Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Prophesy of Pendor  (Przeczytany 685684 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2385 dnia: Października 19, 2010, 11:09:49 »
    @Liveon
    Nie chcę gdybać, strzelać, ale 200 wojaków przy jednej bitce?Pamiętam, że przy jednej bitce udało mi się wyrznąć własnoręczne,mieczem 127(max), i dostałem jakiś bonus...

    No to pomyśl Sobie ile ty musisz się najeżdzić i nabiegać, żeby ubić ~130 kolesi mieczem/lancą, a ja już w pierwszych minutach mam prawie nie ruszając się z miejsca na koncie 30-40 kolesi, i co ciekawe, im większy battlesize, tym więcej fragów , bo wtedy mogę spamować z łuku na całego, zanim przeciwnicy  się rozsypią po flankach.
    EDIT: Tu masz próbkę  z jakimś małym patrolem, seria z wielkimi armiami jest proporcjonalnie dłuższa i łatwiejsza(oczywiście takie wyniki{powyżej 200} to nie reguła, tylko rekordy i to zdobyte na armiach, które mają niski wskażnik agresywności(tzn długo zbierają się do ataku i takie, w których jest sporo jednostek pieszych/niskolevelowych:), jeśli  szybko oberwę jakimiś zabłąkanymi strzałami/bełtami, zaczynam ostrożnie kampić po skrzydłach, lub patrząc na mapę wybieram miejsca , gdzie moi mają przewagę lub w nieadekwatnie dużych zgrupowaniach ganiają za pojedynczymi jednostkami).
    Absolutny rekord nabiłem(coś ok 280 chłopa) z Vanskerry Army, to była prawdziwa rzeż.
    (click to show/hide)

    Jeżeli dobrze pamiętam, to takie wojsko kosztuje ok 12000, za 50 wojaków, więc można się zastanawiać!

    Ja za ~200-osobową armię konkwistadorów zapłaciłem 10k, IMHO, opłaca się.
    « Ostatnia zmiana: Października 19, 2010, 11:46:01 wysłana przez Liveon »

    Offline Crims

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 274
    • Piwa: 3
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2386 dnia: Października 19, 2010, 11:49:02 »
    Gdy zamek atakuje powiedzmy max 200 osobowa grupa to wiadomo zanim odprowadzą wieżę pod mury padnie powiedzmy połowa, druga zaś padnie przy wąskim przejściu. Problem pojawia się gdy zamek oblega król z ok 400 osobową załogą z czego większość to jednostki z tarczami. Powiedzmy że zanim dojdą na mury padnie 100 choć nie wiem jak byś siekał ciężko jest powstrzymać 300 dobrych wojaków w grupie ok 150 chłopa. Jak za bardzo pchasz sie do przodu to za szybko padniesz i nie masz wpływu na bitwę, jak nie pomagasz przy wejściu swoim to wróg dość szybko przedziera się przez pierwszą grupę broniących.

    Co do konnego łucznika taktyka jest dość dobra ale strasznie monotonna :). Przy zamkach gdzie nie trzeba wierzy budować także łucznikiem w pojedynkę można wybić połowę ekipy zamku, gorzej jak jest wieża tu już nie można atakować co np 6 h tylko np 48h a to długo... może przybyć wsparcie.

    Offline milicja

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 402
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2387 dnia: Października 19, 2010, 12:28:52 »
    Witam!.

    mam takie pytanko.- jak mozna zdobyc jednostke imperialny niesmiertelny probowalem go odbic z niewoli ale znika bo ma zaduzy lvl mialem juz chyba all jednostki imprialne/legionisci gladiatorzy rycerze i lucznicy a mimo to nie moge nikogo z nich na niesmiertelnego ulepszyc to jest taki zakon?? i jak juz jestem w Lwach to juz ich nie bede mogl miec:/??

