Szlachcic uniknął ciosu bohdana, któremu przez nieuwagę wypadł kindżał. Walka przenosi się na pięści do parteru. Inicjatywę przejął agresor, który poczyna dusić Bohdana. Natomiast, pozostali, powoli zdali sobie sprawę ze swojego położenia. Zaczęli się więc zbierać, ustawiając w zamknięte koło, aby nie przepuścić doń żadnego chłopa. Ci, niestrudzeni skracają koło, z wyciągniętymi kosami w waszą stronę.