Ramię było nadzwyczaj sprawne, jednak wciąż nie mogłaś zbyt gwałtownie nim ruszać, ani obracać w pełni. Komandor wysłuchał Twojej opowieści i zmartwił się wyraźnie.
- Tak... tak, domyślam się. To jest wyższe zło, Pani Inkwizytor. - usiadł obok Ciebie i przyjął dydaktyczną pozycję. - Bowiem opętane, umęczone dusze są różne. Pani spotykała na swej drodze opętanych, których ciało posiadł demon. Tacy ludzie, którzy mają w swym sercu cząstkę dobra i człowieczeństwa, a w oddali są od źródeł zła, są do odratowania. Czyste jednak demony, psychicznie chorzy, zło w najczystszej postaci... ciężko jest, nawet egzorcyzmy i boskie wstawiennictwo może nas zawieść.