Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Novus Mundus: ED] Fabuła  (Przeczytany 2822 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    [Novus Mundus: ED] Fabuła
    « dnia: Lutego 07, 2017, 20:28:35 »
    .
    « Ostatnia zmiana: Marca 20, 2020, 19:27:34 wysłana przez Kradus »

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 07, 2017, 20:36:29 »
    Urzędnik Kompanii pozostawił Was w tłumie kolonistów i miejscowych, idąc w kierunku Pałacu. Ty i Twoich dwóch kompanów w wierze stoicie pośród tłumu nie do końca zorientowanych nowoprzybyłych. Hilario podszedł do Was konspiracyjnie i szeptem wypowiedział.
    - Panowie... spójrzcie. - wskazał na dziwną kobietę, odzianą w czarno-czerwony strój, szeroki kapelusz oraz z krzyżem przy ręku. - Toć to Inkwizycja, na pewno. To znaczy... że w Kyralii chwycili nasz trop. Albo bardzo nieszczęśliwy zbieg okoliczności... w każdym razie, musimy mieć się na baczności.
    - Zgadzam się - wtórował mu Nazario - Co zatem robimy? Od czego zaczynamy?

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 07, 2017, 20:58:25 »
    Twarz Evara nawet nie drgnęła. Pozostał z chłodnym wyrazem obojętności na twarzy i jeszcze raz rozejrzał się wśród tłumu ludzi.
    Bydlęta- "wymówił" to słowo mimowolnie w myślach.
    Spojrzał na domniemaną inkwizytorke i zamyślił się.
    Czy rzeczywiście są tutaj po nich? Przecież nikt nie powinien wiedzieć o kulcie... nie, to naiwne myślenie, boskość Przedwiecznych jest nie do ukrycia, a niegodni zawsze będą nas szukać. Lepiej wydostańmy się z tego chlewu jak najprędzej. - pomyślał
    - Zachowajcie spokój, jesteście Oświeconymi, a nie przekupkami na targu. Wpierw powinniśmy się wyrwać z tego tłumu, zachowując spokój oczywiście. Potem spytamy się jakiegoś przechodnia, gdzie jest zakład kartografa, potrzebna nam będzie mapa. Potem udamy się w jakiś ustronną uliczkę i przedstawię wam mój plan. - powiedział nieco stłumionym głosem, na tyle, żeby towarzysze mogli go usłyszeć.
    - Niech Światłość nas poprowadzi w nowe życie. - wypowiedział nieco ostentacyjnie, tak aby najbliżsi ludzie mogli go usłyszeć.
    Po czym wyruszył, prowadząc kompanów.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 07, 2017, 21:19:55 »
    Para Twoich towarzyszy dokładnie Cię wysłuchała i zgodnie przytakiwała na każde Twoje zdanie.
    - Tak... tak jest, masz rację. Niech Światłość nas prowadzi!
    Ruszyli za Tobą gdzieś w przód. Jak się okazuje, targ na którym się znaleźliście jest dość obszerny i zajmuje dużą powierzchnię, gdyż mimo, że udało Wam się oddalić od miejsca w którym odbyło się zebranie, stragany i kramy wciąż ciągnęły się wzdłuż ścian. Wszędzie kręcili się ludzi, z których większość to zapewne mieszczanie i kupcy, pragnący coś kupić lub sprzedać... targowe krzyki i przekupki zagłuszały inne dźwięki, a gwar rozmów dudnił na całym targowisku.

