Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Prophesy of Pendor  (Przeczytany 683638 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Redlucas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 31
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #930 dnia: Lutego 04, 2010, 23:24:04 »
    Jeśli dobrze zrozumiałem-miałeś dostęp, na dzień dobry, po zdobyciu Whitestag, do kilku zakonów( w tym do Ebony Guantlet)?

    Nie wiem, nie miałem kamyka. Jak wspomniałem, nie potrzebowałem go.

    Dla mnie największym rozczarowaniem zakonnym są 'Świtianie' z Valenbray, a zaraz po nich Jeźdzcy Wiatru.
    Ci pierwsi nawet po maksymalnym dopakowaniu nic ciekawego nie pokazują, a spodziewałem się że na płaskim i otwartym terenie jedną szarża zmiotą wszystko na drodze- jak widać kopiami turniejowymi nie da się świata zawojować:)

    Hmmm... jeżeli w całości wyposażeni są w kopie (jakiekolwiek, szczególnie turniejowe) to lipa. Ogłuszanie jest dobre. Daje możliwość zarabiania sporych pieniędzy, ale zaraz po pierwszym uderzeniu... pewnie nie zmieniają broni tylko dalej walczą kopią turniejową w zwarciu... a to źle. W gryfonach jest mieszanka broni. Kopie 280 zasięg, morgensterny i miecze chyba. Kopie ma może co piąty, szósty... czasem co trzeci. Dzięki temu po wbiciu się w linie wroga robią dożynki. Dobrze walczą i po zainwestowaniu 50k denarów nie widzę szczególnych potrzeb ich poprawiania.

    Windridersi, na których bardzo liczyłem(myślałem ,że będą moją gwardią przyboczną:) okazali się też sporym rozczarowaniem.

    Nie miałem ich w swoich szeregach to nie wiem jak działają... ale walcząc z nimi nigdy nie sprawili mi kłopotów większych niż inne D'Sharskie jednostki.

    To, że w starciu z Noldorami zostali zniesieni z ziemi , to mnie nie dziwi, ale po tym, jak w terenie górskim zostali zmasakrowani przez Nieśmiertelnych już do nich nie wracam.
    A propos Nieśmiertelnych, całkiem fajna formacja...

    Demonizujesz Noldorów. Oni naprawdę nie są tacy straszni. Wystarczy pozwolić im się ruszyć pierwszym... zluzują formacje i po nich. Duża ilość kawalerii walczącej wręcz też pomaga.

    Natomiast Nieśmiertelni... to już inna bajka. To ich się boję bardziej niż noldorskich zwiadowców. Wredne typy. Na szczęście poza jedną buntowniczą armią ala-Qualis-Gem-Lord... nigdy nie ma ich dużo.

    Każdy typ jednostki ma swoją wadę. Nieśmiertelni zanim dojdą do naszych linii mogą już mieć stan 10% początkowego... z uwagi na skuteczność Ebony lub 20-30% przy innych łucznikach.



    Offline Med

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #931 dnia: Lutego 05, 2010, 11:27:46 »
    Witam
    Przeszedłem kiedyś Native'a, a od jakiegoś miesiąca gram w PoP i jestem z moda zadowolony.
    Jest jednak pewna szalenie irytująca wada: wszelkie wrogie jednostki strzelające mają zdecydowanie zbyt wielkie umiejętności - podczas wielu bitew jestem ustrzelony zanim dojadę do linii wroga, a wcale nie jadę w pierwszym szeregu. Potrafią mnie zabić praktycznie z odległości połowy mapy i zza górki. Jadę sobie spokojnie a tu nagle dostaję 250 obrażeń i to jeszcze pisze że od jakiegoś cieńkiego huntera, który stał za wzniesieniem gdzieś pół mapy ode mnie... i tak ciągle. Nie wiem, może to bug bo oni nie powinni mieć tak nadludzkich umiejętności. Zrozumiełbym jeszcze takie umiejętności w przypadku noldorów ale żeby każda jednostka tak umiała...
    Co do nieśmiertelnych to są oni groźni ale tylko dla piechoty... konnicą wystarczy ich zajeżdżać po linii łuku a nie na wprost i wtedy nic nam nie zrobią :) Ja na nich bardzo ładnie expię.
    Z kolei Noldor Noble są może i kozaccy ale mają strasznie słabe konie... zawsze mi pierwsi padali podczas co bardziej ciężkich starć. Jak takiemu powalą konia (co zdarza się prawie zawsze u mnie) , to w walce wręcz jest cieńki jak sik pająka :) Co z tego że ma kozackie umiejętności skoro ma krótki i cieńki mieczyk i nie jest na tyle rozgarnięty żeby podczas walki wręcz skracać dystans do przeciwników z dłuższymi broniami. Widziałem jak Noldor Noble przegrywali pojedynki 1x1 z rekrutami wyposażonymi w długie kosy... porażka :) Jedyną prawdziwą zaletą tych wojowników jest łucznictwo (też przesadzone swoją drogą) - mając paru takich można jeżdzić naokoło wroga w całkiem sporej odległości i wystrzelać do zera :) Dochodzi do tego że gdy szarżują nawet na wrogą konnicę to połowa tamtych jeźdźców jest wystrzelana zanim dojdzie do zwarcia :)
    Znacznie lepszymi jak dla mnie jeźdzcami są Hero Adventurer - niesamowita siła rażenia w walce konnej i jeszcze większa w pieszej - widywałem sytuacje gdy jeden taki po straceniu konia chwytał za miecz dwuręczny i sam wyżynał 5 do 8 huskarlów/legionistów a nawet immortali. A na odległość też dają radę :) Pięciu takich starczy do przełamania obrony prawie każdego zamku :)

