1. Cesarz rozumie KNO i zgadza się z nimi w tej sprawie.
2. Cesarz pyta przedsiębiorców całkiem poważnie, czy zdają sobie sprawę z tego, co mówią?
Cesarz proponuje tylko możliwość rozłożenia spłaty na kilka rat, co ułatwi uporządkowanie sytuacji. TO NIE JEST ŻADNA NIEGODZIWOŚĆ ANI CHĘĆ OSZUKANIA PRZEDSIĘBIORCÓW, a jedynie konieczność chwili.
I tak, należy uregulować kwestię państwowych obligacji po to, by obie strony jak najmniej na nich traciły. Obecnie spłacanie pożyczki naraz jest kłopotliwe (nawet jeśli była wzięta pod przymusem chwili, z konieczności ratowania banków i samych przedsiębiorców od kryzysu, który dopadł nas 4 lata temu) i znacznie wygodniej byłoby spłacać ją ratalnie, przed terminem niż naraz na termin. Nie wiąże się to z żadnymi stratami ze strony przedsiębiorców czy państwa, bo państwo będzie miało wygodniejszą metodę obsługi zadłużenia, a przedsiębiorca nic na tym nie straci, bo odsetki (ustalone w roku pobrania pożyczki) będą płacone konsekwentnie aż do zakończenia terminu.
Jedyną niedogodnością, jaką szanowni przedsiębiorcy tu mają jest konieczność spłacenia 1/6 zadłużenia w rok po pierwszym terminie, co WYNIKA z sytuacji politycznej państwa (konieczność zbrojeń i inwestycji), a NIE JEST wynikiem jakiejś niekompetencji władz. I co państwo chce przedsiębiorcom zrekompensować dodatkowymi odsetkami, które będą płacone w wydłużonym terminie.
Sprowadzając sytuację do cyfr, wygląda to tak:
- 4mld koron [4kr] zostaną przekazane dodatkowo jako wyrównanie w tym roku, a państwo przeznaczy 53,9mld na spłatę części zadłużenia.
- w 10 turze przedsiębiorcy otrzymają 12mld koron jako odsetki, a państwo przeznaczy 52mld na spłatę części zadłużenia.
- w 11 turze spłacona zostanie reszta kwoty, tj. 23,1mld koron, a przedsiębiorcy otrzymają 12mld jako odsetki.
- w 12 i 13 turze nadal płacone będą odsetki po 12mld jako wyrównanie strat wynikłych z przedłużenia terminu.
Termin 13 tury jest tu wyznaczony na wyrost, tylko po to, by uniknąć podobnych sytuacji w razie jakiegoś kolejnego nagłego kryzysu.
Teraz Cesarz pyta całkiem poważnie przedsiębiorców, gdzie tu widzą niegodziwość i oszustwo? Cesarstwo jest w trudnej sytuacji, musiało wziąć pożyczkę od przedsiębiorców, by ratować sektor bankowy i NIKT NIE MÓGŁ PRZEWIDZIEĆ, że w tym roku nagle zjawią się kosmici i trzeba będzie podnieść wydatki na zbrojenia.
Jeśli zaś przedsiębiorcy mają Cesarzowi za złe, że próbuje sytuację wyjaśnić a nie doprowadzić do bankructwa państwa tudzież do obniżenia wydatków państwowych to Cesarz szczerze odpowiada, że jakby państwo nie musiało ratować gospodarki, to by tych pieniędzy nie pożyczało i problemu by nie było. Z drugiej strony Cesarstwo nie zamierza w przyszłości nawet próbować brać pożyczek od przedsiębiorców, skoro dostaje się mu za to w łeb gdy coś zaczyna trzeszczeć.