    Offline Ermland

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 51
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2388 dnia: Października 19, 2010, 12:40:03 »
    Crims,

    Łuki są takie, jak w 2.5, czyli zaje...fajne.
     W ogóle mam wrażenie(zwłaszcza czytając tutaj komentarze), że PoP faworyzuje łuczników/łuczników konnych(pewnie dlatego też ,tak mi przypadł do gustu:).
    Dla mnie nie jest wielkim problemem ubicie  samodzielnie w bitwie z wielkimi armiami(w dwóch albo 3 rundach- od 200 do 300 zawodników, oczywiście musze wracać do skrzyni , żeby uzupełniać kołczany) i mimo że  gram na normalnych obrażeniach i bez tarczy, często wychodzę z bitew minimalnie pokiereszowany, w zwarcie(korzystając z rubinowego 2h) wchodzę tylko kiedy  mam szansę na czysty hit, ewentualnie już w końcowych dożynkach.
    A na dystans nikt mi nie podskoczy, poza Noldorami(no, może jeszcze poza armią Maltise, gdzie jest sporo konnych oszczepników i Ci potrafią z nienacka zrobić kuku), ale oni w 3.1 praktycznie nie istnieją.

    Załogi do zamków, łapiesz/wyzwalasz na stepach Jatu i w okolicach Cez i Janos, nie są to superelitarne jednostki, ale na obsadę zamków w zupełności wystarczą(pisałem już o tym wielokrotnie).

    Armię najemników udało mi się tylko jeden raz  wynająć i to chyba jako jedynemu graczowi(nikt więcej o tym tu nie wspominał) , więc na to bym raczej się nie nastawiał.
    Ja mam właśnie wrażenie, że celność łuków nieco zmalała. Sam używałem dotąd Fine Siege Crossbow (gram w wersji ang. więc nie wiem jak to przetłumaczone) a teraz ćwiczę z Jaridami - celny rzut takim oszczepem na pełnym biegu kładzie jak dotąd każdego jadącego z naprzeciwka prócz najcięższej jazdy. No i nigdy nie udało mi się jeszcze ubić w jednej bitwie 200 ludzi. Coś około setki usiekłem w bitwie z 800-osobową armią heretyków, gdzie trzon stanowiła piesza hołota. Co do armii najemników - dostałem propozycję ok. 400 żołnierzy Mettenheim tuż po zdobyciu jednego z zamków Sarleonu - po prostu była taka opcja dialogowa u zarządcy. W dodatku za śmieszne pieniądze, z tego co pamiętam chyba 10k. Ale zdarzyło się to tylko raz, jak dotąd nie trafiłem nikogo więcej.
    Nie sztuka wysadzać pociągi. Prawdziwa sztuka to sprawić, by kursowały punktualnie.

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2389 dnia: Października 19, 2010, 13:16:37 »
    W zamkach, to przy mojej taktyce więcej niż 100 fragów nie nabiję atakując(tu już wieszałem screen i mój rekord- 106)- bo tam muszę przymierzyć( i nie zajdę ich z boku ,albo od tyłu, a przynajmniej nie na początku) i najczęściej to musi być headshot, żeby zdjąć  łucznika/kusznika.
    Tu się nie da spamować, no chyba, że na wyłom, ale  to są prawie zawsze  sami tarczownicy.

    Broniąc zamku spokojnie nabijam powyżej 150(najpierw spam, a póżniej mam z bliska czyste pozycje w bocznym planie, gdzieś z flanki/baszty), to jest też kwestia battlesizera i tego czy mam od kogo uzupełniać kołczany( niestety muszę najczęściej paru swoich NPC ogłuszyć).
    « Ostatnia zmiana: Października 19, 2010, 13:26:29 wysłana przez Liveon »

    Offline ajronmen123

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 52
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2390 dnia: Października 19, 2010, 15:46:29 »

    Być może to rozwiąże twój problem, bo miałem to samo, naszukałem się od cholery i nic.
    Przekrocz rzeczkę przy Poinsbruk, skręć od razu w lewo i jedź do samej góry/w góry.
    Kopalnie  jest tak położona, że widać ją dopiero, jak się praktycznie na nią wpadnie(jest położona w najwyższych górach, w takiej niecce)- jest kilka lokacji kopalnianych, ale ta jest najbardziej wredna, bo na mapie nawet z pozornie bliskiej odległości jej rzeczywiście nie widać(tym bardziej, że to biały napis na białym/śnieżnym tle).
    EDIT: Nawet  wszedłem w PoP-a i udało mi się zrobić screena z większej odległości
    (click to show/hide)
    Oczywiście, może być tak, że u Ciebie jest jakiś bug, ale sprawdzić możesz, a nuż...


