Rhodokowie, którzy (spójrzmy prawdzie w oczy) mają najsłabsze jednostki, nadrabiają liczebnością i powiedziałbym też, że zdyscyplinowaniem. Jeszcze nigdy nie widziałem samotnego lorda Rhodoków. Zawsze wleką się w grupkach po 3-4 lordów (w najgorszym przypadku). Cięzko ich dlatego ugryźć, szybko odnawiają straty.
Z łatwością podbijają pierwszy zamek Nordów (tnn, który jest najblizej Yalen), niezle też tłuką Swadian, z którym prawie zawsze prowadzą wojnę. Hmm, chyba dołączę do nich...