Siema wszystkim
Z tego co widzę po waszych wypowiedziach nie da się ustalić która nacja jest najsłabsza. Dużo osób mówi, że Rodacy- ale jendak zdarząją się wyjątki.
I ja z chęcią dorzuce swoje 3 grosze.
Gram sobie lajcikowo- czyli ok. 70%. Zawsze Nordami więc nie będzie ich w moim porównaniu. Do zdobywania zamków/miast używam Huskarzy, weteranów oraz czasami jakieś 'zanajdy' typu sierżant ; )
To po kolei. Najpierw zabrałem się za Chanat. Zapamiętały mi się dwie wypowiedźi: że jak sie źle zagra bitwe w 'polu' to potem sie za nim biega pół godziny i że jeśli podczas oblężenia schowają łuk to po nich. Zgadzam się i z 1. i z 2. wypowiedźą. Znalazłem na to jednak sposób. Jeśli chodzi o 'pole' to ustawiam wojsko w rogu mapy. Wtedy tępe AI wroga zawisa w powietrzu- niewidoczna ściana. Ja wiem, że to niezbyt fair, wkońcu exploit buga. Jednak uganianie sie za nimi kompletnie psuje mi klimat gry. Jeśli chodzi o zamki/miasta- Gdy huskarzenie nie mogą przebić się, to przeskakuje (dosłownie!) wroga i odchodze do tyłu trzymając PPM. Wróg idzie za mną a ciężkozbrojni ich mordują. Do tej akcji warto mieć dwie tarcze.
Dzięki tym dwum sposobom chanat nie stanowił większego problemu- poziom trudności :2,5/6
Swadia- zawsze gdy z nimi walczę oni nie mają już zbyt wiele terytorium. Jakiś konfliktowy naród : ) Plusem jest to, że najczęściej ich jedoski nie mają tarczy. W polu największym problemem są kawalerzyści. Na szczęście M&B ma skłonność do generowania dużych wzniesień. Wtedy ich rycerze są stanowcza łatwiejsi do ubicia- zwłaszcza, że jak się zatrzymają to piechota ich otacza jak pszczoły sklepy cukiernicze w lato : D W zamkach nie jest łatwo, pomimo tego, że jednostki bez tarcz to jednak dość mocni. A i często krosbołmenów na murach nie mało. Pomaga tu wysoki skill łuku/kuszy. Z 15 headszotów i odrazu łątwiej idzie chłopakom na drabince : ) Straty zawsze nie małe, ale jaka radość po ubiciu wszystkich =D. P.T.: 4.5/6
Vea..u..gie..r... zieloni : D Niby mirror Swadii a jednak jakoś łatwiej mi idzie z nimi. Może daltego, że ich rycerze i strzelcy nie mają tak dobrej zbroi? Za to dość często grupują się i latają po miapie całymi armiami. Reszta podobnie jak u góry. P.T: 3,5/6
Zostali Rodacy, ale musze sie przyznać, że walczyłem z nimi tylko kilka razy. Ich największym plusem jest zasięg broni. Najczęściej to oni zadają pierwszego hita. Oczywiście po to mamy tarczę, jednak czasami zdarza się dostać jakiegoś niespodziewanego hita ; P I chyba więcej sie na ich temat nie wypowiadam bo wyznaje zasade, że jak nie ma czegoś ciekawego do powiedzenia to nie mów nic : )
Jak ktoś był na tyle wytrwały i czyta te zdanie to szacuneczek: ]
Pozdro