    ; D dzieki wielkie, mam ja w tym samym miejscu co Ty

    Offline 19ak82

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 24
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2391 dnia: Października 19, 2010, 16:09:25 »
    Witam!.

    mam takie pytanko.- jak mozna zdobyc jednostke imperialny niesmiertelny probowalem go odbic z niewoli ale znika bo ma zaduzy lvl mialem juz chyba all jednostki imprialne/legionisci gladiatorzy rycerze i lucznicy a mimo to nie moge nikogo z nich na niesmiertelnego ulepszyc to jest taki zakon?? i jak juz jestem w Lwach to juz ich nie bede mogl miec:/??

    Imperialny nieśmiertelny to zakon rycerski - mam go założonego chyba w Janos - zakon był już założony jak zdobywałem to miasto. Nieśmiertelnych szkolisz z imperialnych rycerzy. Inne jednostki zakonne z jednostek Imperialych to Zakon Centurion Legionu Cienia tez z jednostek rycerzy imperialnych. Centurioni Legionu Cienia mają super staty ale nie nadają się zbytnio do szturmów na zamki/miasta bo duża część żołnierzy ma kopie rycerskie - nie nadające się do oblężeń.

    Ostatnio próbuję ugryźć armię kultu węża ok 900 popa - nazywa się chyba przerażający legion Malia... cośtam (między innymi 350 rycerzy Anakondy i 200 wężowych kapłanek) - uzbierałem już 300 Centurionów Legionu Cienia, czekam jeszcze tylko na swoich lordów i będzie bitwa....

    W pobliżu kręcą się jeszcze Armia jatu ponad 1000 woja i Armia z gór ponad 900 woja. Każda z armi ma około 1000 jeńców.
    « Ostatnia zmiana: Października 19, 2010, 16:14:50 wysłana przez 19ak82 »

    Offline Agis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 243
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • póg mo thóin...
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2392 dnia: Października 19, 2010, 16:39:47 »
    W zamkach, to przy mojej taktyce więcej niż 100 fragów nie nabiję atakując(tu już wieszałem screen i mój rekord- 106)- bo tam muszę przymierzyć( i nie zajdę ich z boku ,albo od tyłu, a przynajmniej nie na początku) i najczęściej to musi być headshot, żeby zdjąć  łucznika/kusznika.
    Tu się nie da spamować, no chyba, że na wyłom, ale  to są prawie zawsze  sami tarczownicy.

    Broniąc zamku spokojnie nabijam powyżej 150(najpierw spam, a póżniej mam z bliska czyste pozycje w bocznym planie, gdzieś z flanki/baszty), to jest też kwestia battlesizera i tego czy mam od kogo uzupełniać kołczany( niestety muszę najczęściej paru swoich NPC ogłuszyć).
    Nie sądzisz że to właśnie jest nudne? Stoisz, szyjesz jak w kaczą dupę i niczym nie ryzykujesz, dla mnie cały smak gry to właśnie atak konnicy, z łuku to można postrzelać i w Diablo...
    Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano się obudzisz. Groucho Marx

    Offline Mortis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 589
    • Piwa: 3
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2393 dnia: Października 19, 2010, 16:42:40 »
    Ja dostałem raz propozycje o załogę na zamku. Za 10k złota dostałem 3 hero adv. i coś ponad 100 bladesmanów.

