Cesarz chciałby zaproponować parlamentowi wprowadzenie państwowej infrastruktury mającej na celu poprawienie przyrostu populacji. Polegałoby to na zwiększeniu nakładów na ochronę zdrowia, zorganizowanie darmowego dla obywatela, państwowego aparatu opieki nad niemowlętami (żłobki) i małymi dziećmi (przedszkola), a także rozbudowie aparatu edukacyjnego (szkoły ludowe, średnie i uniwersytety), by umożliwić mu przyjęcie dodatkowej populacji. Cesarz postuluje też wprowadzenie systemu pomocy w walce z bezpłodnością, systemu sztucznego zapładniania par bezpłodnych, a także popularyzację planowania rodziny celem zmniejszenia odsetka śmiertelności przy porodzie.
Cesarz proponuje, by na taką akcję przeznaczać na stałe z budżetu państwa około 20-30kr co roku. Cesarz obawia się bowiem niskiego poziomu wolnych rąk do pracy, co negatywnie wpływa na poziom produkcji, a także zmniejsza popyt na produkowane towary. Cesarz proponuje, by doprowadzić wskaźnik płodności rodzin do poziomu co najmniej 2,5/rodzinę poprzez powyższe inwestycje.
Cesarz proponuje także, by rozpocząć inwestycje w gospodarkę, a konkretnie by ruszyć z pięcioletnim programem rozwoju. Rozwoju uległaby produkcja rolna, wydobycie surowców, działalność bankowa (by zmniejszyć poziom deflacji), a także sektory gospodarki nie produkujące dóbr konsumpcyjnych, jak sektor konstrukcyjny, sektor badawczy, sektor zbrojeniowy i zaopatrzeniowy, a także sektor handlowy.
Cesarz proponuje też, by zliberalizować prawo handlowe, by zachęcić obywateli do inwestowania w nowe przedsiębiorstwa i wydawania środków na konsumpcję, zamiast deponowania wszystkiego w bankach.
Jak uważają parlament i Sejmy?