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 07, 2017, 21:42:41 »
    Akolita przystanął i spojrzał na ciągnące się stragany. Potężny organizm miejski podświadomie wywarł na nim wrażenie, nawet pomimo odgórnej pogardy Evara dla człowieka i jego dzieł. Machnął ręką do swoich towarzyszy w geście "chodźcie", po czym ruszył do najbliższego stoiska i bez obijania w bawełnę spytał kupca:
    - Ma Pan na sprzedaż mapę tej aglomeracji? Albo chociaż zna Pan miejsce pobytu kartografa? - wymusił na sobie uśmiech i udawaną ogładę, chociaż z niemałym trudem.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 07, 2017, 21:48:55 »
    Grubiutki, kyraliański kupiec właśnie wsuwał golonkę na tyłach swojego straganu, gdy Twój głos oderwał go od strawy. Odkręcił się prędko w Twoją stronę, przetarł resztki tłuszczu i mięsa z ust i niezgrabnym krokiem grubaska podszedł. Wyciągnął spod lady jakiś pergamin papiery i z resztkami golonki w ustach zaczął ją zachwalać, a kawałki posiłku leciały w Twoją stronę.
    - Mości Panie, Mości Panie, tożto cud! Cud, istny cud! Mapę tę, przez najlepszego kartografa z... e... no, z tego, z gildii kartografów wyrwałem szansą, ostatnią szansą, panie kochany, to jest okazja! Każdy szczegół, każda uliczka, każde wszystko, a to tylko za osiem denarów, mości panie, lepszej nie będzie nigdzie, u nikogo!

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 07, 2017, 21:57:49 »
    Oczywiście, czego mogłem się spodziewać po ulicznym kupczyku...- pomyślał.
    -Czy ja wiem? Wygląda na pobrudzoną, bez urazy, kawałkami waszej strawy. Poza tym to już stąd widzę, że linie jakieś koślawe... Mogę na nią rzucić okiem z bliska? - mówi podejrzliwym tonem.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 07, 2017, 22:05:22 »
    Kupiec oburzył się i sam faktycznie obejrzał mapę, szukając rzekomego zabrudzenia. Niechętnie popatrzył na Ciebie i znów zaczął nią wymachiwać.
    - Panie, co pan! Toszto nowiuśkie, kartografy robiły! - w końcu jednak przekazuje Ci mapę do obejrzenia. Całkiem znośnie wyrysowana, z budynkami zaznaczonymi i podpisanymi jak trzeba. Nawet okoliczne ziemie są wyrysowane i podpisane, wszak nie jest to jakiś duży obręb.
    - No to jak Panie, osiem denarów i pańska jest!

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 07, 2017, 22:16:38 »
    No rzeczywiście nie jest zła, raczej nie próbuje mnie oszukać.- myśli oglądając mapę - Dobra, wezmę.
    No dobrze, ujdzie. Chociaż nie jest warta 8 denarów, jedyne ile mogę wystawić za to wystawić to 7. - mówi z przekonaniem patrząc się prosto w oczy kupca.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 07, 2017, 22:29:59 »
    Kupiec przez chwilę kręci nosem, a potem wybucha.
    - No dobra, Panie, dobra, daj Pan te siedem denarów!

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 07, 2017, 22:49:52 »
    Dobrze, biorę. - sięga ręką po sakiewkę i po kolei wykłada na ladę stoiska 7 monet po czym zabiera mapę i powoli odchodzi od straganu- Ciesze się, że dobiliśmy targu. - rzuca na odchodne.
    No dobrze, to teraz którędy do. - myśli przeglądając mapę - Tutaj jest kościół tego śmiesznego bóstwa... tutaj pałac... tawerna...
    - Wpierw zaprowadzę was do najbliższej karczmy, tam zostaniecie i zaczekacie na mnie. Dobrze by było gdybyście wymyślili jak możemy pozyskać fundusze... niestety Izmer miał nasz zapas denarów, ale wiemy jak skończył podczas rejsu. Po prostu zasięgnijcie języka gdzie można dostać opłacalną robotę, tymczasem ja wyruszę do pałacu "Dyrektora" - Evar mimowolnie prycha śmiechem i prowadzi akolitów do najbliższej jadłodajni.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #11 dnia: Lutego 08, 2017, 12:27:59 »
    Najbliższa tawerna, jaką udało Ci się wytropić, to tawerna o dźwięcznej nazwie "Końskie Podogonie". Znajdowała się kilka uliczek na wschód, całkiem niedaleko.
    - Dobra, dobra, spróbujemy znaleźć jakąś robotę... ale mamy rozglądać się za czymś dokładnym, konkretnym? - zagadnął Hilario.
    - Noo... ja bynajmniej nie chciałbym przerzucać gnoju w stajni! - zaprotestował gromko Nazario, krzywiąc twarz w odrazie do tego typu zajęć.
    Udaliście się zatem do tawerny "Końskie Podogonie", a po wkroczeniu do środka... no cóż, standardowa tawerna - stoły i stoliki po obu stronach, pod ścianą naprzeciwko stoi oberżysta i czeka na klientów, zaś za jego plecami, po prawej znajdują się schody na piętro, zapewne do pokoi sypialnianych do wynajęcia...

