Po opuszczeniu planety przez dyplomatów, Ran rozpoczął zebranie - To wielki dzień dla naszego ludu. Mam nadzieję, że w niedługim czasie wypracujemy sobie mocną pozycję w radzie. Jednak tymczasem musimy się zająć aktualnymi problemami. Proponuję najpierw zająć się sprawą tubylców. Myślę, że nasz lud nie może sobie pozwolić na aktualnym etapie rozwoju na różne pod-frakcje wewnątrz Dominium. Dlatego też proponuję póki co rozkazać kapitanowi wysłanie zwiadu i dowiedzenie się: jak zorganizowani są (jedno państwo, czy raczej państwa-miasta), czy tubylcy współpracują ze sobą, jak wymieniają informacje, jak zareagowali na nasze przybycie i co w związku z nim robią. Dopiero wtedy proponuję rozważyć dalsze opcje.
Następna rzecz dotyczy naszego rolnictwa. Wraz z rozwojem przemysłu spożywczego nasze rolnictwo jest mocno obciążone. Proponuję po pierwsze użyć naszego funduszu dotacji i zaproponować rolnikom dotacje na zakup lepszego sprzętu i na zatrudnienie specjalistów. Co więcej, aby nasza gospodarka nadal się rozwijała proponuję stworzyć próbne (przynajmniej na razie) przedsiębiorstwa akcyjne i założyć w pierwsze giełdy papierów wartościowych. Tam przykładowo rolnicy będą mogli na niej odsprzedawać i zamieniać prawo użytkowania ziemi, zaciągać kredyty pod jej zastaw albo łączyć się z innymi gospodarstwami. Przemysłowi zaś pozwoli na zakładanie mniej ryzykownych biznesów w oparciu o wypuszczanie akcji, które będzie można wykupić.
Na koniec trzeba zająć się buntownikami. Myślę, że ta konstrukcja, na którą zbierali różny sprzęt radiowy, ma im pomóc w skontaktowaniu się z innymi rasami. Nie wiem czy im się to uda, jednak nie możemy pozwolić na wysłanie im wiadomości. Nie wiadomo kto będzie nasłuchiwał. Proponuję użyć naszych agentów, aby rozplanować plan ataku. Powinien się on odbyć w najbliższy zbór. Uderzymy w wiele grup na raz, jednak Mityczny Blask będzie najważniejszym celem. Główny cel operacji będzie wzięcie żywcem ich przywódcy. Jednak jeśli nie będzie to możliwe, oddziały będą miały pozwolenie, aby go zabić, gdyby próbował uciec i nie dałoby się go złapać. W akcję będzie zaangażowana dywizja piechoty szturmowej. Agenci poinformują nas o przebiegu zboru i dowódca piechoty wybierze najlepszy moment. Jako, że akcja będzie musiała być szybka i precyzyjna, nie przeznaczymy do niej żadnych ciężkich maszyn. Resztę wyznawców aresztować i umieścić tymczasowo w areszcie - izolatce. Proponuję, aby piechota okrążała miejsce zboru, tak aby możliwości ucieczki były jak najmniejsze. Dobór kamuflażu zostawiam kapitanowi. Przy okazji powinni odszukać cały zgromadzony sprzęt przez Mityczny Blask i go zabezpieczyć lub zniszczyć (jeśli zostałby uruchomiony). Chcemy tym atakiem załatwić jak najwięcej grup. Agenci w czasie ataku powinni być rozproszeni po wyznawcach, tak aby mieć pokryty jak największy teren. Z czego co najmniej jeden powinien być blisko guru. Atak na mityczny blask powinien być pierwszym z serii.