Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Zjawiska paranormalne.  (Przeczytany 32306 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Waldios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 14
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Zjawiska paranormalne.
    « dnia: Stycznia 15, 2009, 18:11:03 »
    Ostatnio zaczoł mnie interesować temat Nawiedzonych miejsc. Prawda czy Fikcja ... jak myślicie.

    Ja mieszkam w Chrzanowie ( pomiędzy Krakowem i Katowicami) i jak sie jedzie w strone oświęcimia to przed torami jest stary do który podobno jest nawiedzony. kumple postanowili tam sie przespać ale niestety zamurowali oknaa i wejścia. Ale nadal ciekawi staraliśmy się pytać przechodniów i pracowników pobliskiej stacji benzynowej. Ale dowiedzieliśmy się o 2 wersjach

    1.Tem dom ma paru właścicieli którzy kłócą sie o tą posiadłość. Więc wymyślili na poczekaniu historie z nawiedzonym domem.
    2. Ten dom jest około 30 km od Auschwitz więc możliwość istniała że tam gestapo zabijali uciekinierów.
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 16, 2009, 23:33:47 wysłana przez Józef Sztacheta »

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 15, 2009, 18:21:08 »
    Temat może i ciekawy, ale raczej nie ma racji bytu, bo zaraz zaczną się wypowiadać osoby, które nie wierzą w duchy i zjawiska paranormalne, a takie coś często sprowadza rozmowę do poziomu +/- przedszkola. Ja osobiście raczej nie wierzę w to by duchy istniały, a juz na pewno nie wierzę w to, że nas odwiedzają. Pewne budynki rzeczywiście mogą tworzyć jakąś mroczną aurę, ale to tylko przez zasłyszane plotki lub osobiste lęki. Sam byłem kilka razy w "nawiedzonych" miejscach, ale niestety nic nie zaobserwowałem. Nawet jeżeli coś wydało mi się dziwne, jak na przykład błysk, tak jakby poruszenie gdzieś obok lub odgłosy kroków, to i tak na wszystko znalazłem wytłumaczenie racjonalne. Błysk pochodził od odbitego w szybie księżyca, poruszenie obok pewnie było spowodowane emocjami towarzyszącymi takim miejscom, a odgłosy kroków pochodziły zapewne od kota, który tak jak ja postanowił zbadać okolicę. Nie przeczę, ze zjawiska paranormalne mają miejsce, ale większość można racjonalnie wytłumaczyć bez potrzeby zwalania na magię, duchy, czy kosmitów.
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 15, 2009, 18:23:19 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Kosiciel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 222
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 15, 2009, 18:36:06 »
    Niezły spaślak musiał być z tego kota :) Zazwyczaj poruszają się bezszelestnie... A może to był jeż?

    Co do samego tematu... No cóż, nie bardzo wierzę w takie historie, ale też nie przeczę, że jakaś ingerencja z innych planów/zaświatów/poziomów energii jest możliwa.
    ..:: KOSICIEL ::..

    Offline Klakson

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 209
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Metallica na SONISPHERE FESTIVAL 2010 - Cudo.
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 15, 2009, 18:44:39 »
    Ja też w to nie wierze xd Jakoś tak już mam.. to samo jesli chodzi o boga itp.


    Btw. Mój kumpel wraz z innym kumplem chciał pojechać do Prypeci(a) (tak to sie chyba odmienia?) . Taka milutka wycieczka xd

    Offline Petros

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 102
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 15, 2009, 18:51:18 »
    W zasadzie nie wierzę w takie rzeczy, jednak w takim domu o którym krążą takie opowieści bym się nie odważył sam nocować - ah ta bujna wyobraźnia.