    Offline rakot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 19
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #932 dnia: Lutego 05, 2010, 11:50:40 »
    Czy zdarza się u kogoś złe wykrywanie ilości jednostek biorących udział w walce? Np. przed walką jest 400v600, jak podróżując po mapie widać wyraźnie, że walka powinna być 900v600? Ewentualnie czy zna ktoś sposób na poradzenie sobie z tym bugiem?

    Offline Kukri

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #933 dnia: Lutego 05, 2010, 12:45:45 »
    Czy zdarza się u kogoś złe wykrywanie ilości jednostek biorących udział w walce? Np. przed walką jest 400v600, jak podróżując po mapie widać wyraźnie, że walka powinna być 900v600? Ewentualnie czy zna ktoś sposób na poradzenie sobie z tym bugiem?


    Generalnie nie ma,było o tym dużo mówione wcześniej więc sobie poczytaj.

    Offline ignatus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 576
    • Piwa: 7
    • HITMEN
      • HITMEN
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #934 dnia: Lutego 05, 2010, 12:58:19 »
    U mnie łucznicy nie są tak skuteczni, nie zdarzyło mi sie ani razu być ustrzelonym z połowy planszy,nawet przez Noldorów..

    Offline Redlucas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 31
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #935 dnia: Lutego 05, 2010, 13:16:27 »
    U mnie łucznicy nie są tak skuteczni, nie zdarzyło mi sie ani razu być ustrzelonym z połowy planszy,nawet przez Noldorów..

    Primo... to stopień trudności gry (przy 1/4 obrażeń skuteczność łuczników przeciwko Tobie będzie faktycznie mała), a drugie to battlesizer... ustaw sobie wielkość pola bitwy na 200 i walcz z czymś co składa się głównie ze strzelających. Grad strzał, bełtów, oszczepów... jest znacznie efektowniejszy i efektywniejszy.

    Jest tak jak Med napisał. Za duże umiejętności strzeleckie wypaczają pole walki. Marginalizują wojska walczące wręcz. 500 umiejętności strzeleckich to przesada... ale 300 dla najlepszych już może być (powiedzmy, że od reguły można było wyłączyć noldorów). Ciężka piechota typu nordyckiego tutaj nie sprawdza się wcale. Sarleońscy halabardnicy jeszcze jako tako dają radę w obronie zamków i miast... poza nimi... bezużyteczni.

    Offline Neluril

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 131
    • Piwa: 2
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #936 dnia: Lutego 05, 2010, 13:18:18 »
    Czy zdarza się u kogoś złe wykrywanie ilości jednostek biorących udział w walce? Np. przed walką jest 400v600, jak podróżując po mapie widać wyraźnie, że walka powinna być 900v600? Ewentualnie czy zna ktoś sposób na poradzenie sobie z tym bugiem?

    nie ma, w skrypcie gry jest że może być chyba 32 rodzaje wojska im więcej tym nie nalicza, ktoś już o tym gdzieś pisał


    co do łuczników, na większej trudności nieźle dają w kość... nie raz się zdziwiłem jak mnie prawie ustrzelili (czułem się jak kaczka na polowaniu)

    Offline nizyn

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 736
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • UNCUREABLE MANIACK
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #937 dnia: Lutego 05, 2010, 15:59:50 »
    U mnie łucznicy nie są tak skuteczni, nie zdarzyło mi sie ani razu być ustrzelonym z połowy planszy,nawet przez Noldorów..

