Witam Braci forumowa. Z Mount&Blade bawię się już drugi miesiąc, po podbiciu dwóch nacji w Native, począłem szukać jakiejś godnej kontynuacji (czytaj - moda).
Tak oto znalazłem The Eagle and Radiant Cross, pobawiłem się, ale broń palna to nie to, za co kocham Mount'a.
To raczej banda spoconych i śmierdzących chłopów, zakutych w blachy pancerza, dybiących na moją drużynę.
I tak właśnie, po ściągnięciu Prophest of Pendor zostałem dosłownie znokautowany. Mnóstwo, mnóstwo i jeszcze więcej śmierdzącego, spoconego chłopa!
Aczkolwiek, mimo przebrnięcia przez ponad 90 stron wątku, i dokładnym zanotowaniu najważniejszych kwestii, mam kilka pytań. Tak więc:
Wraz z moją grupką łuczników i kawalerzystów zdobyłem zamek Sarleonu, wraz z wioską. Nie powiem, walka łatwa, bo 50 łuczników robi swoje (przeciwko 5 wrażym ;p). Lecz po zdobyciu, w miejscu nazwy państwa pojawiło się: Rebelianckie Księstwo Sarleonu (czy coś w ten deseń). Pomyślałem sobie, że przy większym wjeździe wojsk przeciwnika, szanse na utrzymaniu twierdzy są niewielkie. Aczkolwiek, postanowiłem iż dołączę do Empire. (nie jestem jeszcze niczyim Wasalem/Najemnikiem).
- Pytanie więc brzmi:
Jeśli dołącze do Empire jako wasal, zostanie mi odebrany mój sssskarb?
- Kolejne pytanko:
W tej fazie gry jakiej jestem (około 60-kilku dni), lepiej założyć swoje królestwo, czy dołączyć do Empire/każdej innej nacji?
- I ostatnie:
Czy warto jest, skupiać swoje zdobyte Miasta/Zamki/Wioski na w miarę niewielkim terenie? Oznaczałoby to podrąbanie włości większości państw, czego mógłbym nie przeżyć - czy też jednak tak zrobić, lecz pokój próbować osiągnąć z powrotem drogą finansową?
Pozdrawiam wszystkich, i innych, którzy przebrnęli ten =TextWall=
Arleqin