    Offline Kolba

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1697
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten który opowiada kretowi bajki do snu
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 15, 2009, 20:46:49 »
    Ja też nie wierzę w nawiedzone domy, bo duchy czy zjawiska paranormalne wymyślili sobie ludzie. Po co? Aby straszyć innych ludzi, w większości dzieci. Tak jak napisał Alkhadias - jeśli mamy przeczucie, że ktoś się w pobliżu porusza, czy słychać kroki to najzwyczajniej w świecie ma to naukowe wytłumaczenie, lub jest to efekt naszej wyobraźni. W mojej wsi słyszałem kilka opowieści o nawiedzonych domach, ale w 100% są to totalne bzdury np. kumpel raz mi opowiadał pewną historię jak wszedł do takiego domu. Drzwi zamknęły się z hukiem, spadł żyrandol (sic!), zgasło światło (sic!!!) itp. itd.

    Offline Radh

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 347
    • Piwa: 2
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 15, 2009, 21:08:14 »
    Jak to lecialo? poki sie nie sparzysz to..eeh nie pamietam,ale wiadomym jest i nie dotyczy to tylko zjawisk paranormalnych ale wszystkiego.Jak czesto zdarza sie zrobic cos,mimo ze ostrzegano nas przed tym itd.Trzeba sie poprostu przekonac i tyle.
    Majac 19 lat i 3 najlepszych kumpli z ktorymi od lat robilo sie wszystko,obudzilem sie pewnego dnia i otrzymalem wiad.ze jeden z tych kolegow nie zyje.To co sie dzialo przez kilka nastepnych dni to byl dramat i strach.Nie bede wam pisal co sie dzialo.Zapewne na nie ktore rzeczy ktore mi sie przytrafily w tym czasie,mialy wplyw silne emocje itd.Mimo wszysko,od tamtej pory mam inne podejscie do takich spraw.Ale zgadzam sie z wami jesli chodzi o nawiedzone domy czy miejsca.Choc moze trzeba by sie przekonac na wlasnej skorze :)
    Z grami jest jak z sexem,single player sie nie liczy.
    R.

    Offline Tario

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1184
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rittes des panter
      • Gry RPG u Taria
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 15, 2009, 21:14:12 »
    Zgodzę się  z przedmówcą tylko ,że gdy wydaje się ,że słyszysz kroki (a naprawdę ktoś jest)_ to może to się źle skończyć.
    Ale osobiście staram się unikać takich miejsc.

    Offline zue dazy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 108
    • Piwa: 0
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 15, 2009, 21:26:59 »
    Nie można tego ani udowodnić, ani zaprzeczyć w 100%. Z jednej strony skoro duchy są niewidzialne, to jak można je gdzieś zobaczyć, no i skoro są niematerialne jak mogą ruszać ciała fizyczne. Żeby nie było, że podważam tylko jedną stronę, to człowiek wszystko czego nie rozumie próbuje sobie na siłę wytłumaczyć i stara się w to za wszelką cenę wierzyć.Niewiedza jest dla niego tak niekomfortowa, że uwierzy w każdą największą "racjonalną" bzdurę.;)
    http://zue-dazy.mybrute.com subtelny reflink, prawda?:]

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #9 dnia: Stycznia 15, 2009, 21:37:58 »
    Ja ogólnie jestem nastawiony sceptycznie do ezoteryki, ale jednocześnie niektóre zjawiska są na prawdę sensowne. Jednak jak już zostało to opisane duchy należą do IV gęstości, czyli są niematerialne, co za tym idzie nie możemy ich widzieć, słyszeć, a one nie mogą ingerować w rzeczy materialne. Dlatego też sądzę, że nie istnieją, a z pewnością nie są dla nas widoczne. Już kilka lat ezoteryka jest moją pasją i szczerze mogę powiedzieć, że takiej równowagi w teoriach daleko szukać w innych dziedzinach. Połowa zjawisk to takie bzdury, że przy czytaniu ksiazek, artykułów można śmiało włączyć muzyczkę z Benny Hilla, a inne są na prawdę ciekawe i prawdopodobne. Jednak wszystko okazuję się z czasem.

    ps. Widziałem wielką stopę ^^, ale porwało ja ufo i nie mam dowodów :(
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 15, 2009, 21:40:57 wysłana przez Alkhadias »
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #10 dnia: Stycznia 15, 2009, 22:01:48 »
    Super, dokładnie co 365 dni powstaje tego typu temat na forum. To pewno sprawka sił wyższych! Bójmy się, bo przyjdą i nas zjedzą!
    http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=744.0

