Wydawało Ci się, że sekundy zamieniły się w minuty. Facet co chwilę zapalał silnik, lecz ten uparcie odmawiał współpracy - Kurwaaa, zapal idioto - mówił bardziej do siebie niż do Ciebie, próbując walczyć z silnikiem. Przez dźwięk silnika przebił się mniejszy wybuch dochodzący z głębi korytarza, widocznie żołnierze już zaczęli wchodzić do kompleksu. Mężczyzna wyskoczył z szoferki i szybko podbiegł do przodu samochodu, podniósł maskę i zaczął coś tam grzebać. Usłyszałeś - nie siedź jak kołek, tylko bierz któregoś kałacha i osłaniaj wejście! Chyba że wolisz by Cię przerobili na sito! - po czym z całej siły uderzył w silnik kluczem...
Co robisz?