    Tylko raz straciłem zamek. Miałem wtedy w garnizonie 20 średnich wojaków (świezo zdobyte) i przy sobie jakiś 60 chłopa, z czego wieksza połowa to przyzwoite jednostki, reszta rekruci. A najechał mnie Marius (600 chłopa) plus jakiś trzech innych lordów, w sumie ponad 1000 woja.
    Dlatego też po prostu jak mam battlesizer 100 to mnie zalali masą, miałem przy sobie paru żołnierzy i jakiś 90 sie na mnie rzucilo...długo ich nie zatrzymałem.

    Dlatego też jestem zwolennikiem zbierania setek słabych jednostek (kosztujących w utrzymaniu mniej niz 10 sztuk złota) i kwaterowaniu ich masowo w często atakowane zamki i miasta. Więc w takim moim głównym ośrodku - Ethos - mam oprócz 50 Immortali, 50 legionistów, 20 opancerzonych i 30 zwykłych kuszników oraz 20 opancerzonych i 30 zwykłych włóczników mam też dwie setki lekkiej piechoty (kosztującej 7 sztuk złota) na samym dole listy (najpóźniej ruszają do walki). Tak więc gdy ktoś mnie atakuje to mam po prostu więcej ludzi na murach i łatwiej odpierać. A dodatkowe 1400 sztuk złota tygodniowo to niezbyt duży wydatek.

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2394 dnia: Października 19, 2010, 16:53:07 »

    Nie sądzisz że to właśnie jest nudne? Stoisz, szyjesz jak w kaczą dupę i niczym nie ryzykujesz, dla mnie cały smak gry to właśnie atak konnicy, z łuku to można postrzelać i w Diablo...

    Tak właśnie sądzę:) Tylko , że to zaczyna być nudne ok 350 dnia gry,a po drugie, ja(o czym już wielokrotnie już pisałem)  nie zajmuję się podbojem Pendoru( dążę tylko  do zdobycia wszystkich miast, żeby móc Sobie założyć dowolny zakon),  cała reszta mi schodzi na poszukiwaniu wielkich armii i przygotowaniu odpowiedniego składu załogi na bitwę.Np w 2.5 stoczyłem kilkanaście bitw(po zasjewowaniu) z Aeldarianem i jego armią:)
    I to zawsze to był fun i to było zwsze wielkie wyzwanie:).
    W 3.1 najlepiej mi się walczyło ze wspomnianą Maltise.

    Offline milicja

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 402
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2395 dnia: Października 19, 2010, 17:17:27 »
    a jak odbije zamek i beda w nim nolrdorscy wojownicy w wiezeniu to tez znikna czy tych bede mogl zabrac?


    i jeszcze jak raz oszukalem w bitwie na poczatku bo chcialem szybko gem. to juz nie dostane bonusow za pokonanie wilkich armi?

    Offline Agis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 243
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • póg mo thóin...
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2396 dnia: Października 19, 2010, 17:34:22 »
    Jak zaczniesz nową postacią... Przecież pisze.
    Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano się obudzisz. Groucho Marx

    Offline ałtsajder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 892
    • Piwa: 4
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2397 dnia: Października 19, 2010, 18:30:56 »
    Jak zaczniesz nową postacią... Przecież pisze.
    jest napisane :p

    no tak...konny łucznik...gdyby nie to, to po co grać w M&B? :p

    Gdy zamek atakuje powiedzmy max 200 osobowa grupa to wiadomo zanim odprowadzą wieżę pod mury padnie powiedzmy połowa, druga zaś padnie przy wąskim przejściu. Problem pojawia się gdy zamek oblega król z ok 400 osobową załogą z czego większość to jednostki z tarczami. Powiedzmy że zanim dojdą na mury padnie 100 choć nie wiem jak byś siekał ciężko jest powstrzymać 300 dobrych wojaków w grupie ok 150 chłopa. Jak za bardzo pchasz sie do przodu to za szybko padniesz i nie masz wpływu na bitwę, jak nie pomagasz przy wejściu swoim to wróg dość szybko przedziera się przez pierwszą grupę broniących.

    Co do konnego łucznika taktyka jest dość dobra ale strasznie monotonna :). Przy zamkach gdzie nie trzeba wierzy budować także łucznikiem w pojedynkę można wybić połowę ekipy zamku, gorzej jak jest wieża tu już nie można atakować co np 6 h tylko np 48h a to długo... może przybyć wsparcie.

