Gustav Kohl
Cieszy się z pozyskania nowego przyjaciela w postaci magicznej księgi. Nie miał dotychczas okazji poznać żadnej mówiącej książki. Korzystając z takiej sposobności, postanawia zadać pytanie, które zawsze go nurtowało:
- Księgo, czy to prawda co opowiadała mi moja babka, że jeśli jaki śmiałek znalazłszy pewną legendarną magiczną księgę wypowie prawidłowe hasło, uzyska władzę nad czasem? Hasło to ma ponoć zaczynać się "Klaatu barada"... problem polega na tym, że nikt nie wie jakie jest trzecie słowo, poza tym, że zaczyna się na literę N. Zaś błędne wypowiedzenie hasła grozić ma obudzeniem nieumarłych, więc należy być bardzo ostrożnym.