Walczyłaś z emocjami, walczyłaś ze wszystkim co wydawało Ci się obce. Wszelkie poczucie bezpieczeństwa minęło, a ty czułaś narastającą panikę. Chciałaś, by to przestało, by to się skończył, a Ci wszyscy ludzie przestali tańczyć. Czułaś, jak rośnie w tobie gorąc, dobrze Ci zresztą znany. Czułaś, jak chciałabyś znaleźć się blisko kogoś, kogo znasz. Wzrok zaczął Ci zachodzić mgłą, muzyka zaczęła coraz ciszej brzmieć. Poczułaś, że znowu stajesz się małą Leną, a Kate ucieka w głąb siebie. Zaczęłaś nerwowo się rozglądać w poszukiwaniu rodziców, lecz ich tutaj nie było. Było za to mnóstwo obcych Ci twarzy. Czułaś, że jesteś coraz gorętsza, lecz nagle zauważyłaś kogoś, kto szedł do Ciebie szybkim krokiem. Mienił się aurami bladą jasnoniebieską, która przechodziła w pomarańczową barwę. Osoba podeszła do Ciebie, po czym objęła Cię ramieniem i zaczęła prowadzić. Czułaś się przy niej dobrze. Wiedziałaś, że jest to osoba, która zawsze Cię wspomoże, a jak trzeba będzie, to obroni. Usłyszałaś, jak mówi do Ciebie - Kate, Kate, ocknij się. Wtedy to Lena spotkała się z Kate. Czułaś, że Lena powoli chowa się za tarczą Kate, a wszystko zaczyna wracać do normy. Zaczęłaś na nowo słyszeć muzykę, lecz wszyscy Ci obcy ludzie zniknęli. Widziałaś do góry nogami głowę Setha, który trzymał twoją głowę na swoich kolanach i mówił do Ciebie:
- Kate, słyszysz mnie? Wszystko w porządku? Zobaczyłem, jak tracisz orientację i przyszedłem od razu jak straciłem Cię z pola widzenia. Wszystko ok? Pomóc Ci jakoś?