Zgadzam się z Przyborem, że Biblia nie może być wykorzystywana jako źródło naukowe. Wg. mnie, Kościół Katolicki zbyt przyziemnie rozumiał np. informacje o powstaniu ludzi. Biblia, Tora czy Koran były kierowane do ludzi prostych, lub wierzących w jakąś wielką przeszłość człowieka, tzn. że człowiek pojawił się bez żadnych poprzedzających go gatunków itp. Więc, drodzy userzy, jak wg. Was, napisanie, iż człowiek pochodzi od małpy miało być przyjęte pozytywnie wśród prostego ludu? Byłoby wyśmiane przez wszystko, co chodziło, latało, pływało, pełzało, jeździło, skakało wtedy na Ziemi. Jak to? Więc Bóg stworzył najpierw jakieś makaki i pawiany, a potem dopiero nas? WTF? Co za @%*(#$)!08&$(@ to napisał? Zabijmy go i zjedzmy! To jest właśnie moje zdanie na ten temat. Jestem Katolikiem, wierzę w Boga (Jahwe, Jehowę, Allaha... Bo gdyby ogólnie spojrzeć na historię tych religii, to wyraźnie widać, że te wszystkie nazwy tyczą się jednego Boga), ale nie odrzucam, a wręcz przeciwnie- jestem zwolennikiem teorii ewolucji (którą Rzym chce jeszcze przez chwilę poodrzucać, żeby Katolicy żyjący przez te wszystkie ciemne i "jaśniejsze" wieki nie wyszli na idiotów, taka prawda), według mnie formowanej w jakiś sposób przez Boga. I koniec.
PS. Alk, postawię ci czteropak Tyskiego na najbliższym zjeździe Four Ways Inn'u ;p
Za co? ;p
Ale stawiaj, stawiaj. ;]