    Primo... to stopień trudności gry (przy 1/4 obrażeń skuteczność łuczników przeciwko Tobie będzie faktycznie mała), a drugie to battlesizer... ustaw sobie wielkość pola bitwy na 200 i walcz z czymś co składa się głównie ze strzelających. Grad strzał, bełtów, oszczepów... jest znacznie efektowniejszy i efektywniejszy.

    Jest tak jak Med napisał. Za duże umiejętności strzeleckie wypaczają pole walki. Marginalizują wojska walczące wręcz. 500 umiejętności strzeleckich to przesada... ale 300 dla najlepszych już może być (powiedzmy, że od reguły można było wyłączyć noldorów). Ciężka piechota typu nordyckiego tutaj nie sprawdza się wcale. Sarleońscy halabardnicy jeszcze jako tako dają radę w obronie zamków i miast... poza nimi... bezużyteczni.
    Ja gram na 95% (obrażenia normalne, SI dobre, szybkość walki normalna, ilość walczących 201) i jakoś nie ma takich snajperów. Walczyłem 60 moich elitarnych żołnierzy Imperium na 130 żołnierzy D'Shar, którzy mają przecież nie najgorszych łuczników i wygrałem z małymi stratami, 10 zabitych, z czego większość zabili asasyni skorpiona i jeźdźcy wiatru. A co do zabijania z połowy mapy, to tylko w walce z Noldorami mnie to spotkało.
    PS. skąd brać nieśmiertelnych Imperium? Mam z nimi wojnę i przydaliby się.

    Offline Med

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #938 dnia: Lutego 05, 2010, 19:01:57 »
    A ja mam tak ustawione że mi pokazuje nawet 101% :)
    Może to przez to.. ale i tak to przesada z tymi umiejętnościami strzeleckimi.
    Co zauważyłem że ustrzeliwują mnie prawie tylko wtedy kiedy kierunek strzału pokrywa się z kierunkiem mojej jazdy (tzn jadę na wprost na strzelca), widzę to np. gdy w oddali widać wroga i w tym momencie dostaję heada :) Domyślam się że gdy wróg ustrzeliwuje mnie zza górki to też wcześniej jechałem prosto w jego kierunku. Kiedy okrążam ich jadąc łukiem to mają problemy z ustrzeleniem mnie nawet z bliskiej odległości.

    Offline Redlucas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 31
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #939 dnia: Lutego 05, 2010, 20:10:45 »
    ...Walczyłem 60 moich elitarnych żołnierzy Imperium na 130 żołnierzy D'Shar, którzy mają przecież nie najgorszych łuczników...
    PS. skąd brać nieśmiertelnych Imperium? Mam z nimi wojnę i przydaliby się.

    Akurat D'Sharscy łucznicy to kiepski przykład. Fatalne wojsko i spokojnie z nimi wygrywam nawet jak są w przewadze 2:1. Jak biorę ekipę wymiataczy to przewaga 4:1 nie jest mi straszna. Wcale nie mają dobrych łuczników... W Native Khergiccy jeźdźcy, ci elitarni mieli jak pamiętam 230 w łukach, Rhodocy najlepsi mieli 200. Tam byli nieźli. Tutaj wszystko inne jest lepsze od nich. Nawet nie jestem pewien czy nie są słabsi niż w Native.

    Imperialnych Nieśmiertelnych możesz zrobić z Imperialnych Gladiatorów bodajże i ... i... hmmm... miasto Janos ma ich zakon bodajże. Ale możliwe, że zdobywając Cez lub Ethos też będziesz miał tą możliwość.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 05, 2010, 20:13:45 wysłana przez Redlucas »

    Offline Mafarus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 88
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #940 dnia: Lutego 05, 2010, 20:34:33 »
    "Imperialnych Nieśmiertelnych możesz zrobić z Imperialnych Gladiatorów"

    Nie z Legionnaires a teraz cytat ze strony o modzie:

    Immortals/10 Honor/Faction must be The Empire OR must be in Janos/Upgraded from Legionnaires
    -Better Legionnaires

