Co robisz?