    Ten temat łudząco przypomina mi ten z ubiegłego roku. -.-

    Offline Eddy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 140
    • Piwa: 0
      • EddyGallery
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #11 dnia: Stycznia 15, 2009, 22:04:41 »
    najgłupsze i czasami najbardziej ciekawe są zdjęcia i filmy... polecam forum paranormalne gdzie znajdziecie sporo takich smaczków :)
    ja osobiście jestem deistą, w duchy, ufo i inne duperele raczej nie wierzę :) czasami naprawdę samemu wkręcamy sobie coś co jest nie prawdą...

    btw. co uważacie o takich właśnie zdjęciach/filmach z różnymi duchami, ufokami i yetasami ? :P

    ps. z tego co widzę w tamtym temacie było sporo kratek i kresek i gwiazdek... k*^%a xD


    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #12 dnia: Stycznia 15, 2009, 22:05:50 »
    Wiecie co jest najśmieszniejsze w tych historiach o duchach, UFO, zjawiskach paranormalnych? Powiem Wam - my sami. Tak. My, ludzie, którzy uważamy za nienormalne i boimy się tego, czego nie rozumiemy i co przekracza nasze pojęcie. Jeszcze kilkaset lat temu nikt by nie śnił o rzeczach, które dziś są dla nas całkiem zwyczajne. Gdybyśmy mogli cofnąć się w czasie i pokazać ludziom niegdyś żyjącym grający magnetofon czy komputer, to albo spaliliby nas na stosie za czary, albo postawili ołtarz naszemu urządzeniu i składali mu ofiary z cieląt.

    Ponadto, mamy dziwną tendencję do negowania rzeczy, których nie potrafimy zbadać lub wręcz - które umykają naszym podstawowym zmysłom poznania. Nie widzimy czegoś, nie słyszymy, nie da się dotknąć - to tego nie ma. Raczej powinniśmy sobie rzec, że obecnie jesteśmy za głupi, by móc zbadać dane zjawisko, może kiedyś... Gdyby nie odpowiednia aparatura, to i dziś nikt by nie wierzy w fale radiowe, promieniowanie etc.

    Teorii na temat duchów słyszałem już wiele. Co jedna to bardziej idiotyczna. Prawda jest taka, że obecnie nie jesteśmy w stanie zbadać tego zjawiska i kompletnie go nie rozumiemy. Kilka teorii może i zahacza lekko o prawdę, ale jest to jak szukanie po omacku jakiegoś produktu w supermarkecie. Podejrzewam, że czym tak naprawdę jest to, co potocznie nazywamy "duchami", nie dowiemy się jeszcze długo. A może i nigdy.

    Co się zaś tyczy UFO, to najbardziej chyba śmieszą mnie te osoby, które uważają się za ogromnych racjonalistów oraz za ateistów, a nie wierzą, że istnieje życie pozaziemskie. Nie no, rotfl totalny. Nie wiem w jaki sposób można się uważać za człowieka myślącego, obalać istnienie Boga, a jednocześnie wierzyć w jedną z największych głupot wmawianych przez duchownych - czyli to, że człowiek jest pępkiem wszechświata. Nie jestem w stanie nadążyć za tokiem myślenia, który niby nie jest nafaszerowany obłudą i religijnymi zabobonami, a stawia planetę Ziemia ponad wszystkie inne podobne planety, których w samej naszej galaktyce są całe miliardy (a może miliardy miliardów...), zaś istotę człowieka czyni aż tak wyjątkową. Nie chodzi o to by wierzyć w zielone ludki, które przylatują do nas na gigantycznych naczyniach obiadowych tylko po to, by zniszczyć nam zborze czy gdzieś się w jakimś lesie rozpieprzyć. Nie. Chodzi o to, by wyjść poza pewien zamknięty sposób myślenia i przestać traktować siebie samych z narcyzmem, ignorując zwykły rozsądek i prawdopodobieństwo.

