Sytuacja w jakiej się znaleźliście, zmusiła was do podążania za szachcicem. Ten, zgrupował oddział kawalerzystów, oraz rozkazał im, aby wzięli was do siebię na kulbakę, w celu przyspieszenia podróży. Jednak nim wyruszyliście, szlachcic ot tak wypalił z obu pistoletów w stronę jedynego pozostałego chłopa, błagającego o litość, za czyny pobratymców. Wówczas, po tej efektownej egzekucji, ruszyliście do majątku mocodawcy. Sama droga, jak to w polsce, nie wzbudzała waszej uwagi. Zwróciła ją natomiast obecność licznych pali wzdłuż drogi. Widząc ten widok, zaczęliście sie zastanawiać, w co wy w ogóle weszliście... Podróżowaliście tak około godzinę, aż dotarliście do wsi Osobne, na północ od której, znajdowała się warownia oraz majątek Nieświckich.
Rozdział II
Osobne, zachodnia Ukraina
Majątek Nieświckich
Kiedy zauważyliście twierdzę, wasze pierwsze myśli dotyczyły jej... biedy. Majątek z zewnątrz wyglądał na bardzo zaniedbany, jakby nikt się nim nie interesował. Mury były w większości zrujnowane, natomiast główna wieża wyglądała jak ofiara pożaru. Brama była zabarykadowana przez prowizoryczne wozy, oraz meble. Poza zamkiem, właśnie trwało wypalanie lasów leżących u jego podstawy. Minęliście kilka kilkuosobowych patroli, jednak te nie zajmowały wam i możnym wiele czasu. Kiedy przekroczyliście mury warowni, oraz gdy Tadeusz ostawił konia do stajni, podszedł do was młodszy brat, mówiąc:
-Szanowni goście, teraz brat mój ma pełne ręce roboty przez swoją absencję. Spotkajmy się tutaj za jakieś dwie godziny, dobrze? W warowni macie trochę rozrywek. Jest tu karczma, magazyn, sklepik, oraz ognisko. Jakbyście byli głodni, idźcież prędko do ogniska niedaleko warsztatu artylerii. Tam właśnie, przygotowujemy posiłki, a wy na taki zasługujecie.