    I dlatego używam 2h.Ustawienie się za tarczami własnych wojsk i zaciekłe walenie w wroga, daje taką możliwość wygranej!Ewentualnie można ustawić się przy wyłomie z włócznią, czy halabardą i tłuczenie kiedy jeszcze ci tłoczą się na drabinie


    Co do tych najemników, możliwe, że tak było....nie pamiętam dokładnych liczb, ale wiem, że było opłacalne!

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2398 dnia: Października 19, 2010, 19:28:04 »
    Nie no, zaraz, zaraz, panowie, nie tak hop do przodu.
    Gdyby to było takie proste, to każdy by w razie wielkiej potrzeby i choćby po to żeby zdobyć upragnioną gemmę(nie mówcie, że nie:) brał łuk do garści  i Sobie  na luziku wygrywał z każdym, zawsze i wszędzie.
    Ale dobrze wiemy, ze tak nie jest.
    Nie będę pisał dlaczego, bo bym musiał napisać parę komplementów pod własnym adresem, a tego raczej się wystrzegam, heh...

    Krótko i na temat- jak ktoś uważa, że to jest taki chlebek powszedni z masełkiem ,to niech wystartuje jako łucznik konny( na normalnych ustawieniach i battlesierze >200), powiedzmy, 240-osobową armia na 'solo'(bez żadnych tam wasali) z prawie 1000 armią Maltise(o armiach noldorskich z 2.5 nie wspomnę) i  wtedy  porozmawiamy , nt tego czy to było takie łatwe i nudne:D

    Aha , i żeby było ciekawiej, prawie całą kampanię w 2.5 prowadziłem z  moimi  Clarion Call'sami, przez wielu tu nieomalże wyśmiewanych  jak przeciętne popychadła wojenne:)
    Dopiero w 3.1 poszedlem na łatwiznę( tak , jak podejrzewam , większość tu piszących) i skorzystałem z usług Szedołsów.

    A klimaty raszowania  po skrzydłach i wdeptywanie w ziemię cięzkozbrojną konnicą( i ewentualne zajęcie wrogiego respawnu) znudziło mi się w pierwszej kolejności.
    Bo jakby tu powiedzieć, łucznictwo konne wymaga jednak, IMHO, odrobiny wirtuozerii:)


    Offline Agis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 243
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • póg mo thóin...
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2399 dnia: Października 19, 2010, 19:38:33 »
    Jak zaczniesz nową postacią... Przecież pisze.
    jest napisane :p
    Żeby nie śmiecić...
    (click to show/hide)
    Gdy zamek atakuje powiedzmy max 200 osobowa grupa to wiadomo zanim odprowadzą wieżę pod mury padnie powiedzmy połowa, druga zaś padnie przy wąskim przejściu. Problem pojawia się gdy zamek oblega król z ok 400 osobową załogą z czego większość to jednostki z tarczami. Powiedzmy że zanim dojdą na mury padnie 100 choć nie wiem jak byś siekał ciężko jest powstrzymać 300 dobrych wojaków w grupie ok 150 chłopa. Jak za bardzo pchasz sie do przodu to za szybko padniesz i nie masz wpływu na bitwę, jak nie pomagasz przy wejściu swoim to wróg dość szybko przedziera się przez pierwszą grupę broniących.
    I znowu wygrywa dwuręczny, jak staniesz lekko z boku (najlepiej trochę za blankami, ale tak żeby sięgać ok.2/3 luki) i tłuczesz co się pojawi, to resztę zrobią twoi ludzie. Oczywiście zaprawieni weterani a nie leszcze. Spokojnie bronisz zamku ~1:4. Fakt, niektóre są zbyt otwarte ale często to Ty wybierasz gdzie się bronić.

    Liveon! Ale czasem od wirtuozerii krew może zalać:). A walka jazdą daje niesamowitą frajdę, której nie ma w żadnej innej grze!
    Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano się obudzisz. Groucho Marx