    Offline daver194

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 321
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #941 dnia: Lutego 05, 2010, 21:01:59 »
    Lub łatwiejszy i szybszy sposób: wziąć w łapę jakąś maczugę, i podczas bitwy jak nawinie nam sie jakiś nieśmiertelny/legionista, to go "łapiemy" do więźniów, potem pomagamy jakimś leszczom w walce, po wygranej walce wypuszczamy ich, przez co przedostają się do więźniów tych co im pomagaliśmy, atakujemy ich i zgarniamy jeńców ;)

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #942 dnia: Lutego 05, 2010, 21:23:48 »
    Na gorąco i zbiorczo(bo się biorę zaraz{ale coś czuję ze to odłoże do jutra} za stawianie systemu)

    A propos Noldorów- demonów wojny to jest tam  tylko dwóch:),
    Ich staty :
    Aeldarian, Ithilrandir
    http://popmod.wetpaint.com/page/Warlord+Aeldarian
    http://popmod.wetpaint.com/page/Warlord+Ithilrandir

    Natomiast jeśli wyrażam się z szacunkiem o nich, to mam na myśli Armię Aeldariana, bo w gruncie rzeczy później już miałem z górki.
    Do tej bitwy podchodziłem 7 razy:)
    Ja miałem ok 180 doborowego woja(Clarion Call+Windriders) , Aeldarian 320(w tym ok 120 szlachty).
    Mała,leciutko pagórkowata i  momentami mocno zalesiona mapa , z jednej strony wysoki kanion rzeczny.
    Zanim zdążyłem ruszyć na skrzydło, już zaczynał się ostrzał- chwila później szarża po skrzydle szlachty i zwiadowczyń. Właściwie to trudno to było nazwać szarża, bo oni stosowali, żywcem przejęty z lotnictwa manewr ataku kołowego,krążyli wokół mnie i szyli z łuków. W tym czasie coraz bliżej podchodzili zwiadowcy i zaczynała się masakra.

    Słabe konie Noldorów?
    Tzn które?-bo Nieustraszony Koń Noldorski to wg mnie najlepsza, wręcz kosmiczna, kobyłka w tej grze.
     Rzeczywiście,jedynym ich słabszym punktem jest żywotność(to samo dotyczy samych Noldorów{właściwie to ich pancerzy} ,niestety)-ale jedną przypadkową strzałą nawet z łuku rubinowego go się nie powali(na 111% trudności),a w tym czasie to już można od jeźdźcy zaliczyć heada.

    A propos siły łuczników(np noldorów),oszczepników(np nieśmiertelnych),kuszników(np ebony)...

    Pewnie dlatego tak mi się ten mod podoba, bo sam też ich zdejmuję z połowy mapy:)
    Ale fakt, jeśli ktoś, woli walkę w zwarciu, to może mieć spore problemy-dla 'bezłukowców' może to być droga przez mękę.

    PS Fakt, D'shar to też wg mnie najsłabsze militarnie Królestwo(na marginesie, to samo dotyczy pośrednio 'Huscaleros', można się niemile rozczarować, mając w pamięci ich siłę przebicia z Native, a wylevelowanie ich w PoP trwa wiekami).
     
    PS 1 Hero Adventurer to rzeczywiście najlepsza jednostka z "pospolitego ruszenia"(lub zakupu)-dorównująca niektórym zakonom(w wersji surowej), też od nich zaczynałem, ale żeby ich"wypromować'(pojawia się już wyżej wspomniany problem,uciążliwość)... czekaj tatka latka:).



    « Ostatnia zmiana: Lutego 05, 2010, 21:50:53 wysłana przez Liveon »

    Offline ignatus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 576
    • Piwa: 7
    • HITMEN
      • HITMEN
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #943 dnia: Lutego 05, 2010, 21:53:37 »
    Pewnie glupie pytanie ale co mam zrobic z tym training bag (czy cos w tym stylu) który dostaje gdy chce zwerbować rekrutów w moim miescie..

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #944 dnia: Lutego 05, 2010, 22:05:03 »
    Pewnie glupie pytanie ale co mam zrobic z tym training bag (czy cos w tym stylu) który dostaje gdy chce zwerbować rekrutów w moim miescie..

    Bagaż podróżny, ta drewniana skrzynka?
    Mając ją, przez 2 tygodnie nie musisz kupować/uzupełniać prowiantu, wystarczy zająć jeden slot dzbanem miodu...lub 1 kosz z owocami, jeśli się preferuje zdrową żywność;)