    Najgorsze w tym wszystkim jest zaś to, w jaki sposób media żerują na takich "sensacjach" i "rzeczach paranormalnych". To właśnie przez media sprawy takie jak życie pozaziemskie, prekognicja czy te nieszczęsne duchy zostały sprowadzone do śmieszności. Jak słyszymy "istota pozaziemska", to wyobrażamy sobie groteskowego ludka, który przylatuje do nas w wielkim talerzu, zamiast spróbować sobie wyobrazić kogoś podobnego do nas, mającego własne problemy, własne rozterki i wiodącego własne życie, gdzieś tam setki miliardów lat świetlnych od nas. Na hasło "duchy" wyobrażamy sobie coś w rodzaju latających prześcieradeł, które pojawiają się tylko po to, by zrobić burdel w domu przewracając wszystko i wystraszyć nas, głupio jęcząc itp. itd.

    Zamiast tematów i dyskusji typu "Duchy istnieją, czy nie?" powinny być tematy "Ło matko, ależ my jesteśmy głupi". :P

    edit: w sprawie zdjęć i filmów... Mam ogromny ubaw, gdy widzę w internecie każde zdjęcie, gdzie na niebie pojawia się jakaś plamka, która zaraz jest traktowana jako potencjalny, niezidentyfikowany obiekt latający. Ten obiekt to w 99% przypadków zwykły brud czy kurz na obiektywie. Zaś większość zdjęć duchów to efekt złego ustawienia parametrów aparatu (np. ustawienia czasu naświetla). Co nie znaczy, że dotyczy to wszystkich. Niektóre potrafią zmrozić krew w żyłach.
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 15, 2009, 22:10:12 wysłana przez Daedalus »

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #13 dnia: Stycznia 15, 2009, 22:12:17 »
    Doskonałym komentarzem do tematów takich jak ten jest cytat z Puzona z tematu o energii KI.
    Cytuj
    A ja wczoraj jadłem makaron.

    I z tym tematem zrobię to samo co z tamtym, bo poziom dyskusji jest tutaj dokładnie tak samo "wysoki" jak i tam. -.-

    Offline Józef Sztacheta

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1250
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nawiedzone domy lub miejsca
    « Odpowiedź #14 dnia: Stycznia 16, 2009, 15:38:53 »
    Imo jeden "paranormalny" temat może pozostać otwarty jako ciekawostka. Apropo cytatów to moim zdaniem bardzo trafny jest fragment jednego z opowiadań Sapkowskiego "Kraniec Świata":
    Cytuj
    (..)
    Aaaa - starosta znowu zaczął myśleć, w sposób zauważalny. - Robota? Niby te... No... Żywiołaki? Pytacie, są li tu Żywiołaki?
    Wiedźmin uśmiechnął się i kiwnął głową, trąc knykciem swędzącą od kurzu powiekę.
    - Są - doszedł do wniosku starosta po dłuższej chwili. - Spójrzcie tylko tam, widzicie te góry? Tam elfy mieszkają, tam jest ichnie królestwo. Pałace ichnie, powiadam wam, całe są ze szczerego złota. Oho, panie! Elfy, powiadam wam. Zgroza. Kto tam pójdzie, ten już nie wraca.
    - Tak sądziłem - rzekł Geralt chłodno. - Właśnie dlatego wcale się tam nie wybieram.
    Jaskier zarechotał bezczelnie. Starosta, zgodnie z oczekiwaniami Geralta, myślał długo.
    - Aha - rzekł wreszcie. - Ano, tak. Ale są tu i inne żywiołaki. Z elfiej krainy widać lezą do nas. O, panie, jest ich a jest. Zliczyć trudno. A najgorsza to Mora będzie, dobrze mówię, ludkowie?
    "Ludkowie" ożywili się, obiegli stół ze wszystkich stron.
    - Mora! - rzekł jeden. - Tak, tak, prawie starosta gada. Blada dziewica, onaż po chałupach chodzi o brzasku, a dzieciaki od tego mrą!
    - I chochliki - dodał drugi, żołdak z miejscowej strażnicy. - Koniom grzywy plączą po stajniach!
    - I nietopyrze! Nietopyrze tu są!
    - I wiły! Przez nie człeka krosta obsypuje! Następne kilka minut upłynęło na intensywnym wyliczaniu potworów naprzykrzających się okolicznym włościanom swymi niecnymi uczynkami lub samą tylko egzystencją. Geralt i Jaskier dowiedzieli się o biedakach i mamunach, przez które uczciwy chłop nie może trafić do dom w pijanym widzie, o latawicy, co lata i krowom mleko spija, o biegającej po lesie głowie na pajęczych nogach, o chobołdach noszących kraśne czapeczki i o groźnym szczupaku, który wyrywa bieliznę z rąk piorących bab, a tylko patrzeć, jak weźmie się za same baby. Nie obyło się jak zwykle bez tego, by nie poinformowano ich, że stara Naradkowa lata nocą na ożogu, a w dzień płody spędza, że młynarz fałszuje mąkę prochem z żołędzi, a niejaki Duda, mówiąc o królewskim włodarzu, nazwał tegoż złodziejem i swołoczą.
    (...)

