Skierowałeś swoje kroki do Pałacu Dyrektora, całkiem prędko tam docierając. Wszedłeś do środka, jak zawsze zdeponowałeś broń i podpisałeś dokument, a następnie stanąłeś przed obliczem Dyrektora Krennica. Ten już oczekiwał Twojego przybycia, stał przy oknie, plecami skierowanymi do Was.
- Witajcie, Szanowni Państwo. - rzekł i powoli odwrócił się do Was, kierując kroki nieco bliżej. - Zapewne słyszeliście Państwo najnowsze wieści z kontynentu. Plotki rozchodzą się dość sprawnie... W każdym razie - jakieś zagrożenie czai się za Wielkim Wałem, a zagrożenie to może być również zagrożeniem dla naszej kolonii. Rozpocząłem już stosowne przygotowania, jednak wciąż belką w mym oku jest ta cała... - prycha. - Elyńska Liga Wolności, czy jak oni tam. Z tego, co zdążyłem zaobserwować Pan nie przejawia tendencji separatystycznej i bardzo dobrze. Pokaże Pan tym kundlom, że z nami nie należy zadzierać. Proponuję Panu pracę w specjalnej grupie dochodzeniowej, której zadaniem jest zdobycie klucza do Ligi - zaginięcie kupca Iscario, który zajmował się przemytem broni dla Ligi tuż po tym, jak odkryliśmy jego zbrodniczą działalność. Jest Pan zainteresowany?