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #12 dnia: Lutego 08, 2017, 14:20:20 »
    Przerzucanie łajna? Wydaje mi się to zbyt mało dochodowe... - rzuca Evar
    No dobrze co my tu mamy? - rozmyśla przez chwilę, w międzyczasie obserwując pomieszczenie, po czym podchodzi do oberżysty.
    - Witam, jesteśmy nowo przybyłymi do tej metropolii. Możesz nam trochę opowiedzieć o tym miejscu? A właśnie... można trzy kufle zimnego piwa? Nie za mocne, jeśli można. - rozwlekle rozpoczyna rozmowę.

    Offline Ąrie

    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1803
    • Piwa: 37
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #13 dnia: Lutego 08, 2017, 15:59:33 »
    Oberżysta dokładnie obejrzał Cię od stóp do głów, a następnie zaczął nalewać kufle piwa. W tym samym czasie, zaczął swą opowieść.
    - Ach, drogi Panie... co ja mogę rzec. Nowe Vordon to iście szalone miejsce. Władzę niepodzielną trzyma tutaj Dyrektor Krennic, szef Kompanii Północnego Wybrzeża. Miasto jest całkiem nową kolonią, ale Imperator środków nie szczędził, aby ją zbudować, ufortyfikować i zasiedlić... wszyscy tu jakoś powoli żyją, a i ludzie swe historie mają. Ostatnio w mieście głośno się zrobiło o zniknięciu kupca imieniem Iscario. Normalnie to jeden z wielu kupców, ale jak się jeno kompanijne urzędniki na jego statek władowały, to ponoć znaleźli tam mnóstwo kontrabandy, broni! I grzmot wie komu on na lewo ją sprzedawał... cóż, tydzień temu przybyła tu Inkwizycja, zajęli budynek nieopodal mojej tawerny i tam się osadzili, ale grzmot wie co z nimi - na razie jakoś ich nie widziano na mieście. Miasto ciągle się rozwija, a i wieści niesą, że Imperator ma jakieś wielkie plany wobec Nowego Vordon, bardzo wielkie. - zakończył i wystawił trzy kufle wypełnione po brzegi zimnym piwem. - Sześć denarów się należy.

    Offline Rzokable

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 36
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Fabuła
    « Odpowiedź #14 dnia: Lutego 08, 2017, 16:18:47 »
    Evar kiwa głową ze zrozumieniem po czym wykłada sześć denarów na ladę.
    - Dziękuję za opowieść. To miasto to rzeczywiście dosyć ciekawe miejsce. - kończy rozmowę i podnosi jeden z kufli.
    - Bierzcie i chodźcie do jakiegoś wolnego stołu. - nakazuje kompanom i wyszukuje najbardziej oddalonego od bywalców tawerny stolika, gdzie też się udaje.
    Hmm... kupiec Iscario, handlarz nielegalnym towarem, obecnie zaginiony. Wydaje mi się, że ma to związek z tymi rebeliantami z Ligii. Kto wie, może sami Elyńczycy go sprzątnęli, gdy został zdemaskowany? Może mógł na mękach powiedzieć zbyt wiele na ich temat tutejszej władzy? Chociaż nie bez powodu sama Inkwizycja jest tutaj. I o ile nie chodzi o nas to może jakiś inny skryty kult zamordował kupca i dlatego siedzi tu teraz grupa inkwizytorów?...
    Pogrążony w rozmyślaniach Evar kroczy powoli w kierunku stolika .