    I sedno sprawy:

    Cytuj
    (...)
    - Geralt - powiedział nagle. - Przecież potwory są. Może nie jest ich tyle co niegdyś, może nie czają się za każdym drzewem w lesie, ale przecież są. Istnieją. Czemu więc przypisać, że ludzie dodatkowo wymyślają takie, które nie istnieją? Mało tego, wierzą w to, co wymyślają? Hę? Geralcie z Rivii, słynny wiedźminie? Nie zastanawiałeś się nad przyczyną?
    - Zastanawiałem, słynny poeto. I znam tę przyczynę.
    - Ciekawym.
    - Ludzie - Geralt odwrócił głowę - lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni. Gdy piją na umór, oszukują, kradną, leją żonę lejcami, morzą głodem babkę staruszkę, tłuką siekierą schwytanego w paści lisa lub szpikują strzałami ostatniego pozostałego na świecie jednorożca, lubią myśleć, że jednak potworniejsza od nich jest Mora wchodząca do chat o brzasku. Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.
    - Zapamiętałem - powiedział Jaskier po chwili milczenia. - Dobiorę rymy i ułożę o tym balladę.
    (...)

    Także duchy i plugastwa wszelakie towarzyszą nam od początków ludzkości, więc przykład Daedalusa z komputerem i magnetofonem wydaje mi się chybiony, jako że zmory są jakoby częścią ludzkiej psychiki, czego o współczesnej technologi nie powiedziałbym. Jednakże życia pozaziemskiego nie wykluczam, tutaj rachunek prawdopodobieństwa i ogrom wszechświata zdaje się dowodzić istnienie innego życia, jednak zdziwiłbym się gdyby w najbliższym czasie został nawiązany jakikolwiek kontakt, o ile kiedykolwiek nastąpi, ale prawdę mówiąc mało mnie to interesuje. Planeta ziemia jest wystarczająco ciekawa/straszna/intrygująca, po co ludziom coś więcej?

    EDIT:
    Cytuj
    edit: w sprawie zdjęć i filmów... Mam ogromny ubaw, gdy widzę w internecie każde zdjęcie, gdzie na niebie pojawia się jakaś plamka, która zaraz jest traktowana jako potencjalny, niezidentyfikowany obiekt latający.
    Tylko że właśnie w terminologi lotnictwa przedmiot przemieszczający się po niebie, który nie jesteśmy w stanie zidentyfikować nazywa się właśnie UFO lub NOL. Z tego powodu nazywano tak np. myśliwieć F-117 podczas testów ponad 'strefą 51'. Jednak media rozdmuchały UFO do "obiektów pozaziemskich", co jest sporą nieścisłością.
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 16, 2009, 15:44:24 wysłana przez Józef Sztacheta »